Już dzisiaj o godzinie 20:45 czasu polskiego zawodnicy Leeds United wybiegna na boisko jednego z największych stadionów piłkarskich w Anglii, tj. Emiratem Stadium, na którym zmierza się w III Rundzie Pucharu Anglii z Arsenalem Londyn. Mecz ten można smiało nazwać rewanżem za zeszłoroczne pojedynki Pawi z ekipa z Londynu, które również były rozgrywane w ramach III rundy Pucharu Anglii. Wtedy do 90 minuty meczu rozgrywanego w Londynie Leeds prowadziło 1:0 (po bramce Snodgrassa z rzutu karnego), jednak w ostatniej minucie meczu Theo Walcot zanurkował w polu karnym przyjezdnych, a sędzia zawodów podyktował absolutni niesłuszny rzut karny, który na bramkę zamienił Cesc Fabregas. Rewanż rozegrany na Elland Road okazał się mniej wyrównany i Kanonierzy wygrali pewnie 3:1. W dzisiejszym meczu na pewno nie zobaczymy obydwu bohaterów ostatniej potyczki tych zespołów na Emirates. Jak doskonale wiemy Robert Snodgrass nie jest zdolny do gry po operacji wyrostka robaczkowego, a Cesc Fabregas został sprzedany przez Arsenal do Barcelony. Nie zmienia to faktu, że dzisiejszy mecz zapowiada się bardzo emocjonujaco.

Dotychczas obydwie drużyny spotykały się 118-krotnie, a ogólna statystyka tych spotkań jest bardzo wyrównana, Arsenal wygrywał 45-krotnie, Leeds 41-krotnie, a 32-krotnie padał remis.

Sytuacja kadrowa obydwu klubów jest dosć podobna. Oba zespoły borykaja się z problemami w obronie, co spowodowały liczne kontuzje. W dzisiejszym meczu w drużynie Kanonierów na pewno nie wystapi żaden z nominalnych bocznych obrońców, gdyż wszyscy (tj. Bacary Sagna, Carl Jenkinson, Kieran Gibbs, Andre Santos) borykaja się z urazami, dodatkowo pod dużym znakiem zapytania stoja występy Thomasa Vermaelena, Jacka Wilsherea, Abou Diabyego i Łukasza Fabiańskiego. Nie lepiej wyglada sytuacja kadrowa w linii defensywnej Leeds. Kontuzje lecza Paddy Kisnorbo, Leigh Bromby i Alex Bruce, Andy O’Brien odmówił występów w barwach klubu, a Darren O’Dea i Tom Lees nie sa w pełni sił. Dodatkowo w meczu na pewno nie wystapia wspomniany wczesniej Robert Snodgrass oraz kapitan Jonny Howson.

Simon Grayson w takich słowach podsumował szanse Leeds na osiagnięcie awansu do kolejnej rundy Pucharu Anglii:

Mam piłkarzy, którzy sa ograni na najwyższym poziomie, od kilku lat tylko przygladamy się rywalizacji największych klubów, ale to własnie z nimi chcielibysmy walczyć na co dzień w przyszłym sezonie.

W Pucharze zawsze sa jakies niespodzianki. Dlaczego to nie Leeds miałoby sprawić niespodziankę w meczu z Arsenalem?

Przed takim meczem zawsze mówię piłkarzom to samo: „Wyjdzcie na boisko, dajcie z siebie wszystko, grajcie tak żeby nie mieć do siebie żalu i zobaczcie dokad Nas to zaprowadzi!”


Przyznać trzeba, ze pomimo braku wielu podstawowych piłkarzy w obu ekipach wieczorna potyczka zapowiada się wyjatkowo interesujaco. Jedna z przyczyn może być fakt, że do składu Arsenalu właczony został przed tym meczem Thierry Henry, który powrócił na The Emirates na dwumiesięczne wypożyczenie z New York Red Bulls. Mecz pomiędzy Arsenalem i Leeds będzie transmitowany przez stację Sportklub od godziny 20:00. Tak więc nie pozostaje nam nic innego jak przywdziać koszulki, zamotać się w szale i spiewajac Marcing On Together kibicować Pawiom podczas wyprawy na Emirates.

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED