Jak co roku na zakończenie sezonu przychodzi moment podsumowania. Również jak co roku staramy się (w sensie my redakcja) jakieś nietypowe podsumowanie. Dlatego też w poprzednich latach rozpatrywaliśmy sezony w liczbach, lub po literach alfabetu. W tym roku podsumowanie będzie nietypowe, bo dokonana przez wszystkich redaktorów z osobna. Każdy z nas odpowiedział na szereg pytań odnośnie minionego sezonu i dzięki temu powstało to podsumowanie, tzn. to jest dopiero jego pierwsza część, gdyż jak sami się przekonacie, ten rodzaj podsumowania niesie ze sobą dużą dozę tekstu pisanego.

Życzymy więc miłej lektury i zapraszamy do samodzielnego odpowiadania na pytania w komentarzach.

Jakie było największe zaskoczenie/pozytyw sezonu 2013/2014?

Adamos

W przypadku największego pozytywnego zaskoczenia na pierwszym miejscu nie sposób wymienić nikogo innego jak tylko Matta Smitha. Przypomnijmy że trafił do nas w chwili, gdy wszyscy zastanawialiśmy się nad pozyskaniem do Leeds Smitha, ale Alana… Doszedł do drużyny jako kompletnie nieznany wysoki napastnik – z góry więc kibice „przydzielili” mu rolę wchodzącego na końcówki jokera, zgrywającego wysokie wrzutki do innych graczy. Tymczasem po pierwsze, nie dość że Matt faktycznie jest królem wysokości, to jeszcze znakomicie radzi sobie z piłką na ziemi, drybluje, dysponuje też całkiem przyzwoitą jak na ten wzrost szybkością. Z wielkim więc zaskoczeniem, ale i radością fani United przyjęli coraz to większy udział minutowy tego napastnika w meczach The Whites, a w końcówce sezonu można już było mówić o prawie perfekcyjnej współpracy „dużego i małego” – czyli Smitha i McCormacka, chyba najlepszego duetu Championship. 

A właśnie McCormack, mimo wszystko, jest dla mnie też raczej niespodziewanym objawieniem tego sezonu w Leeds. Teoretycznie gracz niezły już gdy przychodził do Leeds z Cardiff, ale dotychczas nie mógł pokazać swoich możliwości, być może dlatego że nie był dotąd opcją nr 1 w ataku. Po odejściu Becchio i beznadziejnej grze Morisona czy Hunta, to on stał się liderem zespołu, nie tylko w ofensywie – zostając kapitanem drużyny. 

Trzecia pozytywna niespodzianka to Michael Brown. Piłkarz którego już dwa lata temu niektórzy wysyłali na emeryturę nie grał może nadzwyczaj dużo, ale kiedy już pojawiał się na boisku, szczególnie w końcówce sezonu, to nie zawodził. Oczywiście nie popisywał się szybkością, ale ustawieniem, przewidywaniem, boiskowa mądrością, a przede wszystkim walką, umiejętnością przerwania akcji rywala, niejednokrotnie za wszelką cenę – imponował wszystkim, nawiązując do czasów gdy Leeds było znane nie tylko w Anglii. 

Krzynek

Matt Smith. Człowiek, który jeszcze trzy lata temu nie myślał nawet o profesjonalnej piłce, wspaniale odnalazł się na Elland Road. Kiedy do nas przychodził, wszyscy widzieli w nim co najwyżej piłkarza rezerw, który od czasu do czasu dostanie szanse pojechania z pierwszą drużyną na mecz. Tymczasem Matt stał się nie tylko graczem pierwszej drużyny, a nawet jednym  z najważniejszych jej graczy. Bramki zdobywane w letnich sparingach nie mogły mówić dużo, strzelał je pół amatorom. Swoją wartość udowodnił już w pierwszych 10 minutach gry w oficjalnym meczy, kiedy zgrał piłkę przy zwycięskiej bramce Murphy’ego. Nigdy nie zrozumiem dlaczego nie grał na początku sezonu na rzecz Hunta. Jak dostawał szansę, to zazwyczaj ją wykorzystywał. W walce powietrznej nie ma sobie równych, ale te 13 bramek, biorąc po uwagę, jak mało grał, jest niesamowitym osiągnięciem.

