To nie będą nudne Święta Wielkanocne! Zadbali o to włodarze ligi tak ustalając grafik spotkań, że piłkarze Leeds zagrają dwukrotnie na przestrzeni 3 dni! Pierwszy z tych meczów już jutro o godzinie 16:00, kiedy na Elland Road Pawie podejmą Blackburn Rovers. O to aby te święta nie były nudne zadbali też włodarze samego United zawieszając wczoraj w obowiązkach Stevena Thompsona, czyli asystenta Neila Redfearna i w ten sposób wprowadzając zamieszanie, którego nie widzieliśmy w tym klubie od ponad roku. Jak już zostało wspomniane na wstępie to będą ciekawe święta, niestety ciekawe nie koniecznie oznacza wesołe.
Historia ostatnich spotkań:
Na 5 ostatnich spotkań na Elland Road pomiędzy obydwoma zespołami Pawie wygrały 2, jedno remisując i 2 przegrywając. Jednak od 2012 roku kiedy obydwie ekipy spotkały się ponownie w Championship Pawie nie potrafią wygrać z Blackburn, notując raptem 2 remisy i 3 porażki.
Forma:
Leeds United:
Ostatnie 5 spotkań w wykonaniu Leeds to 3 zwycięstwa i 2 remisy. Natomiast domowa forma Pawi w ostatnich 5 meczach to 2 zwycięstwa (z Millwall i Ipswich), 1 remis (z Nottingham Forest) i 2 porażki (z Watford i Brentford). Ciężko jednak pisać o formie drużyny, która właśnie niczym okręt został pozbawiona może nie kapitana (bo nim jest Neil Redfearn), ale pierwszego oficera, którym bez watpienia był Steve Thompson.
Blackubrn Rovers:
Rovers na 5 ostatnich meczów ligowych wygrali 3 i przegrali 2 (ostatnie dwa domowe mecze z Brentford i Brighton). Jeśli natomiast chodzi o ich ostatnią formę wyjazdową to na 5 ostatnich spotkań ligowych wygrali 1, przegrali również 1 i aż 3 zremisowali.
Sytuacja kadrowa:
Leeds United:
W jutrzejszym meczu na pewno nie wystąpi Lewis Cook, który w meczu angielskiej młodzieżówki do lat 19 doznał kontuzji kostki. Zrobione wczoraj prześwietlenie wykazało, że kontuzja jest mniej poważna niż początkowo przypuszczano, ale i tak występ 18-letniego pomocnika w jutrzejszym meczu jest wykluczony. Na środku pomocy Cooka zastąpić będzie mógł Rodolph Austin, który wykurował już kontuzję, a w ostatni weekend zagrał w meczu towarzyskim reprezentacji Jamajki przeciwko Wenezueli (ciekawe, że żadne Angielskie gazety nic nie piszą o tym spotkaniu). Możliwe również, że do meczowej 18 włączony zostanie Granddi Ngoyi, który również powrócił do treningów po kontuzji. Nie pewna jest sytuacja dotycząca występu Mirco Antenucciego wobec którego (jak podają wczorajsze media) Neil Redfearn dostał zakaz wystawiania go do składu gdyż w przypadku gdy Włoch strzeli jeszcze 2 bramki jego kontrakt automatycznie zostanie przedłużony.
Blackburn Rovers:
W jutrzejszym meczu wystąpić będzie mógł wypożyczony z Ipswich Town Paul Taylor, dla którego byłby to debiut w nowych barwach. Swoja kontuzje wyleczył już Josh King i może zostać włączony do meczowej osiemnastki, podobnie jak Corry Evans, który ze względu na kontuzje nie zagrał w meczu z Brighton. Możliwe, że menedżer Blackburn będzie chciał oszczędzić kilku podstawowych zawodników mając na uwadze środowe spotkanie z Liverpoolem w ćwierćfinale Pucharu Anglii.
Nasze 3 po 3:
Krzynek:
Na potrzeby tego meczu musiałem redagować na nowo zarówno moje typy w naszej zabawie, jak i swój wkład do dzisiejszej zapowiedzi. Wszystko przez trio Umbers - Salerno - Cellino. Może każdego z nich, może tylko jednego z nich. Nie wiem i chyba nie chce wiedzieć. Wydawało mi się, że po wielu latach bałaganu, wszytko powoli zmierza do normalności. Po trenerach widmo z początku sezonu, stery w końcu objął solidny fachowiec. Fachowiec ten dostał do współpracy jednego z najlepszych asystentów w lidze. Dzięki tej dwójce w 2015 roku mogliśmy oglądać inne Leeds United. Leeds United zwyciężające, grające z ogromną pasją i pewnością siebie. Naiwny wierzyłem, że może to być początek czegoś większego. Nic podobnego. Odpowiedni ludzie zadbali o to, żeby ten dorobek zniszczyć jednym listem. Nie chcę nawet wracać do wydarzeń z czwartku. Chciałbym, żeby nie miały one wpływu na postawę zespołu. Wszak mówimy i profesjonalistach, ale mimo wszystko ciężko mi sobie wyobrazić, żeby ci gracze, którzy tak uwielbiali przecież Thompsona, przeszli obok tej sytuacji obojętnie. Do tej pory większość naszych piłkarzy grała o przyszłe kontrakty. Nie wiem, czy teraz będą chcieli się starać, bo niby dlaczego mieliby walczyć o nowy kontrakt w klubie-pantomimie? Nazywając obecną sytuację w Leeds amatorką, obraziłbym Izolator Boguchwała, Spoceni Jeżów czy Sokół Wielką Lipę. Absurdalne działania włodarzy klubu sprawiły, że w kilka godzin najmocniejsza mentalnie drużyna ligi, ponownie stała się grupą upadłych dusz. Jeszcze w czwartek rano byłem pewien, że wygramy obydwa mecze. Teraz wiem, że obydwa przegramy. Oczywiście chciałbym się mylić. Chciałbym, żeby Redfearn i jego chłopacy pokazali, że mają jaja z tytanu. Chciałbym, żeby zaśmiali się Umbersowi i Salerno prosto w twarz. wreszcie chciałbym, że Mirco Antenucci zagrał i ustrzelił hat-tricka, ale jakoś w to nie wierzę. Co, do składu to ciężko cokolwiek przewidzieć, bo sam już nie wiem, kto go ustali. Wcześniej robił to Redfearn z konsultacjami Thompsona. Wyniki były za dobre, także teraz może za skład wezmą się Umbers z Salerno. Ciekawi mnie, kto zagra za Cooka. Wątpię, żeby od pierwszych minut zagrali NGoyi lub Philips, także pewnie obok Murphyego zostanie cofnięty Austin.
