To jeszcze nie było grane w Leeds United! To znaczy było, ale dopiero teraz ujrzało światło dzienne. Jak podają brytyjskie gazety Lucy Ward została zwolniona ze stanowiska pracownika socjalnego w Akademii Leeds United w lipcu zeszłego roku ze względu na to, że była partnerką życiową Neila Redfearna, którego większościowy właściciel klubu Massimo Cellino pozbył się z United niewiele wcześniej. Cała sprawa wypłynęła, gdyż głos w niej zabrał Ismail Ghandour milioner, którego do zainwestowania w Leeds namawiał ówczesny Dyrektor Generalny klubu Nigel Pearson. Właśnie Pearson miał w czerwcu poinformować owego milionera, że Cellino chce się pozbyć z klubu zarówno Redfearna jak i Lucy Ward, gdyż, i tu cytat: „Widzi ich jako parę”. Sprawa ta obecnie trafiła do sądu, w którym Pani Ward skarży klub za seksistowskie i nierówne traktowanie. Oficjalnie Pani Ward została zwolniona za wyjazd na Mistrzostwa Świata Kobiet w Piłce Nożnej do Kanady bez autoryzacji władz klubu, ale jak sama podkreśla w ten sam sposób wyjechała na 6 innych wyjazdów i wtedy nikomu to nie przeszkadzało.
W dniu wczorajszym na jaw wyszły kolejne fakty, które świadczyć mogą na niekorzyść Cellino. Włoski właściciel Leeds miał, komentując możliwość zwolnienia Lucy Ward z klubu, powiedzieć do trenera żeńskiej drużyny United: „Czemu kobiety chcą grać w piłkę nożną? Piłka nożna to nie miejsce dla nich. Ich miejsce jest w sypialni lub u kosmetyczki.”
Sprawa jak to bywa nazywane jest „rozwojowa”, a proces toczy się przed sądem w Leeds. Kolejni świadkowie udzielają wyjaśnień, które mogą mieć wpływ na decyzję, którą mają podjąć sędziwie.
Jedno jest pewne, po aferkach wokół Leeds United, które wybuchły po tym jak do prasy trafiły informacje o obowiązkowej opłacie żywieniowej dla kibiców z South Stand oraz o rzekomym opłacaniu przez Massimo Cellino pochlebnych jemu komentarzy na portalach społecznościowych brytyjskie brukowce znów mają co opisywać w odniesieniu do naszego klubu.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jakiekolwiek ustalenia zostaną podjęte i którejkolwiek ze stron tego sporu zostanie przyznana racja ponownie mamy do czynienia z publicznym praniem brudów, które swój początek miało w Leeds United wraz z przyjściem do klubu Massimo Cellino. Cóż, jak mówi przysłowie „kto mieczem wojuje, od miecza ginie”, szkoda tylko, że jeśli na klub miałyby spaść jakiekolwiek sankcje i kary w związku z tą sprawą to zapewne najbardziej odczują je kibice, w ten czy w inny sposób.
Aktualizacja:
Sad w Leeds po rozpatrzeniu stanowiska obydwu stron konfliktu zdecydował, że zwolnienie Lucy Ward z klubu Leeds United było objawem dyskryminacji, a cytowane wcześniej wypowiedzi Massimo Cellino o kobietach w piłce nożnej sa seksistowskie. Najprawdopodobniej na klub, oprócz odszkodowania na rzecz Pani Ward, spadną kolejne kary, gdyż wyrokiem sadu ma zająć się Football Assosiation.
Komentarze