Tom Lees wierzy, że piłkarze Leeds United odżyli po zmianie menadżera. Młody obrońca dołączył do grona piłkarzy, którzy chwalą pierwsze dni pracy McDermotta z drużyną. Uważa, że nowy menadżer oczyścił atmosferę na Elland Road, a piłkarze zrzucili ciężar ze swoich barków. 21-latek był jedną z głównych ofiar napiętej sytuacji w Leeds w ostatnich tygodniach. W spotkaniu z Ipswich w bezsensowny sposób wyleciał z boiska, co spotkało się z ostrą reakcją Neila Warnocka, który nazwał wybryk Toma "idiotycznym" i mówił w wywiadach, że najchętniej młodego Anglika by zabił. Teraz Lees w wywiadzie dla Yorkshire Post zdradził, że czuje się zrelaksowany i z niecierpliwością czeka na kolejne spotkania.
Nowy menadżer miał tylko jedną sesję treningową przed wtorkowym meczem z Burnley, ale d razu widać było różnicę. Ja się teraz czuję zrelaksowany.
On chce, żebyśmy grali ściśle wg jego zaleceń. Nie będzie nas krytykował, jeżeli wykonamy plan. Bardzo fajnie jest mieć nakreślony ścisły plan, jak mamy grać.
Kibice teraz mogą dostrzec, że mamy zaplanowany styl gry i nawet kiedy nie osiągnie to takich wyników jak we wtorek, to i tak na pewno to docenią. Bardzo podoba mi się taka gra i myślę, że teraz jest znacznie lepsza atmosfera do gry.
Myślę, że zawodnicy odpowiednio zareagowali na zmianę menadżera i każdemu podoba się droga, jaką on chce iść. Mogę się wypowiadać tylko osobiście, ale czułem, że lepsza atmosfera była we wtorek. Czułem się zrelaksowany, żaden ciężar nie siedział mi na barkach.
McDermott jak przyszedł do nas na wstępie zaznaczył, że chce abyśmy byli jednością. Teraz możemy uznać, ze zaczynamy nowy sezon. Musimy się do niego przygotować, żeby spełnić oczekiwania kibiców. Jeżeli mamy menadżera, który ma plan, który zawsze będzie nas wpierał, to my będziemy wspierać też i jego. To jest niezwykle ważne.











