Dzisiaj późnym popołudniu w Anglii kończy się okienko wypożyczeń, w czasie którego zespołu z niższych lig mogą wypożyczać krótkoterminowo zawodników. W tym okresie Steve Evans chciał sprowadzić do szatni Leeds kilka nowych twarzy, niestety do tej pory bezskutecznie. Całą sytuację odmienił jednak wczorajszy wieczór, kiedy trener Pawi spotkał się na Thorp Arch z Liamem Bridcuttem i jego agentem.
Szkocki pomocnik Sunderlandu był celem transferowym wielu klubów Championship. Najbliżej zakontraktowania 26-latka było Cardiff. Walijczycy byli już o włos od ogłoszenia Bridcutta nowym graczem Blue Birds, ale wtedy do gry wskoczył Steve Evans. Zdolności perswazyjne Szkota sprawiły, że jego rodak wzmocni jednak Leeds United, a oficjalnie ma to zostać ogłoszone dzisiaj.
W ostatni weekend Bridcutt zagrał w drużynie młodzieżowej Czarnych Kotów, ponoć obserwujący go skauci chcieli sprawdzić, w jakiej kondycji jest Szkot, który w tym sezonie nie zagrał jeszcze ani minuty. Bridcutt będzie drugim graczem wypożyczonym do Leeds ze Stadium of Light. Wcześniej tą drogą poszedł zawodzący na całej linii Will Buckley.
Komentarze