Kiedy w listopadzie zeszłego roku Leeds musiało w ligowym spotkaniu uznać wyższość Rotherham chyba nikt nie spodziewał się, że tak szybko nadarzy się okazja do rewanżu na Elland Road. Tak się stało gdyż los skojarzył lokalnych rywali ze sobą w FA Cup i już jutro o godzinie 16:00 czasu polskiego The Peacocks podejmą The Millers. Ponownie pojedynek ten będzie szansą do konfrontacji trenerów, którzy jeszcze niedawno zajmowali stanowiska w przeciwnych klubach. Zobaczymy kto tym razem wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku: Steve Evans czy Neil Redfearn.
Historia ostatnich spotkań:
We wstępie wspomniałem już ostatni mecz obu drużyn z listopada 2015 roku, który zakończył się zwycięstwem Rotherham 1:0. Wspomnieć jednak również wypada, że brak zwycięstw nad lokalnym rywalem na Elland Road nie jest dla Leeds niczym nowym. Pawie na przestrzeni ostatniej dekady nie wygrały żadnego z 3 ostatnich spotkań na własnym boisku, notują 2 remisy i właśnie tę ostatnią porażkę. Łącznie w tych meczach padł dokładnie 1 gol, właśnie ten strzelony jesienią Newella. Czas więc rozprawić się z lokalnym rywalem.
Sytuacja kadrowa:
Leeds United:
Jest wielce prawdopodobne, że Steve Evans da odpocząć w jutrzejszym spotkaniu najbardziej eksploatowanym zawodnikom i da szansę zagrać nominalnym zmiennikom. Bardzo możliwe, że na boisku, lub chociaż na ławce rezerwowych znajdzie się miejsce dla Caspera Slotha, Mirco Antenucciego, Jordana Botaki, Lee Erwina, czy Kalvina Philipsa. Możliwe również, że szansę na pokazanie się po kontuzji dostanie Alex Mowatt, natomiast raczej na pewno szkocki trener Leeds będzie chciał jeszcze oszczędzić najlepszego strzelca drużyny Chrisa Wooda, który z powodu kontuzji nie zagrał w meczu z MK Dons z powodu kontuzji ścięgna udowego. W jutrzejszym meczu jak informowaliśmy wcześniej będzie mógł zagrać wypożyczony dzisiaj z Middlesbrough Mustapha Carayol.
Rotherham United:
Na Elland Road Neil Redfearn na pewno nie zabierze Tonyego Andreu, któremu skończyło się wypożyczenie z Norwich City. Wykluczony jest występ wypożyczonego z Derby County Farrenda Rawsona, który w meczu z Preston doznał kontuzji. Podobnie zagrać nie będzie mógł Lee Frecklington. Innymi zawodnikami, którzy nie wystąpią z powodu kontuzji są Stephen Kelly i Leon Best. Możliwy jest natomiast występ wracającego po kontuzji byłego gracza Leeds United Frazera Richardsona. Bardzo prawdopodobne, że również Neil Redfearn zdecyduje się nie wystawiać najmocniejszego składu, gdyż walczące o utrzymanie Rotherham desperacko potrzebuje punktów ligowych i to właśnie 2 najbliższe mecze w Championship wydają się być priorytetem dla The Millers.
Forma:
Od ostatniej potyczki obydwu drużyn na Elland Road minęło półtora miesiąca. Od tego czasu obydwie drużyny zaliczyły po 3 zwycięstwa w Championship. I tyle analogii, bo Pawie w tym czasie zanotowały tylko 1 porażkę (w rozgrywanym jeszcze w listopadzie meczu wyjazdowym z QPR) i 4 remisy (0:0 z Charltonem, 2:2 z Derby i po 1 z Forest i MK Dons), natomiast The Millers w tym samym czasie przegrało aż 5 spotkań (z Wolves 1:2, Blackburn 0:1, Huddersfield 0:2, Fulham 1:4 i Preston 1:2). Wydaje się więc, że patrząc tylko na ostatnia formę faworytem jutrzejszego spotkania powinno być Leeds United.
