W obecnym sezonie mecze z udziałem Leeds United i Burnley przyprawiaja kibiców futbolu o dreszcze. Pierwsze spotkanie obydwu drużyn na Turf Moor mimo prowadzenie gospodarzy ostatecznie zakonczyło sie zwyciestwem Pawi. Dzisiejszy mecz na Elland Road zakonczył sie takim samym wynikiem, a przebieg spotkania był jeszcze bardziej elektryzujacy.
Po serii ostatnich słabych wystepów podopiecznych Simona Graysona i przede wszystkim kompromitujacym meczu przeciwko Barnsley menadżer "The Whites" dokonał czystki w składzie. W wyjsciowej jedenastce zabrakło miejsca dla Paula Connoll'yego i Mikki Vayrynena. Na prawej obronie mecz zaczał sciagniety z wypożyczenia Alex Bruce, a lewe skrzydło stało sie królestwem nowo wypożyczonego wychowanka Tottenhamu Andy Townsenda. Na drugim skrzydle mecz zaczał młody Zac Thompson.
Niestety po kwadransie gry Simon Grayson zaostał zmuszony do przemeblowania ustawienia. Pełniacy w tym meczu role kapitana Patrick Kisnorbo doznał kontuzji kolana, a w jego miejsce wszedł Lloy Sam przesuwajac tym samym Thompsona na prawa obrone a Bruce'a na srodek obrony. W pierwszej połowie mecz był bardzo wyrównany. Szczególnie mogła sie podobac współpraca na lewym skrzydle White'a i Townsenda. Bramki jednak przed przerwa nie padły, ale "The Clarets" stracili zawonika. Dwie żółte kartki a w konskwencji czerwona otrzymał Trippier.
Od poczatku drugiej połowy Leeds rzuciło sie do zmasowanego ataku. Swoich szans szukali Townsend, Sam, O'Dea i Ramon Nunez. Pawie przeważały, ale to goscie objeli prowadzenie w 68 minucie gry. Andy'ego Loergana ładnym strzałem tuż przy słupku zaskoczył Charlie Austin. Ten gol kompletnie zaskoczył wszystkich na stadionie. Simon Grayson delegował do gry Rossa McCormacka i (w koncu) Mikkaela Forssella. To wł±snie Fin był najbliżej wyrównania, ale jego strzał głowa był minimalnie niecelny. Starania Leeds przynioły skutek jednak w
88 minucie gry. Po rzucie rożnym egzewkowanym przez Claytona piłke do wł±snej bramki władował Craig Easton. Jednak to nie był jeszcze koniec emocji na Elland Road. W 6 minucie doliczonego czasu gry 27 000 kibiców na Elland Road eksplodowało. Niegrozny strzał z dystansu Townsenda przed siebie w stylu Rachubki wypluł Lee Grant, a najlepszy strzelec United w tym sezonie Ross McCormack zapewnił gospodarza 3 punkty, a Simonowi Grasonowi uratował posade.
LEEDS 1 (Easton OG 88, McCormack 90+6)
BURNLEY 1 (Austin 68)
Leeds Utd: Lonergan, Bruce, Kisnorbo (Sam 17), O'Dea, White, Townsend, Clayton, Thompson, Pugh, Becchio (Forssell 70), Nunez (McCormack 75). Rez: McCarthy, Brown.
Burnley: Grant, Edgar, Easton, Mee, Trippier, Wallace, Marney, McCann, Stanislas (Amougou 37), Austin (Vokes 74), Rodriguez. Rez: Hines, Stewart, McDonald.
Sedzia: M Brown
żółte kartki: Pugh (Leeds), Trippier, Edgar, Mee, Grant (Burnley)
czerwona kartka: Trippier (Burnley)











