
W sobotę o 18.15 czasu polskiego rozpocznie się spotkanie półfinalisty Ligi Mistrzów ze zdobywcą Pucharu Europy! To wcale nie jest zapowiedź meczu Premier League, Serie A, czy La Liga, a spotkania Championship pomiędzy Nottingham Forest a Leeds United. Ten kto wygra sobotnie zawody w dobrych humorach uda się na zbliżające się Święta. Jutrzejszy mecz będzie transmitowany przez telewizję Sky Sports, więc popisy piłkarzy obydwu zespołów zobaczą kibice na całym świecie.
Sytuacja kadrowa:
Nottingham Forest:
Stuart Pearce będzie musiał sobie poradzić bez Chrisa Cohena, Jacka Hobbsa i Andyego Reida. Nie wiadomo natomiast czy szansę na grę dostanie wypożyczony z Newcastle United Jamaal Lascelles, który w ttygodniumusiał stawić się w sądzie w związku z oskarżeniem o pobicie.
Leeds United:
Nie wiadomo czy na mecz z Forest wykuruje się Giuseppe Bellusci, który wciąż zmaga się z kontuzją, która wykluczyła go z gry przeciwko Fulham. W meczu nie wystąpią kontuzjowani Aidan White i Lewis Walters. Rodolph Austin wyleczył już swój uraz i może być brany pod uwagę przy ustalaniu składu. Możliwe, że Billy Sharp zagra w ataku w miejsce Souleymana Doukary.
Forma:
Obydwa zespoły nie grzeszą ostatnio zbyt wysoką formą. Forest nie wygrało od 3 spotkań (2 remisy i porażka), a Leeds od 2 (2 porażki). Również forma domowa Nottingham nie może zadowalać miejscowych fanów, którzy na 5 ostatnich domowych spotkań oglądali zaledwie 1 zwycięstwo (2 do 1 nad Norwich). O formie wyjazdowej Leeds lepiej nawet nie wspominać (1 remis i 4 porażki na 5 ostatnich meczów wyjazdowych).
Nasze 3 po 3:
Krzynek:
Przed sobotnim, transmitowanym przez Sky Sports, spotkaniem z Nottingham ciężko być optymistą. Po pierwsze forma Pawi w meczach wyjazdowych jest dramatyczna, po drugie Forest nie jest drużyną, która specjalnie Pawiom leży. Zespół stracił ostatnio trochę wigoru i wydaje mi się, że Redfearn, do tej pory wierny swojej 11, musi dokonać zmian. Wbrew pozorom wg mnie powinien odkurzyć jakiegoś zapomnianego gracza. Przypomnijmy sobie przełom listopada i grudnia zeszłego roku, kiedy do składu ni stąd ni zowąd, wskoczyli Michael Brown i Danny Pugh i obaj wnieśli wiele dobrego do składu Leeds. Do tego były też pojedyncze mecze, jak Leicester na początku roku (wtedy na placu pojawił się Varney) czy też jeden mecz w tym sezonie, kiedy w pierwszym składzie wyszedł Morison. W tamtych grach ci wyszydzani wcześniej zawodnicy, grając na wielkiej spinie i ambicji potrafili być wyróżniającymi się postaciami. uważam, że najwyższy czas, żeby teraz Redfearn dał szansę komuś zapomnianemu, kto stanął by na rzęsach, żeby udowodnić trenerowi, że jego dotychczasowe pomijanie było błędem. Kto może być nowym Pugh? Może za Bianchiego niech zagra Murphy? Może niech dostanie szansę Sloth, który ostatnio żalił się, że nie gra. W ataku obowiązkowo w miejsce Doukary powinien zagrać Sharp, a w drugiej połowie niech wejdzie Montenegro. Z wystawianiem w pierwszym składzie Del Fabro bym nie ryzykował. To wszystko wydaje mi się, że da szansę skończyć mecz inaczej niż gładkie zwycięstwo Leśników, chociaż mimo wszystko jakiekolwiek punkty zdobyte na City Ground będą dla mnie miłym zaskoczeniem.
Makumb:
Kiedyś przed Świętami Bożego Narodzenia mężczyzna wybierał się do lasu z siekierą i ścinał choinkę, którą potem ustawiał w domu, a dzieci radośnie ozdabiały ją na kolorowo, bombkami i innymi ozdobami. Podobne zadanie czeka w sobotę piłkarzy Leeds, którzy wybiorą się do Lasu w Nottingham (no bo niby co innego ma znaczyć to Forest w nazwie) aby wyciąć piłkarzom gospodarzy niezły numer i zgarnąć sprzed nosa 3 punkty na The City Ground i w ten sposób sprawić przedświąteczną radość swoim kibicom. Mocno wierzę w 2 do 1 dla United!
Forza Leeds!
adamos
Mnie zatem pozostaje postawić na remis. Nie podzielam jednak optymizmu Makumba i jeśli faktycznie przywieziemy z Nottingham jakąkolwiek zdobycz punktową - uznam to za spory sukces. Na pewno spodziewam się zmian w składzie. Jeśli Bellusci dojdzie do siebie - on zagra za Pearce'a. Wchodzący na zmiany ostatnio Sharp wygląda na tyle dobrze, że może zmienić Doukarę. Redfearn narzeka też na brak możliwości dokonywania zmian i taktycznych, i personalnych - co właśnie ma mieć wpływ na dużo słabszą postawę United na wyjazdach. Możemy więc być również świadkami jednej, a może nawet dwóch zmian w linii środkowej. Już nie chcę pisać, że rywale mają właśnie serię słabszych występów - dla takich drużyn mecz z Leeds, zwłaszcza u siebie, to marzenie... Chciałbym jednak, niezależnie od wyniku meczu, zobaczyć dalszy progres w grze the Whites, coraz więcej biegania, podawania, strzelania i odbierania... Wtedy - kto wie...
Komentarze
To pierwszy karny dla Leeds w tym sezonie!
http://www.wiziwig.tv/broadcast.php?matchid=293167&part=sports
http://www.time4tv.com/2012/10/sky-sports-1.php
ale na pewno będzie więcej ;)
Na ławce Montenegro i Morison
W wyjściowej 11 gospodarzy znani z gry na ER Lichaj u Blackstock
Nottingham Forest starting XI: Darlow. Lichaj, Mancienne, Wilson, Tesche, Fryatt, Lansbury, Fox, Hunt, Antonio, Blackstock
Nottingham Forest subs: De Vries, Lascelles, Ince, Paterson, Burke, Assombalonga, Osborn
Leeds United starting XI: Silvestri, Byram, Pearce, Cooper, Warnock, Cook, Bianchi, Mowatt, Adryan, Antenucci, Sharp
Leeds United subs: S. Taylor, Berardi, Del Fabro, Tonge, Montenegro, Morison, Doukara
Forza Leeds!