Adamos:
To co się dzieje w klubie z Leeds jest niewyobrażalne. Nazwać to rollercoasterem to mało. Gdy po raz kolejny w ostatnich latach wydawało się, że Leeds United wychodzi na prostą, z nieznanych szerzej opinii powodów odsuwa się od zespołu współtwórcę jego ostatnich sukcesów. Nikt nie ma wątpliwości, że gdyby nie Steve Thompson, nie byłoby nowej drużyny United, nie byłoby świetnej atmosfery i zwycięstw. Nie dziwi więc, że i Redfearn i cały zespół był wczoraj zszokowany decyzją o odsunięciu go od pracy i nieprzedłużaniu wygasającej umowy, tym bardziej że powody tych decyzji nie zostały podane. Mnie działania Salerno pokazują jedno - Leeds nie ma być klubem odnoszącym sukcesy sportowe, gdzie trener decyduje kto gra. Grać mają ci, którzy zostali kupieni tanio, po to żeby zostać sprzedanymi drogo. Być może od tego zależą premie dla Salerno...? Wygląda na to, że Włoch pokazuje Reddersowi, że ten jest w klubie nikim i ma jedynie wykonywać polecenia. Oczywistym więc będzie, że w przyszłym sezonie drużynę poprowadzi kto inny. Pewnie ktoś z 8 ligi, i to bynajmniej nie angielskiej...
Redfearn przed czwartkowym treningu powiedział piłkarzom, że muszą się skoncentrować i trenować jak zawsze - dla niego, dla Thompsona i dla publiczności. To samo powie pewnie przed meczem. Czy uda się jednak zagrać tak jak ostatnio...? Mam duże wątpliwości. Gra przeciwko Rhodesowi i Gestede wymaga koncentracji całego zespołu, a o to będzie niezwykle trudno. W wielkanocną sobotę 22 lata temu mistrz Anglii - Leeds - pokonał Blackburn 5-2 po trzech golach Strachana oraz Wallace'a i Chapmana. Jutro nie będzie to niemożliwe, ale cholernie trudne...
Makumb:
To był 31 stycznia 2014 roku kiedy Cellino wywalił z roboty Briana McDermotta, a dzień później na Elland Road zmotywowani chęcią dalszej współpracy z McDermottem piłkarze rozjechali Huddersfield 5 do 1. Teraz na 2 dni przed meczem z Blackburn z klubu wyleciał niemniej popularny niż McDermott Steven Thompson. Bardzo chciałbym w to wierzyć, że i w tym wypadku piłkarze Leeds zepną poślady i złoją Blackburn tak jak to zrobili rok temu z Terierami, ale zwyczajnie ciężko w to uwierzyć. Wywalenie Thompsona zniszczyło całą dobrą atmosferę, która tak cieszyła kibiców Leeds w ostatnim czasie. Wszystko wskazuje na to, że dla załatwienie własnych interesików ktoś postanowił zniweczyć cały ogrom pracy jaki w ostatnich miesiącach wykonali Redfearn z Thompsonem i piłkarze. Nic więc dziwnego, że na godzinę przed jutrzejszym meczem kibice zapowiadają protest, oby poskutkował piłkarze tak jak ich o to prosi Neil Redfearn zagrali dla zwolnionego właśnie Thompsona.
Co do składu to pewnie za Cooka zagra Austin, a na szpicy zobaczymy Antenucciego. Pytanie tylko czy w ten sposób Redfearn podpisze na siebie wyrok.
Forza Leeds!!!
Komentarze
przechodzimy na 3 z tyłu, wchodzą Cooper i Antenucci za Woottona i Berardiego
cała druga połowa w 10
Subs: Steele (GK), Spurr, Brown, O'Sullivan, P. Taylor, Lenihan, Evans.
relacji tv nie ma
Dzisiaj Redders oglądał mecz Wolves w Nottingham, notabene wygrany przez Wilki. W przerwie uciął sobie pogawędkę z niejakim Brianem McDermottem