Nasze 4x4:
Makumb:
O ile przy pierwszym meczu Neila Redferna na Elland Road jako szkoleniowca Rotherham czuło się jeszcze duży ładunek emocjonalny, o tyle jutrzejsze spotkanie już tak bardzo nerwowe raczej nie będzie. Pewnie, że są to derby Yorkshire i obydwaj trenerzy mają coś do udowodnienia, ale trzeba pamiętać, że FA Cup nie jest priorytetem dla żadnej z drużyn. Obydwa zespoły zagrają raczej w eksperymentalnych składach, co może jednak skutkować bardzo ciekawym widowiskiem, gdyż nominalni zmiennicy będą chcieli się pokazać z jak najlepszej strony. Jeżeli chodzi o skład United to w zasadzie oprócz tego, że w bramce stanie Silvestrii (no bo nie wyobrażam sobie żeby bronić miał 17-letni Peacock-Farrell) nic nie jest pewne i wskazywanie składu na jutro jest jak wróżenie z fusów. No ale dobra spróbuję. W obronie stawiam, że zagra 4 Taylor, Bamba, Bellusci, Coyle. W pomocy szansę pewnie dostanie Sloth oraz Murphy i Adeyemi, którzy w trakcie sezonu byli mniej eksploatowani niż Lewis Cook. Wydaje mi się również, że w 11 znajdzie się też miejsce dla Bridcutta i Doukary, a w ataku osamotniony biegać będzie Antenucci. Po przerwie spodziewam się debiutu Carayola oraz powrotu do składu Mowatta. Możliwe też, że szansę dostanie Erwin.
Co do wyniku, to myślę, że Leeds ten mecz wygra, ale po ciężkim boju. Raczej spodziewam się wyniku 4:2 niż np. 1:0. No cóż, zobaczymy ja będzie.
Forza Leeds!
Adamos:
Ten mecz na pewno będzie okazją do odpoczynku dla kilku najintensywniej eksploatowanych piłkarzy. Jestem ciekaw, czy faktycznie w bramce zagra Silvestri. Evans jest zachwycony Peackockiem-Farrellem i ja nie byłby zaskoczony gdyby to on dostał szansę debiutu, choć przyznać trzeba, że większe szanse na grę daję Włochowi. Do zmian dojdzie w obronie. Spodziewam się 90 minut Coyle'a - pytanie tylko z którego boku obrony i czy oprócz tej, będą inne jeszcze zmiany. Może sprawdzić jak Wootton zagrałby na swojej nominalnej pozycji - środkowego obrońcy...?
W pomocy odpocząć powinni na pewno Dallas i Cook. Za Dallasa Botaka lub Carayol. Z prawej strony pewnie Byram, dla którego niewykluczone że będzie to ostatni występ w białych barwach na Elland Road. Liczę na występ Slotha, i liczę że będzie to dobry występ. Nie przez przypadek ga się w reprezentacji Danii, ten chłopak naprawdę umie grać w piłkę, pytanie dlaczego nie robi tego w Leeds? Możliwe, że zagra również Bianchi. W ataku nie zagra Wood. Pod jego nieobecność Pawie nie mają jednak piłkarza, który mógłby dobrze grać samotnie w ataku, myślę więc że zagramy dwójką z przodu - Antenucci i Erwin.
Czas przerwać kilkuletnią już serię kiepskich lub wręcz fatalnych meczów w Pucharze Anglii. Jeśłi chcemy dać sobie szansę na takie mecze, jak z Manchesterem United, Evertonem, Tottenhamem czy Arsenalem, trzeba pokonać takiego rywala jak Rotherham. Myślę, że wygramy, ale to nie będzie łatwy mecz.
Krzynek:
Czasami puchary krajowe są traktowane nieco po macoszemu. Czasami się je odpuszcza skupiając się na lidze. W Anglii FA Cup to jednak inny prestiż. W ostatnich latach przygodę w najstarszymi piłkarskimi rozgrywkami świata kończyliśmy najwcześniej jak się dało. Chciałbym, żeby tym razem było inaczej. Puchar Anglii może być fajną przygodą. Przy odrobinie szczęścia można pokazać się światu (jak niedawno Wigan), można zagrać z kilkoma renomowanymi firmami czy też zarobić trochę pieniędzy. Wiadomo, jak to jest z Leeds, szczególnie w meczach ze słabszymi ekipami. Niemniej jednak nie wyobrażam sobie, żeby znowu Rotherham nas pokonało. Evans zapewne wprowadzi kilka zmian w składzie. Pewnie zagra od początku Coyle. Pewnie dostaną szansę Philips i może Sloth. Wydaje mi się, że odpocznie przed Ipswich mocno eksploatowany w tym sezonie Dallasa. Chciałbym, że zagrał Botaka, ale bardzie prawdopodobny wydaje mi się debiut Carayola, niestety. Dłuższą szansę na szpicy dostanie też pewnie Erwin. Kilku graczy głodnych gry będzie gryzło trawę i Leeds ten mecz wygra. Na Ipswich pojedziemy w dobrych nastrojach.
