W sobotę o 16:00 (czasu polskiego) rozegrany zostanie mecz 41 kolejki Championship pomiędzy Charlton Athletic, a Leeds United. Trochę ciężko w to uwierzyć (patrząc pod kątem oczekiwań przedsezonowych), ale oba zespoły dzieli zaledwie 1 punkt: Leeds ma 52 pkt, Charlton 51 i mecz ten może oznaczać „” i brak konieczności patrzenia w dół tabeli, gdzie obecnie pierwsze miejsce spadkowe zajmuje Huddersfield z dorobkiem 47 pkt.
Patrząc ze statystycznego punktu widzenia, to mecz ten najpewniej zakończyłby się remisem, gdyż obydwa zespoły mają bardzo zbliżony bilans zwycięstw w bezpośrednich meczach rozgrywanych na The Valley – 11 zwycięstw Leeds, 10 zwycięstw Charltonu i 2 remisy.
Jeśli jednak spojrzymy na formę obu drużyn to zwycięsko z tej potyczki powinna wyjść drużyna gospodarzy (2 zwycięstwa, 2 remisy, 2 porażki w ostatnich 6 meczach), gdyż nasze Pawie prezentują się ostatnio fatalnie (3 porażki, 3 remisy na 6 ostatnich spotkań).
Sytuacja kadrowa obu zespołów wygląda dość podobnie.
Charlton Athletic:
Menedżer Charltonu Chris Powell nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Leona Corta i Dannyego Hollandsa oraz ze starego znajomego Pawi Andyego Hughsa – wszyscy są kontuzjowani. Do drużyny wrócić mogą za to ostatnio niedysponowani Mat Taylor, Dale Stephens i Richardo Fuller.
Leeds United:
Nowy/Stary menedżer Pawi Neil Redfearn nie bedzie mógł skorzystać z usług Davide Sommy (kontuzja) I Toma Leesa (kartki), spodziewany jest natomiast powrót do wyjściowej 11 Rossa McCormack i być może ściągniętego z wypożyczenia do Sheffield United Dominica Poleona.
Bardzo ciężko jest przewidzieć wynik tego meczu, szczególnie w kontekście odejścia Neila Warnocka, który w autorski sposób układał tę drużynę. Teraz stery przejął duet Redfearn - Naylor i przyznać trzeba, że już na sam początek pracy przyjdzie się mu zmierzyć z trudnym zadaniem, gdyż ewentualna porażka w tym spotkaniu może oznaczać sporą ilość nerwów w końcówce sezonu. Nie pokuszę się tutaj o typowanie wyniku, gdyż uczyniłem to już na forum i zainteresowanych właśnie tam zapraszam.












Komentarze
nie wiadomo na ile kontuzja Peltiera poważna, Lees ma jeszcze jeden mecz kary
najgorsze jest to, że jak zwykle w końcówce sezonu cała czołówka traci punkty, i naprawdę nie trzeba było grać niczego specjalnego, żeby doczłapać do baraży... my jednak z tygodnia na tydzień gramy coraz gorzej i widmo League 1 naprawdę staję się coraz bardziej prawdopodobne
a pierwszy raz trafiłbym wynik Leeds...
po to jest Brown
potrzebował 60 sekund na boisku żeby zarobić żółtko za faul
nie liczyłbym na to
Redfearn stwierdził że na tym etapie rozgrywek potrzebne jest przede wszystkim doświadczenie - może więc obaj się zameldują na boisku, ale z ławki
w pierwszym składzie ma zagrać Ross McC, upubliczniono też że jego stosunki z NW były po prostu złe...
z innej beczki - Brown aktywował sobie klauzulę w kontrakcie i z uwagi na liczbę rozegranych meczów przedłużył kontrakt o rok
dla graczy Leeds to już 50. mecz w sezonie, to także największa dawka spotkań pośród zespołów tej ligi