W ostatnich latach w Leeds brakowało kreatywnego skrzydłowego, ten temat był już wałkowany wielokrotnie. O ubogości graczy specjalizujących się w grze przy linii bocznej niech znaczy fakt, że Stuart Dallas, pozyskany tego lata, już po 19 kolejkach zanotował więcej asyst niż jakikolwiek inny gracz Pawi przez cały zeszły sezon.  Reprezentant Irlandii Północnej 4-krotnie dogrywał piłkę kolegom, po których oni strzelali gola. W minionych rozgrywkach najczęściej asystowali Souleymane Doukara oraz Stephen Warnock. Dallas wciąż jednak czeka na swojej premierowe trafienie dla The Whites. To, że strzelać potrafi, udowodnił w zeszłym sezonie, kiedy dla Brentford zdobył 8 goli.

W zeszłą sobotę Dallas został w końcówce zmieniony przez Sama Byrama. O tym, ile kosztowało Stuarta tamto spotkanie, niech świadczą słowa Steve’a Evansa, który zdradził, co powiedział mu skrzydłowy w momencie zejścia. 25-latek ledwo wymamrotał, że nie był już w stanie dłużej biegać. Evans po meczu powiedział także, że myślał, że  Stuart nie będzie w stanie samemu siąść na ławce.

Komentarze  

#2 krzynek 2015-12-09 06:12
ogólnie w całej lidze wybitnych asystentów nie ma. Najwięcej ma Donaldson, Gudmundsson i Judge - po 6. Jak na 19 kolejek, to słaby wynik.

To samo ze strzelacami, liderujący McCromack strzlił 10 goli, najlepszy u nas, generalnie krytykowany Wood - 7.
#1 Makumb 2015-12-08 19:45
Na skrzydłowego czekaliśmy w Leeds od czasu Snodgrassa. Fajnie, że Dallas daje radę i robi asysty, ale szkoda, że na 2 skrzydle nie grywa i asystuje Botaka (bramka we wczorajszym meczu rezerw z Hull City).
Jednego dobrego skrzydłowego już mamy, teraz fajnie by było mieć dobrą parę skrzydłowych jak za czasów Snoda i Gradela ;)

You have no rights to post comments