To może być punkt zwrotny dla naszego klubu w tym sezonie. Po paśmie gry w tzw."kratkę" jutro nasi zawodnicy będą mieli szanse na odniesienie kolejnego zwycięstwa. Zadanie to na pewno będzie arcytrudne. Przyjdzie nam się zmierzyć z rewelacyjnie spisującym się beniaminkiem - Peterborough. Przewidziane scenariusze na jutrzejsze popołudnie są w zasadzie dwa: albo przegrywamy i odpadamy z walki o bezpośredni awans albo odnosimy zwycięstwo i zbliżamy się do zajmującego trzecią pozycję Peterborough na pięć oczek. Wiadomo, że porażka przekreśla definitywnie nasze szanse na bezpośredni awans a jeśli uda się wygrać zbliżymy się do Peterborough a ponadto istnieje spora szansa że odrobimy część strat do kolejnego z beniaminków - MK Dons, które również dostaje lekkiej zadyszki.
Nasi zawodnicy przed tygodniem pokonali Brighton i wydaje się że Simon Grayson nie powinien zmieniać zwycięskiego zestawienia, które na czele z obroną spisało się całkiem przyzwoicie. Teraz jednak Grayson ma dużo szersze pole manewru chociażby w ofensywie bo gotowi do gry są Jermaine Beckford oraz coraz lepiej radzący sobie ostatnio Robert Snodgrass. Póki co jednak najbardziej prawdopodobny jest jednak występ od pierwszych minut Lee Trundla. Nie wiadomo czy wystąpi na prawej stronie oborny Frazer Richardson, który narzekał na uraz po meczu z Brighton. Reszta składu powinna pozostać bez zmian.
Natomiast syn Sir Alexa Fergusona, Darren prowadzący obecnie Peterborough nie będzie mógł skorzystać z usług lewego obrońcy Tommy'ego Williams'a oraz dwóch pomocników, Charlie Lee oraz Chrisa Whelpdale.
Jutrzejszy pojedynek to swego rodzaju bitwa pomiędzy szkoleniowcami młodego pokolenia. Zarówno Simon Grayson jak i Darren Ferguson to jeszcze młodzi trenerzy jednak u obydwu widać ogromny potencjał. Grayson jak dobrze wiemy świętował już awans do Championship z Blackpool, zaś Ferguson może zapisać na swoje konto wprowadzenie Peterborough do League One. Warto także wspomnieć że to właśnie pod jego wodzą Peterborough jest bliskie uzyskania awansu do CCC po zaledwie rocznym pobycie w L1. To byłoby z pewnością coś niesamowitego. Grayson to także dobry fachowiec co udowadnia teraz pracując na Elland Road. Już jutro okaże się, który z nich na chwilę obecną jest lepszy. Początek tradycyjnie o godzinie 16.00











