Po srodowej katastrofie na Elland Road i drugiej w historii klęsce, w której Pawie straciły 5 goli - tj. porażce z Blackpool 0-5, nasi zawodnicy po mistrzowsku podniesli się i zwyciężyli w niedzielne popołudnie po raz pierwszy na nowym stadionie Leicester City - Kings Power Stadium, 1-0, po cudownym uderzeniu z dystansu Adama Claytona.
Mecz zapowiadał się ciekawie choćby z tego powodu, że własnie Leicester było klubem, w którym najlepsze lata swojej piłkarskiej kariery spedził manager Pawii Simon Grayson, który podkreslał, że obok Leeds United to własnie Lisy sa drugim zespołem, darzonym przezeń szczególna sympatia. Młodsi fani z ciekawoscia oczekiwali na występ w drużynie gospodarzy naszych dwóch byłych zawodników - Kaspera Schmeichela i Jermaina Beckforda. W pierwszym składzie gospodarzy pojawil się tylko Schmeichel, Beckford na boisko wszedl w drugiej połowie.
Od poczatku spotkania lekka przewagę osiagneli zawodnicy Leeds, jednak nie stwarzali sobie w tym czasie jakichs szczególnych sytuacji bramkowych. Pewnie grała nasza defensywa, także jej srodek, w po raz kolejny zmienionym składzie. W spotkaniu z Blackpool pomimo az pięciu straconych goli dobrze zagral Kisnorbo i on po raz kolejny wybiegł na boisko zastepujac kontuzjowanego Darrena O'Dea (wyjechal do Glasgow na konsultacje medyczne w macierzystym klubie), a pauzujacego za czerwona kartke Toma Leesa zastapił Andy O'Brien. Obaj obrońcy, wspierani po bokach przez Connolly'ego i White'a spisali sie bardzo dobrze. Także znakomicie zagrali nasi pozostali gracze, nie dopuszczajac przez całe spotkanie zawodników gospodarzy do pozycji strzeleckich. Przy kilku wrzutkach w pole karne bardzo dobrze spisał się debiutujacy w Leeds Alex McCarthy - przypomnijmy, dwa dni przez meczem wypożyczony z Reading.
Ze strony Leeds uderzen na bramkę próbowali Snodgrass, Pugh i Keogh, młodego bramkarza Pawii pokonac próbowali David Nugent i Paul Gallagher.
W 66 minucie kolejny atak The Whites zakończył sie ostra centra z lewego skrzydła w pole karne gospodarzy, do wybitej piłki przed polem karnym doszedl Clayton i bez przyjecia pięknym strzałem nie dał szans Schmeichelowi.
Po tej bramce na placu gry zameldował się Beckford i Michael Johnson. Gracze Leeds bronili się jednak bardzo dobrze, na boisku pojawili się Bromby i Brown. Mecz skończył się jednak cennym zwycięstwem Leeds United 1-0.
Nasi zawodnicy pokazali że maja jaja i pozostaje nam miec nadzieję, że podobnie jak w ubiegłym roku, po porażce na ER z Cardiff 0-4, tak i w bieżacym sezonie, klęska z Blackpool będzie jednoczesnie poczatkiem nowej wspaniałej serii.
LEICESTER CITY - LEEDS UNITED 0 - 1
Clayton 69
Leicester: Schmeichel, Peltier, Mills, Bamba, Konchesky, Gallagher (Schlupp 85), Wellens, Danns, (Johnson 74) King, Howard (Beckford 74), Nugent. Rez.: St Ledger, Weale.
United: McCarthy, Connolly, O'Brien (Bromby 73), Kisnorbo, White, Snodgrass, Howson, Clayton, Pugh, McCormack (Brown 86), Keogh (Becchio 77), Rez.: Cairns, Brown, Sam.
Sedzia: O Langford
Żólte kartki: Konchesky, Bamba (Leicester)
Widzów: 26,720 (3319 z Leeds)