Makumb 

W zasadzie tylko dwóch zawodników może być rozważanych jako największe zaskoczenie. Są to oczywiście Matt Smith i Alex Mowatt. Pierwszy z nich jeszcze niedawno w ogóle nie myślał, że będzie zawodowym piłkarzem, drugi wziął się z naszej akademii i przebojem przedarł się do pierwszej drużyny, w której wywalczył sobie pewne miejsce w składzie. Jak dla mnie większym zaskoczeniem jest Mowatt, o którym rok temu mało kto słyszał, a jeśli myśleliśmy, że któryś z piłkarzy z akademii przebije się do pierwszej drużyny to myśleliśmy raczej o Chrisie Dawsonie.

Mati

Wielką niewiadomą był dla mnie Matt Smith, z jednej strony w pucharze strzelał obu ekipom z miasta Beatlesów, ale generalnie był zaledwie rezerwowym w Oldham. Podobnie wyglądała jego rola w Leeds, być może wynikało to z procesu aklimatyzacji w zespole. Zaskoczył mnie na plus, strzelał, asystował. Dobrze współpracuje z Rossem i myślę, że w następnym sezonie będzie to wyglądać jeszcze lepiej. Z nim w składzie łatwiej przychodzi nam strzelanie bramek. Gra głową i z głową. Pozytywnie zaskoczył także Alex Mowatt, pojawił się znikąd i przebojem wdarł się do pierwszego składu. 

 

Jaki był największy zawód w minionym sezonie?

Adamos

Z pewnością zawodem są wyniki zespołu, ale to jest jeden tylko element funkcjonowania klubu jako całości. Leeds United już w pełnym całym sezonie pod wodzą GFH wg deklaracji Haigha i innych włodarzy tej spółki miało stać się klubem na miarę swojej chwalebnej przeszłości. Nic takiego niestety nie miało miejsca, a nieudany zakup klubu przez Sport Capital i przedłużające się rozpoczęcie rządów przez Massimo Cellino „spuściło” Leeds z miejsca w TOP6 w połowie grudnia o 10 pozycji niżej… 

Drugą kwestią jest kondycja finansowa klubu. Ken Bates jaki był, taki był, ale klub choć funkcjonował biednie, to jednak stabilnie. GFH na Leeds chciało zwyczajnie tylko zarobić, do tego bez zużycia własnego wkładu finansowego – co rusz wychodzą na jaw nowe pożyczki udzielane Leeds, rozbuchany budżet płacowy nie tylko drużyny i sztabu szkoleniowego, ale i całej armii pracowników klubu. Nic więc dziwnego że najbliższy sezon będzie prawdopodobnie przejściowy, który nowy właściciel poświęci na uzdrowienie najpierw sytuacji finansowej, przewentylowanie składu drużyny i rozpoczęcie budowy nowego teamu, który w sezonie 15/16 będzie miał jasny cel powrotu do Premier League. 

Krzynek

Wyniki w 2014 roku. Można tylko gdybać co by było, jeżeli utrzymalibyśmy formę z listopada i grudnia w kolejnych miesiącach. Spodziewałem się, że w końcu może przyjść gorszy okres, ale to, co miało miejsce w 2014 roku przeszło najczarniejsze sny. Leeds biło kolejne rekordy porażek, a liczba ledwie 6  zwycięstw woła o pomstę do nieba. Nie ma się co oglądać na sytuację wokół klubu w tym czasie, bo taka sytuacja nie może się nigdy więcej już powtórzyć.