Sherm:
Żeby napisać kiedy przegraliśmy ostatni mecz muszę patrzeć w terminarz. Wspaniałe uczucie. Nie tak dawno, siadając do 4x4 można było śmiało pisać "seria porażek, która nas dotyka", albo "wyjście z dołka w najbliższym spotkaniu". A teraz? Punkty w każdym meczu. W każdym razie, żeby była jasność - przegraliśmy ostatni raz 28 listopada z QPR. Ktoś jeszcze pamięta co robił w listopadzie? No i najważniejsze - odbiliśmy od strefy spadkowej na 11 punktów. Od niepamiętnych czasów zagraliśmy naprawdę dobry okres świąteczno - noworoczny. Dlaczego piszę o tym w przypadku meczu w FA Cup? Sprawa jest oczywista - zespół w dobrej formie nie zważa na to w jakich rozgrywkach gra spotkanie. Czy to pucha czy liga, daje od siebie absolutne maksimum zaangażowania.
Liczę, że szansę w tym spotkaniu dostanie kilku zmienników. Może Lee Erwin zagra więcej niż końcówkę? Może Botaka, o ile nie dokucza mu żaden uraz, dostanie szansę gry? Warto dać odpocząć choćby Dallasowi czy Byramowi. Trzeba jednak pamiętać, że Rotherham United to nie tylko rywal z naszej ligi, ale także zespół, który ograł nas na naszym własnym stadionie (co w owym czasie nie było jakąś wielką sztuką). Dlatego z przetasowaniami w składzie nie można też przesadzić.
Jak zwykle nie będę typował wyniku, ale zachowawczo powiem, że porażka w tym spotkaniu specjalnie mnie nie zmartwi. No chyba, że ktoś mi zagwarantuje Manchester United w następnej rundzie.
Komentarze
Kolejna informacja mówi o ofertach wartych łącznie 30 milionach za 4 naszych wychowanków: Byrama, Cooka, Mowatta i Taylora. Większość ofert jest z Premier League, ale jedna podobno przyszła z klubu z Bundealigi.
sprecyzował to potem, że chodzi o oferty za różnych graczy. Zakładam, że ok 10mln za Cooka, 5-6mln za Byrama, 5 mln za Bellusciego. Nie wiem, co pozostałymi 10mln.
nooooo nie wiem... chyba że suma oznacza, że 4 oferty za Byrama po 5 mln to 20 mln ;)
plus po słupku z obu stron
Wg statystyk Rotherham dwa celne srtrzały na bramkę. My 6
no trochę to inaczej wyglądało, jeśli chodzi o strzały Millers
świetny też mecz Coyle'a, mamy kolejnego kapitalnego bocznego obrońcę
Obiecujący debiut Carayola, świetny mecz Coyle'a i Bellusciego. Przygoda trwa dalej
skarcilismy Millerów dwa razy w końcówkach połów. Powtórzyć to w następnych dwóch meczach
najbliższe dwa ligowe mecze w przypadku porażek mogą nam skończyć sezon - gramy z 6 Ipswich i 7 Wednesday
w meczu Norwich z MC przy stanie 0-2 w 72 min na boisku pojawił się Lafferty. Jest już 0-3
Potrzeba dużej poprawy jakości we wtorek, bo czeka nas arcyważny mecz
druga połowa dla Rotherham, póki co
rez: Peacock-Farrell , Wootton, Bamba, Phillips, Cook, Bianchi, Dallas
nie ma Erwina i Botaki. Evans chyba już skreślił ich. Szkoda