Główny trener Leeds United Steve Evans zapowiedział na łamach Yorkshire Evening Post, że dostał zapewnienie od Massimo Cellino, że w styczniowym okienku transferowym na Elland Road pojawią się nowi zawodnicy. Zdaniem Evansa głównym kryterium do wydatkowania pieniędzy Leeds United na wzmocnienia było to czy przed świętami sytuacja w tabeli Championship będzie wskazywała na to, że Pawie Będą miały szansę włączyć się do walki o miejsce barażowe. Na chwile obecną Leeds zajmuje 13 miejsce w tabeli, ale do 6 Ipswich traci zaledwie 5 punktów. Ogromna w tym zasługa ostatnich 4 spotkań drużyny Evansa, która na 12 możliwych do zdobycia punktów zgarnęła 10. Zdaniem Evansa nowi piłkarze mogą do Leeds dołączyć już na początku stycznia:
Przy odrobinie szczęścia jeden lub dwóch nowych piłkarzy może do nas dołączyć już pierwszego dnia (stycznia – red.) Jednak jeśli nawet 1-ego nikt do nas nie dołączy to ważne żeby dołączył do 31 stycznia (wtedy w Anglii zamyka się zimowe okienko transferowe - red.). Jednak zdecydowanie wolimy dokonać zakupów wcześniej.
Evans nie ukrywa, że klub jest w stałym kontakcie z menedżerami drużyn, których piłkarzy chciałby pozyskać.
Jadę teraz do Nottingham (gdzie Leeds rozegra mecz w niedzielę - red.) i cały czas wiszę na telefonie rozmawiając z Massimo Cellino o postępach w negocjacjach ws. transferów. Co więcej znam menedżerów tych drużyn i mam pewność, że te rozmowy się odbywają.
Evans odniósł się również do kwestii piłkarzy, którzy mogą w styczniu opuścić Elland Road:
Z klubu nie odejdzie żaden piłkarz, oprócz tych wobec których nie mamy planów na przysżłość.
Wypowiedź Evansa nie wyjaśnia niestety co dalej z Samem Byramem, którego kontrakt wygasa z końcem sezonu, a piłkarz nie chce tej umowy przedłużyć. Możliwe, że klub będzie chciał sprzedać swojego wychowanka już teraz aby cokolwiek zarobić na jego odejściu.
Jeżeli chodzi o piłkarzy, którzy w styczniu mogą dołączyć do Leeds to pewne jest to, że Evans chciałby sprowadzić jeszcze jednego środkowego obrońcę (pewne źródła donosiły o zainteresowaniu Leeds Dorianem Dervite z Boltonu, ale nie są one bardzo wiarygodne) i być może napastnika (przez dłuższy czas mówiło się o Kyleu Laffertym z Norwich City). Nie do końca wyjaśniona pozostaje natomiast sprawa przedłużenia wypożyczenia Liama Bridcutta z Sunderlandu. Defensywny pomocnik jest wypożyczony do Leeds na miesiąc i do Sunderlandu musi wrócić po meczu pawi z MK Dons (2 stycznia), jednak Leeds zastrzegło sobie w umowie wypożyczenia Bridcutta możliwość przedłużenia jego wypożyczenia do końca sezonu. Wszystko byłoby cacy, gdyby nie to, że chęć zakupu Bridcutta wyraziło Brighton. Po tej informacji władze Czarnych Kotów stwierdziły, że wolałyby spieniężyć transfer swojego pomocnika niż dłużej go wypożyczać. Zdaniem Evansa Birdcutt wyraził chęć pozostania w Leeds i po zakończeniu swojego wypożyczenia będzie musiał usiąść do rozmów o swojej przyszłości z menedżerem Sunderlandu Samem Allardaycem.
Komentarze
Fakt ktoś dynamiczny w ataku i ktoś pewniejszy na srodek obrony by się nadał i na skrzydło za Botake.
Silvestri o dziwo faktycznie w dobrej formie, ale z łąwką bramkarską i tak u nas cieńko.