Tym derbowym meczem Yorkshire żyje nie od dziś, ani nie od wczoraj.

Fani United podbudowani coraz lepszą grą United oczekują, że po dobrych meczach w Sunderlandzie i Boltonie wreszcie uda się wygrać na wyjeździe. Mecz Pucharu Anglii Pawie przegrały, a ligowe starcie z Wanderers zakończyło się remisem, jednak po szczęśliwym, ale zasłużonym zwycięstwie na Elland Road nad liderami z Bournemouth wszyscy związani z Leeds oczekują że the Whites będą w stanie powtórzyć sztukę, która w tym sezonie udała im się tylko raz. A w zasadzie dwie sztuki – jedna to odniesienie dwóch zwycięstw z rzędu, a druga to wygrana na wyjeździe. Sytuacja jest o tyle ciekawa, że dwa zwycięstwa z rzędu Leeds w tym sezonie odniosło nad ekipami z Bournemouth i Huddersfield właśnie, a do tego jedyne nasze ligowe wyjazdowe zwycięstwo miało właśnie miejsce na południowym wybrzeżu Anglii (Bourn’th). Wyjazdy w wykonaniu United to prawdziwy dramat w tym sezonie – na 39 możliwych do zdobycia punktów Pawie przywiozły jedynie 7. Gorszy bilans wyjazdowy ma jedynie outsider z Blackpool. Najwyższy czas więc to zmienić. Pojedynek na John Smith’s Stadium nie będzie jednak z pewnością łatwy, a gorąca derbowa atmosfera podbuduje zapewne oba zespoły do walki. Ostatnie trzy mecze w Huddersfield to idealny remis – 2-2 w 2010 roku (jeszcze w League One) oraz 4-2 dla Leeds w 2012 i 3-2 dla gospodarzy w roku 2013, wcześniej jednak dwukrotnie zwyciężały Teriery.

Piłkarze Town notuję obecnie niezłą formę, o czym świadczą ostatnie dobre występy i wygrane – na wyjeździe z Wigan oraz u siebie z Watfordem. Nie uniknęli jednak i wpadek, przegrywając na własnym obiekcie w Pucharze Anglii z Reading czy w lidze z Birmingham. W zespole gospodarzy do niedawna występowali byli zawodnicy Leeds, jednak Adam Clayton odszedł już latem, a w styczniowym okienku były kapitan Leeds Lee Peltier przeniósł się do Cardiff.

Pawie szukać będą na pewno powtórki meczu z września, gdy kierowani przez tymczasowego wówczas trenera Neila Redfearna po golach Austina, Antenucciego i Doukary odprawili gości z wynikiem 3-0, a nie stanęła temu na przeszkodzie czerwona kartka Berardiego.

Z kwartetu grających wówczas obrońców, możliwe że nie zobaczymy w tym meczu żadnego. Warnock jest już w Derby, także Pearce nie zagra, bowiem w piątek ogłoszono jego definitywny transfer do Wigan. Berardi ostatnio okupuje ławkę rezerwowych, a Bellusci pazuje za czerwoną kartkę. Na bokach defensywy ujrzymy więc zapewne Taylora i Woottona, a w środku Cooperowi partnerować będzie debiutujący Sol Bamba. Iworyjczyk traktowany jest przez Reddersa jako duże wzmocnienie – to piłkarz, który powinien bez problemów odnaleźć się w rozgrywkach Championship, po kilku treningach i poniedziałkowym sparingu za zamkniętymi drzwiami Redders określił go jako silnego, twardo grającego, a przy tym szybkiego obrońcę, który szybko powinien wkomponować się w zespół.

W środku pola powinniśmy zobaczyć zapewne odrestaurowany tercet Austin – Murphy – Cook, z Byramem na prawym skrzydle i kimś na lewym. Kto nim będzie, tego nie wiadomo,  wiadomo natomiast że właśnie lewoskrzydłowy jest priorytetem w obecnej styczniowej polityce transferowej United. W sytuacji, w której Edgar Cani ma odejść do Bari, a Leonardo Pavoletti zdecyduje się na odejście do drużyny FC Genoa, zakusy Salerno na napastnika z Włoch prawdopodobnie spalą na panewce (oby!). W ataku zagra więc zapewne znów Morison, ewentualnie Antenucci. Być może szansę gry od pierwszego gwizdka otrzyma Billy Sharp, ale wówczas będzie to właśnie problematyczne lewe skrzydło. W kadrze meczowej może znaleźć się również drugi styczniowy nabytek the Whites, defensywny pomocnik Ngoyi, jednak nie spodziewam się jego występu w wyjściowym składzie.