Makumb

GFH Capital!!! No nie mogę sobie odżałować i muszę napisać o nich kilka cierpkich słów. Nie ukrywam, że jak chyba większość kibiców Leeds United czuję się oszukany przez Arabów z GFH i współpracującego z nimi Davida Haigha. Wszyscy znamy historię ich zarządzania klubem i potrafimy odpowiedzieć sobie na pytanie po co kupili ten klub. We mnie budzi to niesmak, to całe mówienie o tym jaki to wielki klub kupują jak zamierzają go wzmocnić kolejnymi sponsorami. A jeśli dodamy do tego historie, które właśnie wypływają na światło dzienne, jak np. sytuacja z przedłużeniem kontraktu McCormacka w lecie zeszłego roku, to aż włos się na głowie jeży. Szkoda straconego sezonu i nerwów związanych z kolejnym przejęciem klubu, a przede wszystkim szkoda, że ten arabski bank wciąż posiada akcje naszego klubu. Oby Cellino pozbył się ich jak najszybciej.

Mati

Generalnie cały sezon, cele, plany i ambicje kluby były inne, a tymczasem przez moment musieliśmy się martwić tym, że strefa spadkowa zbliża się na niebezpieczna odległość. Jestem także głęboko rozczarowany brakiem postępu. 

 

Kolejna część podsumowania już w poniedziałek.

MOT!

Komentarze  

#8 Afterwiner7 2014-05-17 12:01
Gdyby nie Ross spadlibyśmy z ligi. Smith też dużo pomógł.
#7 adamos_6 2014-05-17 11:48
klib skorzystal tez z klauzuli przedluzenia o rok kontraktu z Alexem Cairnsem
z klubu wylatuje tez Lenighan, zamieszany w sprawe gwaltu
#6 Makumb 2014-05-17 10:04
No to witamy z powrotem :)
I zachęcamy do częstszych odwiedzin i aktywności :)
#5 Kozioł 2014-05-17 09:49
Trochę prywaty. Nawet przypomniałem sobie hasło do konta :)
#4 Kozioł1908 2014-05-17 09:38
Witam po dłuższej przerwie. Może ktoś mnie jeszcze pamięta z czasów League One :P Nie wypowiadałem się ale ciągle śledziłem losy naszego Leeds.

A propo. Jamie Ashdown, Michael Brown, El-Hadji Diouf, Adam Drury, Paul Green, Danny Pugh and Luke Varney. Nie ma ich już z nami :) Ja się w końcu ciesze. Taylor i Killock dostali oferty nowego kontraktu :)
#3 Odrzak 2014-05-17 07:49
Jaki był największy zawód w minionym sezonie?

Przede wszystkim zamieszanie wokół klubu, przejęc itp. Kto wie czy medialne doniesienia to nie kolejne szumne zapowiedzi jak to było zle za poprzedników, a ja to wszystko naprawie. Pamietacie jak poprzedni właściciele mówili o Kenie ze latał samolotem na koszt klubu. Poczekajmy na ocenę aczkolwiek być może GFH swoimi ludźmi obstawiali stanowiska i stad całe zamieszanie. Sam jestem ciekaw o co w tym wszystkim chodzi. Kolejne rozczarowanie to wyniki zespołu i sinusoida wahań formy, nie których piłkarzy jak Zaliuskas. Bądźmy szczerzy ten zespol nie miał prawa lepiej grac do tego kontuzja Sama i uparte stawianie na Hunta.
#2 Odrzak 2014-05-17 07:49
Jakie było największe zaskoczenie/poz ytyw sezonu 2013/2014?
Przede wszystkim forma strzelecka Rossa. Na plus oczywiście Matt i Alex. Nikt nie wspomniał o kibicach o tym ,że nasi Angielscy koledzy kochają ten klub i dali nie jednokrotnie temu wyraz oczywiście ktoś powie ,ze to norma, ale mysle ze to tez pozytyw. Dzieki temu ten klub jest i będzie wielki.
#1 adamos_6 2014-05-17 06:17
tak jak wskazal Makumb, naszych czytelnikow zapraszamy do swoich podsumowan w komentarzach

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED