
W brew pozorom na leedsutd.pl nie wkradła się żadna reklama przedświątecznych zakupów w ciastkarni, a poniższy tekst całkowicie na poważnie traktuje ostatnie doniesienia na temat klubu z Elland Road.
Zacznijmy więc od początku. Zgodnie z zasadami kluby piłkarskie nie mogą w trakcie trwania sezonu podnosić cen biletów na swoje mecze. Jak obejść ten przepis wymyśliły władze Leeds United, które podjęły decyzję o podniesieniu o 5 funtów ceny za bilet na South Stand (południowa trybuna) dając w zamian voucher na posiłek - dokładniej soczek i ciastko. Wspomniany voucher jest obowiązkowy i każdy kibic, który chce wejść na South Stand musi go zakupić wraz z biletem i mogą z niego co najwyżej nie skorzystać. Jakiś czas temu informowaliśmy was o tym, że Massimo Cellino wykupił prawa do obsługi cateringowej na Elland Road podczas meczów Leeds United (więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ), teraz wszystko wskazuje na to, że dochody z tytułu cateringu są dla Włocha niezadowalające i postanowił on (lub jego poplecznicy), żeby na South Stand wypróbować możliwość nauczenia kibiców Leeds spożywania posiłków przygotowywanych przez Leeds United. Działanie władz klubu od razu odbiło się szerokim echem w środowisku kibicowskim (nad sprawą pochyliło się nawet polskie Weszło!) i w brytyjskiej prasie. Kibice Leeds w ramach protestu przeciwko, jak to sami nazywają „Podatkiem za szarlotkę („Pie tax”), planują podczas najbliższego meczu z Hull City opuścić trybuny Elland Road w 17 minucie meczu („ukochana" liczba przesądnego Massimo Cellino) i przez 17 minut pozostać poza Elland Road (chyba nie trzeba ponownie tłumaczyć dlaczego przez 17 minut).
Jakby tego wszystkiego było mało w dniu wczorajszym brytyjska gazeta Mirror podała, że jeden z oficjeli innego klubu Championship przed meczem z Leeds United otrzymał telefon z następującą wiadomością: „Jeżeli, którykolwiek z naszych piłkarzy wpadnie wam w oko – jesteśmy otwarci na wszelkie oferty.” Nie jest znany co prawda rywal i czas kiedy powyższa deklaracja miała zostać złożona, jednak jeżeli tak faktycznie było, to może to oznaczać, że w zimowym okienku transferowym na Elland Road może się wydarzyć swoisty exodus najlepszych i najzdolniejszych piłkarzy z Lewisem Cookiem, Alexem Mowattem i Samem Byramem na czele. Szykuje się więc prawdziwa Zimowa wyprzedaż.
Wszystko wskazuje na to, że kiepskie wyniki Leeds United, ciągłe rotacje na stanowisku głównego trenera i prezes wariat, nad którym wisi widmo kolejnych zawieszeń przez Football League to za mało przedświątecznych smutków dla kibiców klubu z Elland Road. Teraz czeka ich obowiązkowy „Pie tax” i perspektywa utraty najlepszych piłkarzy zaraz po nowym roku. Oj Mikołaj w tym roku kibicom Pawi aż zbyt chętnie rozdaje tego typu prezenty!
Komentarze
Pewnie w lidze typera też stawiali na wynik 0-0 jak ja...a tu gol w 90min... też bym się zdenerwował :)
A tak na poważnie- wieje chłodem z ER
To że nikt mu tego nie powiedział jeszcze nic nie znaczy
To jest Cellino
Dadał także, że Byram w tym tygodniu dostał nową, lepsza ofertę nowego kontraktu. Sam ma się skontaktować z ojcem przed podjęciem decyzji.
Evans poprosił fanów, żeby w 17 minucie meczu byli z drużyną