uż jutro o godzinie 16:00 czasu polskiego zabrzmi pierwszy gwizdek sędziego w niezwykle ciekawie zapowiadajacym się meczu nPower Championship, w którym zmierza się ekipy Cardiff City i Leeds United. Będzie to pojedynek drużyn, które w przedsezonowych spekulacjach wymieniane były wsród kandydatów do walki o awans do Premier League.
Historia:
Obydwa zespoły po raz pierwszy spotkały się w meczu ligowym, rozgrywanym w Cardiff już w sezonie 1920/21, mecz ten zakończył się zwycięstwem gospodarzy 1:0. Piłkarzom Leeds nie udało się wywiezć kompletu punktów z Cardiff w 14 kolejnych spotkaniach, a sztuka ta udała się dopiero w sezonie 1963/64 kiedy Pawie wygrały po raz pierwszy po bramce Billyego Bremnera. Kolejne dwa mecze, w sezonach 1971/72 i 1983/84, kończyły się zwycięstwem przyjezdnych. Jak się jednak okazuje były to jedyne zwycięstwa wywalczone przez United na tym wyjatkowo niegoscinnym terenie. Statystyki wszystkich spotkań rozegranych w Cardiff przedstawiaja się następujaco: 23 mecze, 14 zwycięstw Cardiff, 3 zwycięstwa Leeds, 6 remisów. Ostatnie spotkanie pomiędzy obydwoma drużynami zostało rozegrane 21 kwietnia br. i zakończyło się remisem 1:1 (bramki strzelili Joe Mason w 41 min. i Luciano Becchio w 73 min.).
Forma:
Obie drużyny dobrze rozpoczęły sezon na boiskach nPower Championship, o czym najlepiej swiadczy fakt, że sasiaduja ze soba w tabeli ligowej zajmujac odpowiednio 7 (Leeds) i 8 (Cardiff) miejsce, oba kluby zdobyły po 7 punktów.
Cardiff:
Gospodarze sezon rozpoczęli od niespodziewanej porażki w Capital One Cup z Northampton (1:2), w lidze natomiast wygrali z Huddersfield (1:0), zremisowali z Brighton (0:0), przegrali z Bristol City (2:4) i wygrali z Wolves (3:1), to własnie w tym ostatnim meczu forma błysnał pomocnik gospodarzy Peter Whittingham, który strzelił wszystkie bramki dla The Bluebirds.
Leeds:
United sezon rozpoczęli od dwóch zwycięstw: z Shrewsbury Town (4:0) w Capital One Cup i Wolves (1:0) w Championship, pózniej przyszła porażka z Blackpool (1:2) i kolejne dwa zwycięstwa w lidze z Peterborough (2:1) i w pucharze z Oxford United (3:0) oraz remis ze spadkowiczem z Premier League Blackburn Rovers (3:3). W doskonałej formie wydaje się być strzelec wyrównujacego gola z zeszłorocznej potyczki z Cardiff, tj. Argentyńczyk Luciano Becchio, który we wszystkich dotychczasowych meczach United aż 5 krotnie wpisywał się na listę strzelców (4 bramki w lidze i 1 w pucharze).
Sytuacja kadrowa:
Cardiff:
Menedżer Cardiff Malky Mackay nie powinien mieć problemów z ustawieniem swojej drużyny na mecz z Leeds. Niepewny jest co prawda występ Craiga Bellamyego i Bena Turnera, natomiast żaden zawodnik nie zmaga się na długoterminowa kontuzja.
Leeds:
Inaczej sytuacja wyglada w ekipie United. Wsród gosci z Leeds zabraknie kontuzjowanych Davida Norrisa, Leigha Bromby, Davide Sommy, Paula Greena i Ramona Nuneza. Gotów natomiast do gry jest pozyskany wczoraja Michael Tonge, który został wypożyczony na dwa miesiace ze Stoke City.
Sędzia:
Arbitrem jutrzejszego spotkania będzie pochodzacy z Lancastershire Paul Tierney, który w bieżacym sezonie był rozjemca podczas 5 spotkań ligowych, w których pokazał 14 żółtych i 1 czerwona kartkę. Ostatnim meczem z udziałem Cardiff, w którym gwizdał Pan Tierney był mecz sezonu 2010/11 przeciwko Hull City, który The Bluebirds wygrali 2:0. Z kolei ostatnim meczem z udziałem Leeds, w którym rozjemca był Pan Tierney to zeszłoroczna porażka z Watford 0:2, podczas tego meczu czerwona kartkę zobaczył zawodnik United Paul Connolly.
Podsumowanie:
Co prawda w rozgrywanych w Walii meczach pomiędzy Cardiff i Leeds nie pada zbyt wiele bramek (dokładnie 1,93) bramki na mecz, jednak nie zmienia to faktu, że sobotnia potyczka zapowiada się pasjonujaco, gdyż naprzeciwko siebie stana dwie drużyny o podobnym potencjale i celach. Przewidzenie wyniku tego spotkania jest bardzo trudne, ale sadzę, że najbardziej prawdopodobny rezultatem jest remis.











