Kosztujący Pawie prawie 3 mln funtów Chris Wood w końcu trafił do siatki w oficjalnym meczu. Wcześnie Nowozelandczyk imponował pracowitością, ilością wygranych górnych piłek, grą tyłem do bramki. Mimo tego wciąż wisiała na nim presja najdroższego transferu dekady, który pozostawał bez gola. 52 minuta meczu to zmieniła. Chris Wood wykończył kontratak, który sam rozpoczął i sprytnym strzałem zdobył swojego premierowego gola dla Pawi.
Jest to z pewnością pierwszy z wielu goli, jakie dla Leeds strzeli Wood. Sam napastnik jest świadomy oczekiwań, jakie mają wobec niego kibice i ma nadzieję, że pójdzie w ślady innej 9 z Antypodów, Marka Viduki.
Jestem w klubie, gdzie numer 9 ma swoją historię. Chcę być nowym Markiem Viduką, chce podążać jego śladami. Starałem się uciec spod krycia i robić sobie pozycję do strzałów. W Bristol dałem z siebie wszystko.
W najbliższą sobotę Wood postara się pomóc drużynie w odniesieniu pierwszego zwycięstwa w sezonie. Na Elland Road przyjedzie Sheffield Wednesday.
Komentarze
Gratuluję i zazdroszczę !! TO musiało być cudowne :) Mam gdzieś w czeluściach dysku zewnętrznego obszerne skróty z tego meczu :)
Mam też chyba prawie cały mecz z Arsenalem na Highbury z 2003 gdzie wygraliśmy 3:2 po pięknych bramkach Kewell'a, Harte'a i Viduki :)
Piękne czasy... :(
Bylem, widzialem.
Ekstaza.