Wiecie co? Trener przygotowania fizycznego rano po meczu z Southampton podszedł do mnie i powiedział, że mogę mieć dobre wytłumaczenie, żeby być zmęczonym i żeby mieć ponaciągane dwójki, bo moje statystyki mbiegowe w ostatnim meczu były bardzo dobre. Rzadko się zdarza, żeby trenerzy mówili nam takie rzeczy, bo oni wymagająod nas, żebyśmy biegali bardzo dużo.

Najgorsze jest to, że po strzelonej bramce truchtam sobie z powrotem na własną połowę, a Marcelo tylko krzyczy: "Znowu, znowu!". Pomyślalełm sobie "ok". Potem za każdym razem kiedy wykonam jakiś dobry sprint to słyszę od Marcelo "Dobrze, Patrick!", a chwilę potem znowu "Pracuj! Pracuj!".

Trochę to brzmi jakby mogło być wkrzurzajace, ale w jakiś dziwny sposób to pomaga. Pewnie dalej bym biegał, ale bez tego jego krzyku może raz czy dwa bym odpuścił.

Patrick Bamford o metodach motywacyjnych Marcelo Bielsy