W ostatnich latach w Leeds United panuje trend, że z każdym kolejnym sezonem do pierwszego zespołu wskakuje jakiś wychowanek z Thorp Arch. Kolejno po Aidenie White, przebojem do pierwszego zespołu wskoczyli Tom Lees, Sam Byram, Alex Mowatt, a w tym sezonie Lewis Cook i Charlie Taylor. Od przynajmniej dwóch lat mówi się, że tym kolejnym będzie Chris Dawson. Walijczyk jednak grywa zalicza jedynie krótkie epizody, a do zadomowienia się na dobre wśród seniorów brakuje mu tężyzny fizycznej.
Sam zawodnik ma nadzieję, że sytuacja ta zmieni się w przyszłym sezonie. Pomocnik będzie miał wtedy 21 lat i będzie to jeden z ostatnich dzwonków na zaistnienie w Dumie Yorkshire. Dawson zadebiutował w drużynie Leeds pod koniec kadencji Neila Warnocka w 2013 roku. Mimo, że uważa się go za jeden z największych talentów ostatnich lat w Thorp Arch, to od tego czasu zaliczył ledwie 2 występy wchodząc na końcówki spotkań. W rozwoju kariery zapewne przeszkodziła mu trochę kontuzja barku, która wykluczyła go z okresu przygotowawczego Briana McDermotta. Chris jednak regularnie zachwyca w meczach drużyny młodzieżowej. Jest bardzo wszechstronnym pomocnikiem, który strzela także dużo bramek. Jego dużym atutem jest technika, ale niestety słabe warunki fizyczne znacznie utrudniają mu adaptacje w drużynie Championship.
Przyszły sezon jest niezwykle ważny –mówi Dawson. Wtedy skończę 21 lat i muszę zdecydowanie poprawić się. Wierzę, że to się uda. Jestem wciąż młody i potrzebuje meczów do rozwoju. Rozwijam się z każdym miesiącem i wiem, że nadal będę.
Teraz przygotowuję się, żeby być gotowy do gry w pierwszym zespole w przyszłym sezonie. Cokolwiek los przyniesie między tym, co jest teraz, a okresem przygotowawczym, przyjmę to na klatę, ale w tej chwili wierzę, że dam radę. Rozmawiałem wiele razy z Reddersem i on także chciałby, żebym więcej grał w nadchodzącym sezonie.
20-latek podkreśla, że pozostawanie na uboczu jest dosyć frustrujące, ale nie chce się poddawać i wierzy, że w końcu przyjdzie jego czas. W międzyczasie pojawiało się kilka opcji wypożyczeń, ale każda z nich upadała.
Oczywiście, że brak występów jest frustrujący, ale trzeba dalej trenować, rozwijać się. Wtedy dostanie się szansę. Było kilka opcji wypożyczeń, ale upadły z różnych powodów i jest wciąż tutaj ciesząc się piłką. W sumie Redders nie powiedział, nad czym konkretnie muszę się skupić, ale ja to wiem i mam zamiar nad tym pracować.
Ten sezon dla Leeds United jest już w zasadzie skończony. Pawie walczą o miejsce w pierwszej dziesiątce, ale niewykluczone, że Neil Redfearn da szansę pograć kilku wychowankom. Wśród tej grupy może się znaleźć miejsce dla Dawsona.











