Po serii wyjazdowych meczów w lutym, piłkarze Leeds United wreszcie rozegrali dwa spotkania na Elland Road. Chyba wszyscy woleliby jednak te mecze jak najszybciej zapomnieć. Porażki 1-5 z Boltonem i 2-4 z Reading zadowolenie przyniosły jedynie gościom, a fanom United chyba definitywnie wybiły z głowy marzenia o TOP6 w obecnym sezonie. Zarówno menadżer Brian McDermott, jak i kapitan Ross McCormack, z jednej strony wskazując na wpływ historii pozaboiskowych (wciąż niezakończone zmiany właścicielskie), jak i trudności w sprostowaniu oczekiwaniom tysięcy fanów United, z drugiej uznali, że następny mecz, na trudnym terenie - Turf Moor - może być paradoksalnie spotkaniem, które odmieni wyniki zespołu.
Słabe ostatnio występy The Whites, już 11-punktowa strata do 6 miejsca w tabeli powodują, że piłkarze Leeds będą mogli z Burnley zagrać na luzie. United zajmują obecnie 15 miejsce w tabeli a w sobotę mierzyć się będą z drużyną drugą w tabeli, która ostatniej ligowej porażki doznała w Boxing Day, w wyjazdowym meczu z Middlesbrough. Na 7 ostatnich ligowych spotkań Burnley wygrało 5, co daje im ośmiopunktową przewagę nad trzecim w tabeli zespołem Derby County. Do tego dodać należy, iż The Clarets są jedynym zespołem w Championship, który nie przegrał meczu na własnym boisku.
Wrześniowy mecz na Elland Road zakończył się zwycięstwem Burnley 2-1. Była to druga wygrana sobotnich gospodarzy spośród ostatnich 6 spotkań między tymi drużynami (to drugie to zwycięstwo 1-0 w poprzednim sezonie). Także mecze domowe nie były dla fanów Burnley nazbyt szczęśliwe, jeśli chodzi o rywalizację z Leeds. Większość tych spotkań wygrywały Pawie, a gospodarze ze zwycięstw cieszyli się wcześniej tylko w 2006 i 1974 roku.
Leeds ostatnie spotkanie wygrało 8 lutego, pokonując na wyjeździe Yeovil 2-1, było to jednocześnie jedyne zwycięstwo na 8 wyjazdów.
Zespół Burnley być może będzie się musiał jednak obyć bez kontuzjowanego w ostatnim meczu Danny'ego Ingsa. Co prawda menadżer Sean Dyche nie wykluczył jego udziału z sobotniego meczu, to jednak prawdopodobne jest że w wyjściowym składzie zastąpi go Ashley Barnes.
W drużynie Leeds nie zagra przeziębiony Jimmy Kebe, innych kontuzji nie ma.
Czy Leeds zagra bez stresu i nacisku na wynik? Czy uda się poprawić dramatyczną ostatnio grę obronną? Czy uda się nie przegrać?
Mecz w sobotę o 16.
Komentarze
http://touch.dailymotion.com/video/x1hi0lw_burnley-v-leeds-united-lufc-fls_sport
póki co awansujemy o jedno miejsce :)))
jest 1-1 pomimo że Burnley nie oddało celnego strzału
przewaga posiadania piłki 61-39
Rudi przychodził do nas jako DM ewentualnie środkowy obrońca właśnie
początek dla nas, Ross obija słupek
może kiepsko u niego z motoryką
Heaton; Trippier, Duff, Shackell (c), Mee; Arfield, Jones, Marney, Wallace; Barnes, Vokes
Butland, Byram, Lees, Pearce, Pugh, Mowatt, Austin, Murphy, Wickham, McCormack, Smith.
rez Cairns, Wootton, Warnock, Brown, Stewart, Poleon, Hunt.