Jutro o godzinie 16.00 na Elland Road rozegrane zostanie spotkanie 6. kolejki rozgrywek o mistrzostwo nPower Championship pomiędzy Leeds United i Crystal Palace. Po długiej przerwie na mecze reprezentacji, tragiczne jak dotad Leeds będzie szukało punktów w meczu z rywalem ze strefy barażowej.
Leeds:
Leeds w tym sezonie spisuje się fatalnie. Cztery punkty w pięciu meczach to chyba najgorszy scenariusz jaki mogli wyobrazić sobie fani drużyny. Albo jestesmy tragicznie nieskuteczni, albo tracimy bramkę w ostatniej sekundzie, albo strzelamy sobie samobója, albo dostajemy czerwone kartki. W przypadku Leeds, nieszczęscia chodza parami. Przykład to bramka w ostatniej minucie i czerwona kartka w ostatnim meczu z Ipswich, przegranym 2:1. Drużynie Graysona udało się dotychczas pokonać jedynie ekipę Hull City i chyba tylko do tego meczu nie można się przyczepić.
Na boisko na pewno nie wybiegnie jutro Aidan White, który dostał czerwona kartkę w ostatnim spotkaniu. Przypomnieć należy, że z zespołu odszedł również Max Gradel. Do pełnej sprawnosci powracaja Luciano Becchio, Billy Paynter, Michael Brown, Alex Bruce oraz Leigh Bromby, skład został również wzmocniony przez Mikaela Forssella.
Crystal:
Drużyna Dougiego Freedmana spisuje się jak dotad bardzo dobrze. W pięciu meczach zgromadziła dziesięć punktów za trzy zwycięstwa i remis. Do zespołu dołacza Anthony Gardner i Antonio Pedroza. Nie zagraja z cała pewnoscia Nathaniel Clyne, Kagisho Dikgacoi, Owen Garvan i Alex Marrow.
Pawie nie tyle nie moga, co chyba zwyczajnie nie chca zdobywać punktów w tym sezonie. Jutro będa miały okazję, aby zmusić mnie do przeprosin za te słowa. Mamy nadzieję, a nawet oczekujemy, że jutro nie zobaczymy żadnej czerwonej kartki, bramki samobójczej, ani tych straconych w ostatnich i pierwszych (co też się zdarza często) minutach meczu. Wygrajmy wreszcie!











