Co prawda wskazany w tytule powrót Massimo Cellino na Elland Road, to po pierwsze póki co powrót wyłącznie na trybuny w charakterze widza, a po drugie jest to wyłącznie możliwość, a nie zapowiedź, tym niemniej powrót Włocha do klubu zbliża się wielkimi krokami.
Przypomnijmy że od czterech miesięcy Cellino był pozbawiony przez Football League możliwości nie tylko wpływania na działalność klubu, ale także i możliwości obserwowania meczów jako widz. W dniu dzisiejszym jednak rzecznik prasowy FL przekazał informację, iż ostatni mecz sezonu właściciel klubu z Leeds będzie mógł obejrzeć jako widz z trybun stadionu przy Elland Road. Czy tak się stanie, przekonamy się zapewne dopiero w najbliższą sobotę.
Gardła natomiast na tę wizytę ostrzą sobie kibice United. Przedstawiciele kibiców, szczególnie ci skupieni wokół Leeds United Football Trust zapowiedzieli podczas derbowego spotkania z Rotherham protesty przeciwko możliwości nieprzedłużenia umowy z Neilem Redfearnem. Już podczas ostatniego spotkania z Sheffield Wednesday fani the Whites głośno wspierali Reddersa, wyrażając swoją dezaprobatę co możliwości zatrudnienia nowego głównego szkoleniowca Pawi od nowego sezonu. Przed ostatnim meczem sezonu zapowiadają ciąg dalszy - a jeśli Cellino pojawi się na meczu, zapewne stanie się osobistym adresatem przynajmniej części niewybrednych uwag fanów. Włoch jednak udowodnił niejednokrotnie, że nie boi się wyzwań, także związanych z konfrontacją z kibicami, trudno więc
przypuszczać, aby wystraszył się wizyty na trybunach.
Sam Massimo Cellino, pytany przez prasę o możliwość zatrudnienia byłego gracza United Jimmy'ego Floyda Hasselbainka stanowczo zaprzeczył prowadzeniu z nim jakichkolwiek rozmów, co do mediów przeciekło z obozu agenta trenera.
Dodajmy, że właściciel klubu może - wg oświadczenia Football League wziąć udział nie tylko w meczu, ale i w uroczystej kolacji w siedzibie klubu kończącej sezon, na której tradycyjnie rozdane zostaną klubowe nagrody dla najlepszych piłkarzy.












Komentarze
Stawia sprawę jasno
I słusznie
Podobnie było z Portsmouth, 2008 Puchar Anglii a teraz L.Two
Millwall leci do L1!
wygrana gospodarzy da im pozostanie w lidze i przesądzi o spadku, obok Blackpool, także Wigan i Millwall
brak wygranej spowoduje, że the Millers będą wychodzić z siebie w sobotę na Elland Road