Sobotnie popołudnie to dla fanów Leeds United powrót do Londynu, choc w ramach powrotu do rozgrywek ligowych.
O 16.00 piłkarze Leeds wybiegna na Selhurst Park, aby stawic czoła ekipie Crystal Palace, dowodzonej przez managera Dougie Freedmana. Freedman jest z pewnoscia osoba ciepło wspominana w Leeds, gdyż jako gracz przebywał w naszym klubie na wypożyczeniu podczas debiutanckiego sezonu Simona Graysona w Leeds, będac zreszta naszym najlepszym zawodnikiem podczas baraży o wejscie do Championship.
Na chwilę obecna jednak Dougie Freedman prowadzi z sukcesami londyńskie Orły - jego drużyna zajmuje w lidze co prawda dopiero 12 miejsce, ale ma tylko 2 punkty straty do Leeds, zajmujacego pozycje 8. Dodatkowo, Crystal Palace ma niebywała okazje na występy w przyszłym roku w Lidze Europy - graja bowiem w półfinale Pucharu Ligi, gdzie w miniony wtorek wygrali w pierwszym meczu z Cardiff 1-0. W drugim półfinale Liverpool gra z Manchesterem City i jesli ten drugi półfinalista zakwalifikuje się do Champions League, Crystal Palace lub Cardiff już jako finalisci zagraja w Europie.
Wracajac jednak do sobotniego meczu, to obie ekipy spotkaja się po raz 50. W dotychczasowych meczach The Whites wygrali 21 razy, przegrywajac 15 spotkań. W obecnym sezonie w meczu na Elland Road góra było Leeds, zwyciężajac 3-2.
W 12 meczach u siebie Orły maja bilans bramkowy 11-8, co wskazuje na niewielka ilosc bramek, jakie padaja w meczach z ich udziałem. Często o wynikach decyduje jeden tylko gol, co powoduje że całe spotkanie zawodnicy rywali musza byc niezmiernie skoncentrowani. Zespół Leeds to jednak najlepsza w lidze drużyna jesli chodzi o ilosc bramek zdobywanych w meczach wyjazdowych (22 gole), do tego trzeba wskazac, że aż 7 goli nasza ekipa zdobyła w doliczonym czasie gry.
Na występ nie maja co liczyc kontuzjowani Howson, Kisnorbo, Somma i Bromby. Nie zagra też zapewne Connolly i O'Brien, trudno też liczyc na występ Billy'ego Payntera, który powrócił do klubu z wypożyczenia. Zespół zagra zapewne w składzie zbliżonym do ostatniego występu w Londynie - z Arsenalem. Możliiwa jest gra Roberta Snodgrassa, który podjał już treningu po grudniowym usunięciu wyrostka robaczkowego. Jesli uda się uzyskac pozwolenie na pracę dla nowopozyskanego amerykańskiego skrzydłowego Robbiego Rogersa, także on z pewnoscia wystapi w meczu.
Mecz nie będzie transmitowany w tv.











