W sobotę o 16:00 czasu polskiego na Elland Road rozpocznie się, kolejny w tym sezonie, derbowy pojedynek Hrabstwa Yorkshire pomiędzy zajmujacym 5 miejsce w tabeli Championship Leeds United a zajmujacym 15 miejsce w lidze Barnsley.
Garsć statystyk:
Będzie to 49 spotkanie pomiędzy obydwoma zespołami, dotychczas Leeds wygrywało 17-krotnie, Barnsley 16-krotnie, a 15-krotnie zanotowano remis. Na Elland Road obydwa zespoły spotykały się dotychczas 26-krotnie: Leeds wygrało 13 spotkań, 5 razy wygrało Barnsley, a 8-krotnie zanotowano remis.
Chociaż statystyki dotychczas rozegranych spotkań pomiędzy obydwoma klubami sa korzystne dla Pawi, to w ostatnich spotkaniach z Barnsley Leeds nie potrafi wygrać z lokalnym rywalem ostatnie zwycięstwo notujac w 2001 roku. W ostatnich 4 potyczkach obydwu zespołów 2-krotnie wygrywało Barnsley i 2-krotnie był remis. Szczególnie w pamięci piłkarzy i kibiców Leeds mogły utkwić obydwa spotkania przeciwko Barnsley rozgrywane w poprzednim sezonie, najpierw United przegrało na wyjezdzie 5:2, a pózniej w ostatnich minutach rozgrywanego na Elland Road spotkania Barnsley uratowało remis strzelajac bramkę na 3:3.
Forma:
Zarówno Leeds, jak i Barnsley nie graja ostatnio zbyt równo. Nasi jutrzejsi goscie na 6 ostatnio rozegranych spotkań wygrali 3 i 3-krotnie schodzili z boiska pokonani. Leeds zas w 6 ostatnich spotkaniach 3-krotnie wygrało, 2-krotnie przegrało i raz zanotowało remis. Jeszcze trudniej wskazać faworyta patrzac tylko na statystyki meczów Leeds u siebie i Barnsley na wyjezdzie. I tak Leeds nie wygrało żadnego z 3 ostatnich spotkań na Elland Road, a Barnsley w trzech ostatnich meczach wyjazdowych nie zdobyło punktu, a ostatnie zwycięstwo na wyjezdzie zanotowało 20 sierpnia nad Reading. Statystyki obydwu klubów w meczach derbowych Hrabstwa Yorkshire z kolei wygladaja imponujaco. Leeds wygrało dotychczas wszystkie 4 mecze derbowe w tym sezonie (z Bradfor 3:2, z Hull City 4:1 i dwukrotnie z Doncaster Rovers 2:1 i 3:0), z kolei Barnsley wygrało obydwa derbowe mecze (z Hull City 2:1 i z Doncaster Rovers 2:0).
Sytuacja kadrowa:
Leeds United:
Po wyleczeniu kontuzji do meczowej kadry najprawdopodobniej powróci Danny Pugh, watpliwe jednak aby znalazł się on w wyjsciowej jedenastce, gdyż w meczu przeciwko Burnley z dobrej strony pokazał się Lloyd Sam, który zaliczył asystę przy pierwszej z bramek Robert’a Snodgrass’a. Na ławce rezerwowych zapewne usiada zakontraktowany wczoraj Maik Taylor oraz Leigh Bromby. W meczu nie zagraja na pewno Darren O’Dea, który pauzuje za kartki oraz kontuzjowani Andy Lonergan, Mika Vayrynen i Davide Somma. Parę srodkowych obrońców na ten mecz najprawdopodobniej stworza Patrick Kisnorbo i Tom Lees.
Barnsely:
Na kłopot bogactwa może za to nażekać menedżer Barnsley, gdyż do składu naszych przeciwników powróca ostatnio kontuzjowani Danny Haynes, Bob Hassell, Ruben Nobel-Lazarus i Goran Lovre, dodatkowo menedżer Barnsely będzie mógł skorzystać z pauzujacych ostatnio za kartki Danny’ego Drinkwater’a i Andy’ego Gray’a. W dniu wczorajszym na zasadzie wypożyczenia szeregi Barnsley wzmocnił ponadto Nile Ranger (który jeszcze w lecie był przymierzany przez brytyjskie media do Leeds United), który również będzie mógł wystapić w sobotnim meczu.
Sędzia sobotniego meczu będzie doskonale znany kibicom Pawii Graham Salisbury, który sędziował pamiętny, wygrany 2:1 mecz United przeciwko Bristol Rovers, po którym nasi pupile wywalczyli awans do Championship.
W bieżacym sezonie Pan Salisbury sędziował 16 meczów, w których pokazał 43 żółte i 2 czerwone kartki.
Przyznać trzeba, że mecze przeciwko lokalnym rywalom nie należy do najłatwiejszych i moim zdaniem każdy wynik jest możliwy. Ostatnio United notuje co prawda serię dwóch wygranych spotkań z rzędu, jednak gra naszych piłkarzy nie jest porywajaca i nie pozwala być stuprocentowo pewnym powodzenia w kolejnych meczach. Wydaje się, ze najbardziej zmotywowany do gry będzie najlepszy napastnik Leeds Ross McCormack, który od osmiu spotkań (dokładnie od meczu derbowego przeciwko Doncaster) nie potrafi znalezć drogi do bramki przeciwników.
Miejmy nadzieję, że nasi piłkarze wróca do stylu gry, który prezentowali na przełomie wrzesnia i pazdziernika i podtrzymaja niedawno rozpoczęta serię wygranych spotkań, dzięki czemu w sobotnie popołudnie będziemy mogli się cieszyć z kolejnych trzech punktów.
MOT!











