
Sobota 16:00 stadion Pride Park w Derby to czas i miejsce, w którym piłkarze Leeds United rozegrają swój następny mecz w Championship. Mecz ten będzie pierwszym, w którym w roli menedżera Barany poprowadzi Stevena McClarena, który właśnie oficjalnie objął drużynę gospodarzy, poprzednie spotkanie (zremisowane z Ipswich 4:4) oglądał z trybun.
Historia:
Oba zespoły spotykały się dotychczas 56-krotnie. Derby wygrywało 23-krotnie, Leeds 19-krotnie, a 13-krotnie był remis.
Pierwszy mecz obie drużyny rozegrały w sezonie 1921/22, który zakończył się zwycięstwem County 2:0.
Od kiedy Derby przeniosło się na Pride Park oba zespoły 12-krotnie grały na tym stadionie: Derby wygrywało 5-krotnie, Leeds 3-krotnie, 4-krotnie padał remis.
Po powrocie United do Championship oba zespołydwukrotnie grały na stadionie w Derby dwukrotnie, oba te mecze wygrywali gospodarze.
W ostatnich latach nasi jutrzejsi rywale wyjątkowo nie leżą piłkarzom Pawi. Dość wspomnieć, że ostatnie zwycięstwo Leeds nad Baranami datuje się na sezon 2005/06, a ostatnie zwycięstwo na Priede Park miało miejsce w czasach kiedy w Leeds występowali Mark Viduka i spółka (dokładnie 27.04.2002 roku), od tego spotkania Pawie w wyjazdowych meczach z Derby głównie przegrywały, tylko raz notując remis (w sezonie 2005/06, kiedy było 0:0).
Forma:
Derby County:
Gospodarze notują ostatnio serię 5 kolejnych spotkań bez zwycięstwa, za co utratą posady zapłacił Nigel Clough. Ostatnie zwycięstwo Barany zanotowały w wyjazdowym meczu z Millwall, kiedy rozbiły londyńczyków aż 5:1. Od tamtego spotkania Derby zremisowało dwa mecze (z Boltonem 2:2 na wyjeździe i Ipswich 4:4 u siebie) oraz przegrało trzy spotkania (z Reading 1:3 u siebie, Leicester City 1:2 na wyjeździe oraz z Nottingham 0:1 na wyjeździe). Na szczególną uwagę zasługuje ostatni mecz w wykonaniu naszych jutrzejszych rywali, w którym udało im się uzyskać punkt pomimo iż do przerwy przegrywali na własnym stadionie z Ipswich aż 1:4!
Leeds United:
Ostatnie zwycięstwo z Bournemouth pozwoliło kibicom Leeds odetchnąć po serii 4 porażek z rzędu (z Reading 0:1, Burnley 1:2 i Millwall 0:2 w lidze i Newcastle United 0:2 w Capital One Cup).
Sytuacja kadrowa:
Derby County:
Steven McClaren będzie mógł skorzystać z zawieszonego ostatnio za czerwoną kartkę obrońcy Richarda Keogha oraz kontuzjowanego ostatnio Kierona Freemana. Wykluczony jest w jutrzejszym meczu występ Jeffa Hendricka, Adama Legzdinsa, Jamesa Baileya, Marka O’Briena i Shauna Barkera, którzy są kontuzjowani.
Leeds United:
W drużynie Briana McDermotta nie ma zawodników kontuzjowanych, ani zawieszonych za kartki (żaden zawodnik nie jest też zagrożony zawieszeniem). Do zdrowia powrócił już Sam Byram, który wyleczy kontuzję, która uniemożliwiła mu występy w pierwszych meczach sezonu. McDermott musi podjąć decyzję czy pozostać przy składzie, który zapewnił wygraną w meczu z Bournemouth, czy wprowadzić zmiany do pierwszej jedenastki.
Przypuszczalne składy:
Derby County:

Leeds United:

Arbiter:
Sędzią jutrzejszego spotkania będzie Pan Geoff Eltringham, który dotychczas prowadził 5 spotkań Championship w obecnym sezonie, w których pokazał 17 żółtych i 2 czerwone kartki.
Arbiter ten prowadził dotychczas dwa spotkania z udziałem Derby County: z Reading 0:1 w sezonie 2001/12 i Leicester City 1:4 w sezonie 2012/13.
Pan Eltringham prowadził dotychczas 3 mecze z udziałem The Whites: z Ipswich 3:1 w sezonie 2011/12, z Burnley 0:1 oraz z Hull City 0:2 w sezonie 2012/13.
Podsumowanie:
Ciężko jest wyrokować wynik jutrzejszego spotkania gdyż spotkają się w nim dwie kompletnie różne drużyny. Z jednej strony Derby County, których mecze obfitują w bramki (dotychczas padło ich 35 – drugi wynik w lidze, bilans bramkowy Derby to 18:17), z drugiej Leeds United, które ostatnio strzela bardzo mało bramek, ale tez mało ich traci (bilans bramkowy 9:10). Obie drużyny w tabeli ligowej dzielą dwa punkty i trzy pozycje (Derby jest 14 z dorobkiem 12 pkt, a Leeds 11 z dorobkiem 14 pkt). Sprawę wyniku dodatkowo utrudnia fakt, iż gospodarze zatrudnili właśnie nowego menedżera, który zapewne będzie chciał pokazać się z jak najlepszej strony przed własną publicznością. To spotkanie będzie mieć dodatkowy smaczek dla 2 piłkarzy, Paul Green w przeszłości występował w Derby, z którego przeniósł się do Leeds, a Adam Smith był wypożyczany do Leeds za czasów gdy klub prowadził Simon Grayson, jednak później przez zmianę menedżera nawet nie powąchał murawy na Elland Road o czym później wielokrotnie wspominał. Mecz zapowiada się więc ciekawie, a każdy wynik wydaje się być możliwy. Miejmy jednak nadzieję, że Pawie zakończą fatalną serię kolejnych porażek na Pride Park i wywiozą z Derby cenne 3 punkty.
MOT!












Komentarze
nie ma kogo wystawiac to gra, nadal nie mamy zespolu ktory moze powalczyc o czolowke. Z drugiej strony nie z takimi kadrami potrafily niektore ekipy zrobic awans. Wiec o co tu biega?
Wcześniej ciekawy mecz z szansami z obu stron.