Przerwa na mecze reprezentacji dla Darko Milanica była jak gwiazdka z nieba. Słoweniec po objęciu sterów w Leeds United w zasadzie grał co kilka dni nie mając czasu na dłuższe treningi z zespołem. W trakcie ostatnich dwóch tygodni zmieniło się to i trener Pawi dzięki temu lepiej poznał swoich zawodników. Mógł także wdrożyć swoje metody treningowe i pomysł na grę. Milanic z wykonanej pracy jest zadowolony, czy przyniesie ona efekty, poznamy w ciągu najbliższych tygodni. Pierwszym przystankiem będzie New York Stadium, gdzie Pawie zagrają o punkty z ekipą Rotherham. 46-letni szkoleniowiec jest przekonany, że „The Whites” do tego meczu są dobrze przygotowani.
Trenowaliśmy nad kilkoma rzeczami i uważam, że jesteśmy należycie przygotowani do nastepnych spotkań. Myślę, że ta przerwa była bardzo ważna i teraz mam lepszy pogląd na całą sytuację. 3 tygodnie treningów są lepsze niż jeden, ale mimo to ciągle potrzebujemy tego więcej. Musimy być zwarci, musimy rozumieć się na boisku i musimy lepiej się komunikować.
Słoweniec jest szczęśliwy, że spotkania reprezentacji narodowych nie zabrały mu zawodników ze składu i mógł pracować ze wszystkimi. Jest także bardzo zadowolony z konkurencji, jaka panuje w składzie Pawi.
Jestem bardzo szczęśliwy, że nie mamy wielu kontuzji w zespole. Ponad to mamy ogromną konkurencję w składzie. Jest wielu graczy, którzy chcieliby grać w pierwszym składzie i ostro walczą o to miejsce. Dzięki temu mogę sobie modyfikować skład, a ci zawodnicy, którzy dostaną szansę, muszą zagrać bardzo dobrze, żeby utrzymać miejsce. Nikt nie jest szczęśliwy jeśli nie gra. To jest normalne, ja to rozumiem, ale każdy zawodnik jest niezwykle ważny dla mnie i dla klubu. Dlatego wszyscy muszą być bardzo skoncentrowani, musza ciężko pracować i dobrze grać. Muszą zrozumieć, że mogę wystawić tylko 11 zawodników i każdy, kto dostanie szansę, ma obowiązek wykonać swoją pracę bardzo dobrze.
Na konferencji prasowej poprzedzającej jutrzejsze spotkanie z Rotherham Milanic zapowiedział powrót do składu Stephena Warnocka. Szkoleniowiec zapewnił, że doświadczony obrońca był w jego planach także w poprzednich dwóch spotkaniach i jest w nich także obecnie, a jutro ma zagrać. Nie zagra za to, zachwycający ostatnio w drużynie rezerw, Chris Dawson. Wg Milanica zarówno on, jak i Lewis Cook i Alex Mowatt są niezwykle utalentowanymi graczami, ale nie można wystawiać ich wszystkim razem. Szkoleniowiec odniósł się także do tematu Adryana. Milanic miał okazję dłużej popracować z Brazylijczykiem i jest pewien, że ten może drużynie zaoferować bardzo dużo. Na pewno nie jest gotowy na rozegranie 40 spotkań w angielskiej lidze, ale być może już jutro zadebiutuje na Wyspach.












Komentarze