Pewnym atutem przed spotkaniem może być też osoba Steve’a Thompsona, który od niedawna jest asystentem Neila Redfearna. Przypomnijmy, że do Leeds trafił on bezpośrednio z Huddersfield, można więc przyjąć, że zespół gospodarzy powinien być dokładnie rozpracowany przez sztab United. Pytanie tylko czy pomysł na sobotni mecz będzie właściwy i czy piłkarze będą potrafili go zrealizować.

Mecz rozpoczyna się o godzinie 13.30 czasu polskiego.

 

Nasze 3 po 3.

Krzynek

Pawie wracają do gry 10-dniowej przerwie i każdy kibic Leeds chciałby aby ten powrót był zwycięski. W tym sezonie tylko raz udało nam się wygrać dwa razy z rzędu (sic!). Miało to miejsce we wrześniu, kiedy po pokonaniu Bournemouth, rozbiliśmy w derbach Huddersfield. Teraz na rozbicie Terierów raczej nie liczę. Od tego czasu podopieczni Chrisa Powella zgromadzili w lidze 13 punktów więcej od Leeds i tym samym mają nad nami 5 punktów przewagi. Ostatnia forma Pawi może napawać optymizmem. Gramy pewnie w obronie (od trzech meczów, jeżeli tracimy gole, to tylko z karnych) i coraz śmielej atakujemy. Niestety rywal zza miedzy też nie próżnuje i ostatnie 4 spotkania Huddersfield, to 3 wygrane. Tajną bronią w ekipie Pawi może być postać Steve'a Thompsona, który zespół naszych sobotnich rywali zna jak mało kto. Co do składu, to w zasadzie przewiduje jedną, wymuszoną zmianę. Zawieszonego Bellusciego zastąpi Sol Bamba i szczerze powiedziawszy po tym obrońcy oczekuję wiele. Na świeżości można zagrać na prawdę dobrze, a potencjał Iworyjczyk ma spory. Reszta składu powinna pozostać bez zmian. Nikt nie dał powodów, żeby sadzić go na ławce. Po cichu liczę tylko, że skończył się już okres banicji dla Adryana. Brazylijczyk jest niezwykle błyskotliwym graczem, który w razie potrzeby potrafiłby odwrócić losy meczu i moim skromnym zdaniem powinien usiąść przynajmniej na ławce. Liczę, że tego meczu nie przegramy. Remis, a może przy odrobinie szczęścia zwycięstwo, jest jak najbardziej w naszym zasięgu.

Adamos

W tym sezonie już nie będzie meczów łatwych, w których będziemy zdecydowanym i pewnym faworytem. Zresztą w tej lidze takich praktycznie nie ma. Na boisko będzie musiało wyjść jedenastu facetów gotowych na walkę nieomal na noże. To będą derby Yorkshire i jestem pewien że nasz wyjazdowa grupa fanów znowu doprowadzi miejscowych do szewskiej pasji, a na początku spotkania przez tumult przebije się tylko „Marching on together…”! Jestem przekonany że nikt nie odstawi nogi. Jeśli nie popełnimy błędów w defensywie, to powinno być dobrze. W mojej ocenie, ten mecz możemy przegrać wyłącznie my sami, choć liczę że się tak nie stanie. Tak jak pisze powyżej Krzynek, fajnie by było żeby na boisku pojawił się Adryan i w końcu zaliczył coś spektakularnego, może gol dałby mu energię i wiarę we własne siły na kolejne mecze?

Makumb

Mecze derbowe zawsze rządzą się własnymi prawami, a mecze z Huddersfield to juz w ogóle nie są rządzone żadnymi prawami. Pamiętam ostatni mecz obydwu zespołów rozgrywany w Huddersfield, kiedy Pawie kontrolowały grę i wydawało się, że wywiozą 3 punkty z John Smiths Stadium, ale przy stanie 2:2, chwilę po świetnej akcji Leeds kontrę przeprowadzili gospodarze i wyszli na prowadzenie, którego nie oddali juz do końca. Natomiast we wrześniu zeszłego roku Pawie rozegrały na Elland Road najlepszy mecz w tym sezonie i ograły Huddersfield w sposób dziecinnie łatwy, niejednokrotnie ośmieszając lokalnego rywala. Bardzo bym chciał ponownie zobaczyć piłkarzy Leeds w takiej formie jak podczas tamtych wrześniowych 90 minut. Teraz jednak jest inna rzeczywistość i strasznie ciężko jest przewidzieć jakim wynikiem zakończy sie jutrzejsze spotkanie. Niby Leeds miało więcej czasu na odpoczynek (10 dni przy 7 dniach Terierów), ale nie wydaje mi się żeby miało to większe przełożenie na wynik meczu. 

