Wszyscy doskonale znamy trenerskie osiągnięcia Darko Milanica w Mariborze, ale mimo to mało kto z kibicujących Leeds United wie więcej na jego temat. Z pomocną ręką przyszedł austriacki dziennikarz Fabian Zerche, który na swoim blogu odpowiedział, na większość pytań, jakie fani Pawi zadawali mu odnośnie nowego trenera United. Wbrew pozorom Zerche tonuje nastroje. Wg jego feedbacku po Milanicu nie można się spodziewać tego, co większość kibiców Leeds chciałoby zobaczyć.
Dziennikarz nowego wybrańca Cellino określił przede wszystkim jak bardzo porządnego faceta, twardo stąpającego po ziemi. W jednym z wywiadów udzielonych Zerchemu Milanic miał powiedzieć:
Jestem trenerem rozmawiającym z zawodnikami. Czasem jest prowokujący, czasem ironiczny, ale zawsze ich szanuję. Nie jestem typem człowieka chwalącego samego siebie. Kiedy przegrywam, czuję się do dupy. Jestem wtedy swoim największym krytykiem, ale nie popadam w depresję. Kiedy wstaję rano następnego dnia, mam większą motywację do pracy.
Właśnie pracowitość Zerche określił jako główną cechę charakteryzującą Milanica. O ile jeszcze osobowość Słoweńca nie może budzić zastrzeżeń, to już opis taktyki, jaką on preferuje, mogą okazać się niepokojące. Zwłaszcza po tym popisie efektownej gry, jaką pokazał ostatnio zespół prowadzony przez Neil Redfearna. Ulubionym ustawieniem Milanica ma być klasyczne 4-4-2 z dwoma defensywnymi pomocnikami w środku pola. Fabian ocenia go jako trenera ultra konserwatywnego, rzadko próbującego zmieniać taktykę. Solidna obrona, sporo długich piłek – to mają być znaki szczególne drużyn grających pod batutą Milanica. Dzięki temu zespoły te spisują się całkiem dobrze z drużynami mocnymi – z Mariborem udało mu się zremisować z Tottenhamem w Lidze Europejskiej, ostatnio wygrał na wyjeździe z Salzburgiem –ale mają już problemy z ekipami teoretycznie słabszymi. Wysoki pressing i szybki kontratak, to także nie są elementy, które wg Zarchego preferuje nowy trener United. Jednak trzeba wziąć poprawkę na to, że w Sturmie Graz nie dysponował zbyt ambitnym składem, dlatego jego manewry musiały być ograniczone.
W toporny styl gry Pawi za kadencji Milanica nie wierzy raczej Adam Pope, dziennikarz BBC Radio Leeds. Popularny Popey wie, że dla prezydenta klubu atrakcyjny futbol jest równie ważny, co wyniki, dlatego ciężko sobie wyobrazić, żeby Cellino tolerował na Elland Road kolejną wersję hoofballu prezentowaną w ostatnich latach zarówno przez Warnocka jak i McDermotta. Swoją rolę w pracy z pierwszą drużynę, dużo większą niż do tej pory, będzie maił Neil Redfearn, dlatego całkiem możliwe, że efektowna gra Pawi, którą raczyli nas w ostatnich meczach, może mieć jeszcze miejsce. Do tego można liczyć na poprawę gry defensywnej za sprawą słoweńskiego szkoleniowca. Pawie obecnie dysponują bardzo szeroką kadrę, w której znajduje się bardzo wielu ofensywnych graczy. Przy ustawieniu, o którym pisał autor bloga, ciężko byłoby znaleźć miejsce na boisku dla takich graczy jak Adryan, Bianchi, Sloth, Mowatt. Poza tym klasycznych skrzydłowych na Elland Road raczej nie ma. Także wprowadzenia wyżej wspomnianego sposobu gry na Elland Road wg mnie raczej nie będzie. Nie pozwoli na to charakterystyka dostępnych zawodników oraz sam Cellino.
O ile jednak kwestia sposobu gry może być płynna, to jednak problem może okazać się w podejściu Słoweńca do młodych graczy. Swego czasu Milanic powiedział, że wg niego wielu trenerów zbyt szybko korzysta z usług nastoletnich zawodników i to psuje im kariery. W składzie United jest wielu młodych zdolnych piłkarzy, których fani Pawi chcieliby oglądać na placu gry. Wielkie wrażenie w tym sezonie zrobił Lewis Cook, dużą jakość dał Alex Mowatt, a do tego wciąż czekamy na wprowadzenie do gry chociażby Chrisa Dawsona. Ciężko mi sobie wyobrazić, że ci chłopcy nagle przestali grać w pierwszej Drużnie, zwłaszcza Cook, który jak dotąd jest jednym z pewniejszych punktów drużyny. Na ratunek ponownie może przyjść duet Redfearn-Cellino. O stosunkach szefa akademii nie trzeba nawet pisać, a prezydent Leeds United niejednokrotnie powtarzał, jak ważne jest dla niego korzystanie z wychowanków klubu. Także jestem pewien, że Milanic w rozmowie o pracę na Elland Rad musiał podkreślić, że tym najzdolniejszym juniorom, szansę da.
Opinie Fabiena Zerche oczywiście są bardzo subiektywne, dlatego nie można ich traktować jako punkt odniesienia. W Sturmie Graz Milanic nie dysponował zbyt kreatywnym składem, dlatego musiał grać bardziej pragmatycznie i topornie. W United obecnie można sobie pozwolić na ofensywny futbol, a pragmatyzm Słoweńca na pewno przyda się w dalszej części sezonu, bo pamiętać trzeba, że drużynami, z którymi grał Redfearn nie były tuzami ligi. Z mocniejszymi zespołami przyda się defensywne nastawienie Milanica.












Komentarze
Zdają się to potwierdzać publikacje w YEP
a nie na odwrót? :)