
O ile przed wcześniejszymi meczami Leeds United, które zapowiadane były jako "telewizyjne", wszyscy podchodziliśmy z wiarą i nadzieją, jeśli nawet nie na zwycięstwo, to na walkę, dumę i ambicję, to teraz do sobotniego pojedynku z Wigan wszyscy którym bliski jest skrót LUFC podchodzą z wielką obawą. I to nie obawą, że United wróci do Leeds bez punktów, ale że po raz kolejny zaprezentuje futbol bezbarwny, pozbawiony wyobraźni, szybkości, kreatywności i walki. Wielu za taka postawę obwinia menadżera zespołu Briana McDermotta, także on sam po ostatnich porażkach na własnym stadionie z walczącymi o utrzymanie Doncaster i Charlton był pytany czy dalej chce prowadzić zespół. Udzielał zawsze odpowiedzi twierdzącej, wskazując że wie czego drużynie brakuje i zespół na pewno będzie grał lepiej. Wierzyć w to jest jednak coraz trudniej.
Wypowiadając się przed najbliższą potyczką na DW Stadium, McDermott przyznał, że oczywiście atmosfera w zespole nie jest najlepsza, ale tak jest zawsze gdy drużyna przegrywa. Nie dziwi go więc frustracja zawodników i kibiców. Zamierza jednak zrobić wszystko, aby wielki klub, jakim jest Leeds United, znów zaczął wygrywać.
Komentując postawę Wigan pod wodzą aktualnego menadżera Uwe Roeslera, które po serii dobrych występów zameldowało się już na 5 miejscu w tabeli, przyznał że nie dziwi go ta wysoka pozycja, bowiem w tej drużynie występuje wielu zawodników z potencjałem na Premier League.
W sobotnim pojedynku nie zagra Jean Beausejour, pauzujący drugi mecz za 10 żółtych kartek. W porównaniu do ostatniego meczu przeciwko Leicester, zagrać będzie mógł wypożyczony z Lisów napastnik Martyn Waghorn.
W United nie zagra zmagający się z urazem kostki Rodolph Austin. Zdolni i gotowi do gry powinni być powracający po kontuzji Paddy Kenny, a także zapowiadani nieoficjalnie do występu w pierwszym składzie Luke Murphy i Michael Brown.
W meczu między tymi drużynami, który odbył się w grudniu na Elland Road, zwycięstwo 2-0 odniosły Pawie. Wyjazdowe spotkania z Wigan Athletic Leeds grało trzy razy, ale tylko raz był to mecz ligowy. United przegrali w tym właśnie meczu ligowym 0-3 (w sezonie 2004/05), podczas gdy grając w Pucharze Anglii wygrali 2-0 w sezonie 1986/87 i zremisowali 1-1 w sezonie 2005/06.
Aktualna forma stawia gospodarzy w roli zdecydowanych faworytów. Co prawda nie wygrali żadnego z ostatnich trzech spotkań, ale przegrali tylko 3 spośród ostatnich 26. Do tego trzeba dodać, że Wigan nie przegrało żadnego z ostatnich 12 meczów na własnym obiekcie, wygrywając 7 z nich. Ostatnią porażkę na własnym obiekcie ich fani obejrzeli na początku grudnia.
Z kolei Leeds gra w ostatnich tygodniach tak słabo, jak nie pamiętają tego ani najstarsi kibice w Yorkshire, ani najstarsi górale spod samiuśkich Tater. W ostatnich 10 meczach wygrali ledwie raz, aż 7 razy przegrywając. Pięć ostatnich wyjazdów to dwa remisy i trzy porażki. W ostatnich 19 meczach tylko jeden raz drużynie udało się nie stracić gola - przypomnijmy że był to debiut w zespole Jacka Butlanda. Zarówno wyjściowy skład, jak i postawa graczy na boisku jest wielką niewiadomą... Może należy wypożyczyć szybko kilku zawodników Leeds Rhinos...?
Mecz sędziował będzie robiący to na co dzień w Premier League Neil Swarbrick. W obecnym sezonie występował w 27 meczach, pokazując w nich 88 żółtych i 1 czerwoną kartkę. Sędzia ten, co ciekawe, aż trzynastokrotnie w swojej karierze gwizdał Pawiom, a z meczów tych United wygrało 4, zremisowało 2 i przegrało 7. W obecnym sezonie wyprowadzał zespół Leeds na boiska w Reading i Huddersfield - niestety oba te mecze zakończyły się porażkami, odpowiednio 0-1 i 2-3. Jeśli nic nie wskazuje na formę graczy United, to może powiedzenie "Do trzech razy sztuka" odnoszące się do sędziego natchnie nas nadzieją na dobry występ...?
Mecz w sobotę o 13.15.
Komentarze
M O T !!!!
Makaron trąbił kiedyś że po pierwsze odkupuje stadion :)) Więc liczę, że słowa dotrzyma :)) a potem niech sobie rządzi byle mądrze :))
My jeszcze będziemy wielcy !!
Cellino podobno stwierdził, że w poniedziałek zjawia się na Elland Road i bierze do ciężkiej pracy.
Pewnie więc w poniedziałek poleci głowa McDermotta.
Mam nadzieję, że jeszcze dzisiaj "farciarz jednej rundy" zostanie wyrzucony.
Z tym przejęciem to na 100% prawda?
Farnan na twitterze napisał: "Congratulation s Massimo!"
Zobaczymy czy to dobry omen!
Celowniki rozregulowane na maxa, ale walka była!
Też nie rozumiem czemu gra Hunt, a nie Poleon, może to się zmieni (tyle, że takie same przemyślenia mieliśmy już we wrześniu!!!).
Strasznie szkoda tego loba w wykonaniu Rossa.
Teraz pozostaje czekać na decyzję FL!
Dlaczego on w tym sezonie nie dostawal wiecej sznas...
Tutaj w ogóle się nie tnie:
http://www.coolsport.tv/skysports1-hd.html
MOT!!
tutaj stream...
white poza składem, a a pierwszym hunt. Ja meczu nie oglądam, na szczęście