Jeśli chodzi o skład to raczej nie wydaje mi sie żeby Neil Redfearn chciał w nim za bardzo rotować. Jak już kilka razy zostało napisane Bellusciego zastąpi zapewne Bamba, a Ngoyi usiądzie na ławce. Ja w przeciwieństwie do moich kolegów z redakcji jestem jednak pełen obaw odnośnie występu naszego iworyjskiego obrońcy, gdyż boję się, że nie mając rytmu meczowego może zawalić kilka akcji. Obym jednak się mylił. Chciałbym żeby w jutrzejszym meczu przełamał się Morison, który ciągle jest chwalony za swoją grę, tylko brakuje mu szczęścia (obił juz wystarczająco dużo słupków, czas zacząć trafiać) a swoją bramkę dołożył także Sharp. W takiej sytuacji, oznaczałoby to definitywny koniec spekulacji na temat pozyskania takich wynalazków do naszego ataku jak Edgar Cani!

Forza Leeds!

Komentarze  

#22 krzynek 2015-01-31 19:37
Cytuję Paw:
z gorszych informacji, w poniedzialek mamy podobno sfinalizowac wypozyczenie tego oszoloma caniego


tym będziemy się martwić w poniedziałek. I tak chłop tyle pogra, co Benedicic
#21 Paw 2015-01-31 19:33
z gorszych informacji, w poniedzialek mamy podobno sfinalizowac wypozyczenie tego oszoloma caniego
#20 Makumb 2015-01-31 18:49
Jak miło zobaczyć taki wynik :)
Ps. Trafiłem strzelca 2 bramki dla Leeds :)
Przy okazji filmik z bramkami dla Tych (jak ja) nie widzieli:
http://www.dailymotion.com/video/x2g3ddz_huddersfield-1-v-2-leeds-united-lufc_sport
#19 adamos_6 2015-01-31 14:35
doliczone 13 minut!!!!!!
ale koniec, wygrywamy 2-1!
#18 Paw 2015-01-31 14:34
zwyciestwo na wyjezdzie, 2 w tym sezonie, tego bylo nam trzeba. sharp bohaterem, niecale 2 tyg po tym jak mial odejsc do ipswich..
#17 Paw 2015-01-31 14:34
koniec, wygralismy! uciekamy na 8 pkt strefie spadkowej.
#16 Paw 2015-01-31 14:33
mnostwo czasu, niesamowity prezent dla terierow...
#15 adamos_6 2015-01-31 14:26
zaatakowaliśmy w ostatnich 10 minutach, gramy praktycznie na 3 napastników
czas doliczony jeszcze
#14 Paw 2015-01-31 14:22
sharp!
#13 Paw 2015-01-31 14:21
2-1!
#12 adamos_6 2015-01-31 14:14
w 2 połowie praktycznie nie istniejemy
#11 Paw 2015-01-31 13:56
i znow sedzia przeciw nam, ponoc nalezal nam sie karny za wejscie na byramie
#10 adamos_6 2015-01-31 13:44
Rudy ma żółtko i ciągle fauluje
#9 adamos_6 2015-01-31 13:19
tylko początek meczu dla nas
później town cisnęło
trzeba zagrać lepiej
#8 adamos_6 2015-01-31 12:59
1-1
#7 adamos_6 2015-01-31 12:43
a Nahki Wells schodzi z kontuzją
#6 adamos_6 2015-01-31 12:41
Murphy podaje do Byrama i 1-0!
#5 adamos_6 2015-01-31 12:28
może coś zadziała

http://livefootballvideo.com/streaming/england/championship/huddersfield-town-vs-leeds-united
#4 adamos_6 2015-01-31 12:20
Są składy. Zgodnie z pezewidywaniami za Bellusciego Bamba. Na ławce Montenegro, nue ma Ngoyia

Huddersfield: Murphy, Edgar, Hudson, Lynch, Robinson, Butterfield, Scannell, Coady, Smith, Vaughan, Wells. Subs. Allinson, Dixon, Wallace, Lolley, Gobern, Bunn, Majewski.

United: Silvestri, Wootton, Bamba, Cooper, C Taylor, Austin, Murphy, Mowatt, Cook, Byram, Morison. Subs. S Taylor, Berardi, Bianchi, Sloth, Montenegro, Sharp, Antenucci.
#3 krzynek 2015-01-31 07:33
a dzisiaj pierwsza rocznica szaleonej nocy z 31/01 na 1/02. Rok temu mniej więcej o tej samej porze rozbiliśmy Teriery w pył
#2 adamos_6 2015-01-30 12:23
oto ciekawy artykuł dotyczący naszego (podobno) celu transferowego - Woolforda

http://hereisthecity.com/en-gb/2015/01/29/leeds-target-is-a-manchester-united-fan-who-said-it-was-great-wh/
#1 adamos_6 2015-01-30 12:06
jeśli mecz będzie w tv, linki wrzucimy jutro

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED