Kolejne zwycięstwo mogą dopisać sobie piłkarze Leeds Utd w okresie przygotowawczym przed zbliżającym się sezonem. Tym razem „ofiarą” rozkręcających się z meczu na mecz The Whites został zespół Barnet, który po golach Andy’ego Robinsona (na zdj.) i Jonathana Howsona musiał uznać wyższość ekipy z Elland Road ostatecznie przegrywając 0:2.
Nasi zaczęli mecz w nieco eksperymentalnym ustawieniu. W napadzie zagrał nowo pozyskany Enoch Showunmi a także testowany Luciano Becchio. Ten drugi, chodź bramki wczoraj nie strzelił to pokazał się z o wiele lepszej strony niż Nigeryjczyk i jak dziś informuje angielski serwis fanów Leeds, w tym tygodniu Luciano otrzyma od Garego propozycje kontraktu który opiewać się ma na dwa sezony. Drugi z testowanych napastników, Marcus Haber również dostał swoja szansę lecz w ciągu 20 minut jakie spędził na boisku zdążył oddać zaledwie jeden strzał, jak się okazało bez powodzenia.
W pomocy zagrał zaś powracający z nieudanych dla Anglii ME U-19, Fabian Delph, który zastąpił siedzącego na ławce Jonathana Douglasa. Ponadto na trybunach zasiedli Jermaine Beckford, Brad Johnson czy Neil Kilkenny, którzy przecież odgrywają w naszym zespole ważne role.
Samo spotkanie było dosyć wyrównane zaś obie jedenastki mogły zdobyć bramki jednak wczoraj skuteczność dopisała tylko gościom. Najpierw Andy Robinson, udowodnił że jego ogromnym atutem jest strzał. Pod koniec pierwszej połowy nasz nowy pomocnik dostał piłkę przed polem karnym, szybko wypracował sobie pozycję do strzału i z okolic 17-18 metra pokonał bramkarza Barnet.
Druga polowa zwiastowała nam emocje bowiem widać było ze zarówno Barnet jak i Leeds są w stanie zdobyć kilka bramek, jednak kilka chwil po wznowieniu gry Jonny Howson zdobył bramkę na 2-0 co w zasadzie zapewniało zwycięstwo Leeds. Gracze Barnet nie odpuszczali jednak i konsekwentnie dążyli do zdobycia choćby honorowego trafienia jednak za każdym razem albo Casper Ankergren świetnie interweniował albo skuteczność napastników Barnet zawodziła.
Do końca przygotowań zostały jeszcze tylko dwa sparingi, zaś forma naszych pupili jak widać rośnie z dnia na dzień. To cieszy, bowiem do startu ligi zostało jeszcze trochę czasu a mimo to nasi już pokazują że ten sezon to może być istna dominacja w League One.











