W poniedziałek piłkarze i sztab szkoleniowy Leeds United wrócili z 2-tygodniowego obozu przygotowawczego w północnych Włoszech. Do treningów Pawie wrócą w czwartek, a ja pokrótce, opierając się na tekstach Phila Haya z YEP oraz Adama Pope'a z BBC Radio Leeds, postaram się podsumować w kilku zdaniach to zgrupowanie.
Jak na obóz wysokogórski (ok 2000 m.n.p.m) przystało, były to dwa bardzo ciężkie tygodnie dla podopiecznych Dave'a Hockadaya. Głównym elementem, na którym się skupiano w Santa Cristina, było przygotowanie fizyczne. Pewną innowacją było wykorzystanie dóbr natury. Każdy z treningów Leeds, a The Whites trenowali zazwyczaj 3 razy dziennie, kończył się w pobliskiej górskiej rzece. Piłkarze regenerowali się w mającej ok 6 stopni Celsjusza wodzie. Jednak oprócz biegania i dźwigania ciężarów, piłkarze ćwiczyli także taktykę oraz technikę. Jeżeli na podstawie tych dwóch tygodni można się pokusić o przewidywanie ustawienia, w jakim zagra Leeds w nadchodzącym sezonie, to będzie nim albo dobrze nam znane 4-1-2-1-2, albo bardziej ofensywne 4-3-3. Właśnie w takich dwóch formacjach Leeds zagrało swój jedyny sparing z lokalną amatorską drużyną, zakończony przekonującym wynikiem 16-0. W takich samych zestawieniach Leeds grało także w czasie wewnętrznych gierek. Mecz towarzyski z rumuńskim FC Viitorul został odwołany, ponieważ rywale nie pojawili się na miejscu. Dave Hockaday był zachwycony ambitnym i profesjonalnym podejściem wszystkich graczy do treningów. Główny trener Pawi na każdym kroku powtarza, że chce, aby Leeds było zespołem najciężej harującym i najwięcej walczącym w całej lidze. The Whites mają grać także raczej ofensywnie, czego wyrazem jest próba gry 3 napastnikami. Cały sztab chwalił także warunki, w jakich przyszło im przygotowywać piłkarzy do sezonu. Duża wysokość, czyste powietrze, spokój, a także piękne widoki mają przynieść pozytywne skutki w sezonie. Swój zachwyt podejściem graczy, a także dobrą atmosferą w zespole wyraził przebywający we Włoszech kilka dni Adam Pope. Radiowca z BBC szczególnie ucieszyło, że w końcu na pełnych obrotach może trenować Sam Byram. Hockaday aktywnie brał udział w treningach, a słychać go było w okolicznych domach.
W trakcie samego zgrupowania z zespołem Leeds łączonych było wielu graczy powiązanych z Półwyspem Apeninskim. Ostatecznie na Elland Road w przyszłym sezonie zagra 3 (o tylu wiemy do tej pory). Do roli pierwszego bramkarza szykowany jest były golkiper włoskiej młodzieżówki Marco Silvestri. Mówi się, że Cellino za jego kartę musiał zapłacić ok 400 tys. funtów. Nie jest tajemnicą, że 23-latek był jednym z głównych celów transferowych Massimo Cellino. Vincenzo Sardu, reporter z Sardynii, nazywa młodego Włocha świetnym bramkarzem.
On potrzebuję czasu i cierpliwości, ale ma wspaniałe umiejętności techniczne. Jest bardzo odważny, ma dobry refleks, a także jest silny. Jest wciąż bardzo młody, ale myślę, że spokojnie poradzi sobie w Championship.
Najmłodszym z nowych graczy jest 22-letni Francuz Souleymane Doukara. Urodzony w Paryżu, ale piłkarsko głównie kształcił się w Italii. Jest mocno zbudowanym, silnym i szybkim zawodnikiem mogącym grać w ataku albo na skrzydle. Wydaje się idealnym rozwiązaniem przy grze 3 napastnikami. Renato Maisani, współpracownik goal.com specjalizujący się we włoskiej piłce określa Doukarę mianem "Dr Jekyll i Mr. Hyde". Maisiniemu wydaje się, ze w Juve Stabia, w końcu błysnął swoim talentem.
Kiedy oglądałem go podczas sparingów, albo treningów, był wspaniały, ale w trakcie oficjalnych meczów zawodził. Może to ze względu na wiek. W zeszłym sezonie, zwłaszcza kiedy Juve Stabia straciło już szansę na utrzymanie, grał bardzo dobrze. Może to potwierdza, że ma problemy z presją, jaka towarzyszyła mu w Catani. Wydaję mi się, że w Anglii może błysnąć. Tamtejsza liga jest przystosowana bardziej do niego. On jest bardzo silny, a do tego szybki. Niestety marnuje zbyt wiele okazji, ale może to wciąż poprawić.
Na pewno najbardziej doświadczonym wymienionej trójki jest Tomasso Bianchi. Bianchi jest doświadczonym, ale wciąż młodym piłkarzem, a w dodatku bardzo uniwersalnym. Może grać zarówno w środku pomocy jak i na obydwu bokach. Jednak jego naturalną pozycją wdaję się pozycja nr 10.
Dziennikarz Emmanuelle Giullanelli, który obserwował Tomasso od dłuższego czasu, uważa go za wielkie wzmocnienie dla Leeds.
Kiedy Sassuolo wywalczyło awans do Serie A, środek pomocy tworzyli Bianchi i Francesco Magnanelli. Ten pierwszy był wtedy wiodącą postacią. Zawsze wykazywał się dobrą osobowością, a w zeszłym sezonie był prawdziwym liderem w Modenie. On jest takim cichym liderem i ma wszystkie atrybuty, aby być kluczową postacią. Bardzo lubi grać ofensywny futbol i jest odpowiednim graczem, żeby poradzić sobie w Anglii.
Bianchi w drużynie Hockadaya wyróżni się pewnie techniką i kreatywnością czyli atrybutami, których ostatnio w naszej środkowej linii brakowało. W przeszłości grał także w reprezentacji młodzieżowej Italii kopiąc piłkę z między innymi Mario Balotellim. Massimo Cellino zapewne będzie chciał sprowadzić jeszcze jakiś zawodników z wysp. Kibice wciąż czekają na uzupełnienie luki po sprzedaży Rossa McCormacka.
Komentarze
podobno "o krok" jest prawy obrońca Gaetano Berardi z Sampdorii, Szwajcar
powrócił tez temat środkowego pomocnika Federico Vivianiego z Romy
na testy trafił też do nas Nile Ranger, napastnik grający ostatnio w Swindon, a wcześniej m. in. w Newcastle - aczkolwiek mający od tej piłkarskiej, bogatszą kartotekę kryminalną
pojawił się też temat środkowego obrońcy Marka Hudsona z Cardiff
powrócił tez temat środkowego pomocnika Federico Vivianiego z Romy
na testy trafił też do nas Nile Ranger, napastnik grający ostatnio w Swindon, a wcześniej m. in. w Newcastle - aczkolwiek mający od tej piłkarskiej, bogatszą kartotekę kryminalną
pojawił się też temat środkowego obrońcy Marka Hudsona z Cardiff