
Wczorajszy dzień oprócz informacji o zawieszeniu Stevena Thompsona w roli asystenta Neila Redfearna nie było jedyną informacją, która zelektryzowała kibiców Leeds. Po konferencji prasowej Redfearna podczas której główny trener Leeds wyznał swoje zaskoczenie i wątpliwości odnośnie słuszności decyzji Nicoli Salerno do prasy dostała się informacja jakoby włodarze Leeds naciskali na Redfearna aby ten nie brał pod uwagę Mirco Antenucciego przy ustalaniu składu na kolejne mecze ligowe. Jak donoszą Yorkshire Evening Post i Sky Sports Antenucci ma w kontrakcie klauzule, która mówi o tym, że jego obowiązujący do końca czerwca 2016 roku kontrakt ma zostać automatycznie przedłużony jeśli napastnik zdobędzie w bieżącym sezonie co najmniej 12 bramek. Simon Austin z The Sun zasugerował nawet, że to sam Andrew Umbers (zastępujący Massimo Cellino podczas jego zawieszenia) przekazał Redfearnowi informację o zakazie wystawiania Antenucciego.
Sam Antenucci na swoim twitterze zamieścił następujące zdanie po ujawnieniu zapisów jego kontraktu:
Nie wiem co się dzieje dookoła mnie. To wszystko wydaje się nierzeczywiste. Zawsze starałem się robić wszystko co mogłem dla klubu. Moim zadaniem jest strzelanie bramek dla Leeds. Jestem pośrodku sytuacji, w której nie wiem co jest prawdą.
Po pewnym czasie oświadczenie do zaistniałej sytuacji wydał agent piłkarza Silvio Pagliari, w którym przeczytać możemy:
Latem zeszłego roku Mirco podpisał dwuletni kontrakt z Leeds United, który składa się z części stałej i z części zmiennych. To prawda, że umowa z klubem zawiera klauzulę automatycznego przedłużenia o kolejne 12 miesięcy jeśli Mirco strzeli 12 bramek. Znam Nicola Salerno od lat i on zapewnił mnie, że to nie ten zapis w umowie jest powodem dla, którego mój klient nie gra. Chciałbym również podkreślić, że umowa ta była bezpośrednio uzgadniana z Massimo Cellino. Absolutnie nie wierzę w te rzeczy. Oznaczałoby to, że Mirco jest chyba jedynym napastnikiem na świecie, który ma problemy bo strzela dużo goli i jest najlepszym strzelcem swojej drużyny. Jednocześnie jest to bardzo dziwne, że w ciągu ostatnich 2 miesięcy najlepszy strzelec klubu gra bardzo mało. Mirco nadal będzie starał się dać z siebie wszystko dla Leeds United, jak przystało na profesjonalistę, tak jak robił to do tej pory. Zaakceptuje również wybory trenera, który mam nadzieję zmieni swoje poglądy na temat możliwości wystawiania piłkarza w składzie do końca sezonu.
Ostatnie doniesienia z Leeds potwierdzają, że osobą, która nakazała Redfearnowi nie wystawianie Antenucciego w składzie jest Andrew Umbers. Podobno to również Umbers podjął decyzję o zawieszeniu Thompson "z powodu kiepsko wykonywanej pracy".
Komentarze
Umbers wydał kolejne oświadczenie, w którym zaprzeczył jakoby jakakolwiek presja był wywierana na Reddersa odnoście Włocha. Każda sam wie, gdzie można wsadzić oświadczenie takiego człowieka