W dniu dzisiejszym oficjalna strona Leeds United (a także profil na Twitterze) podały informację, że Dyrektorem Zarządzającym w klubie został mianowany Adam Pearson!
Przypomnijmy, że Pearson pracował już w Leeds na stanowisku dyrektorskim, aczkolwiek miało to miejsce przed blisko 15 laty. Po odejściu z Elland Road angażował się w działalnością biznesową związaną ze sportem, w szczególności jako prezes i właściciel "wyciągnął" Hull City z krawędzi bankructwa na obrzeżach Football League na pozycję solidnego klubu zaplecza Premier League, kierował klubem Derby County, został właścicielem drużyny rugby Super League Hull FC. Ostatnio - i to miesiąc temu - wszedł w skład komitetu sportowego Sheffield Wednesday, obok. m. in. Glena Roedera. Stanowisko to jednak, wobec podjęcia pracy w Leeds, bezzwłocznie opuścił.
Nazwisko Pearsona pojawiało się w ostatnich latach każdorazowo, gdy do publicznej wiadomości przedostawały się informacje o grupie osób związanych z Yorkshire, chcących zaangażować się w Leeds United.
Kwestia zatrudnienia Pearsona w United potoczyła się bardzo szybko, Massimo Cellino przekonał go do podjęcia pracy przy Elland Road podczas dwóch weekendowych spotkań. Pearson ma być jego prawą ręką i wspomagać go we wszystkich aspektach działalności prezesa w klubie. Docelowo mają to być głównie działania biznesowo-marketingowe, z plotek jednak wynika, że pierwszym zadaniem Pearsona ma być znalezienie głównego szkoleniowca the Whites, albowiem Cellino podobno zdecydował się nie przedłużać umowy z Redfearnem. Największe szanse zastąpienia Reddersa media zdają się dawać aktualnemu jeszcze menadżerowi Brentford - Markowi Warburtonowi.
Pearson, dla którego Leeds jest rodzinnym miastem, pracę w klubie ma zacząć już od jutra. Obaj, wspólnie z Massimo Cellino, nie ukrywali zadowolenia ze zbliżającej się współpracy dla dobra klubu.
Komentarze
co do włoskich piłkarzy to nic do nich nie mam, podobnie jak do angielskich, albańskich, słoweńskich czy polskich
pod warunkiem że dobrze grają w piłkę
jest różnica czy z Włoch bierzemy ludzi z pogranicza Serie A i B, czy z czołówki Serie A
Czy ktoś by płakał gdyby przyszedł do nas Pirlo, Chiellini, De Rossi czy Destro...?
Nie sądzę. Szrot jest szrot, obojętne skąd
Martwi mnie to, że w ogóle toczą się jakieś dywagacje czy zostawić Redderas, on na nowy kontrakt zasłużył po stokroć i jeśli Cellino faktycznie chce utrzymać najlepszych piłkarzy, to nie może im zabierać mentora, który wpoił w nich miłość do tego klubu, o której Włoch mówił przy okazji nowego kontraktu dla Cooka! To niedorzeczne i śmieszne!
Cieszy mnie natomiast to, że Cellino chyba na dobre wyleczył się z włoskiej drużyny, którą próbował stworzyć wraz z Salerno w zeszłym roku. To nie jest liga dla włoskich grajków z pogranicza Seri A i Serie B. To jest Championship, gdzie wypluwa się płuca i walczy o każdą piłkę!
MOT!
Tylko Redders. Tutaj go uwielbiają, tutaj grają dla niego.