W dniu dzisiejszym, po niezbyt ciekawym meczu na Elland Road, drużyna Leeds pokonała gosci ze Stockport 1:0. Zwycięstwo zapewnił nam w 9 minucie Johnny Howson. Warty odnotowania jest fakt, że podobnie jak w poprzednim spotkaniu z Leyton Oreint, tak i dzis menedżer Simon Grayson nie zabrał na mecz najlepszego strzelca Jeremaine Beckforda. Prawdopodobnie powodem jest chęc zregenerowania jego sił przed finałami play off. Nie zagrał również ostatnio sprowadzony Sam Sodje.
Zwycięstwo to pozostawia nam teoretyczne szanse na bezposredni awans. Do zdobycia pozostało 12 punktów, do Peterborough tracimy 7 oczek. Jednak każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego, iż szanse te sa raczej teoretyczne. Dużo może się jednak zmienić w "barażowej czwórce". Do trzeciego Millwall Leeds traci tylko jeden punkt, więc istnieje bardzo realna szansa, że zespół zakończy sezon zasadniczy identycznie jak przed rokiem.
Zwycięstwo to może nie jest przekonujace, jednak jak mówi stare sportowe porzekadło "zwycięzców się nie ssdzi". Wynik mógł być okazalszy, na co wskazuje ilosć strzałów (7). Majac jednak swiadomosć, że mimo wszystko i tak zagra się w barażach nie zachęca na pewno do gry. Można już zaczać zadawać sobie pytanie z kim zagramy w półfinale i wierzyć, że będziemy potrafili wygrać w tym sezonie o jeden mecz więcej.
UNITED 1 (Howson 9), STOCKPORT 0
United: Ankergren, Douglas, Naylor, Sodje, Parker, Snodgrass, Howson, Kilkenny, Delph, Becchio (Robinson 54), Dickinson (Grella 87). Subs: Lucas, Michalik, Hughes.
Stockport: Logans, Turnbull (D Rowe 60), Tunnicliffe (Halls 20), Thompson, Rose, Tansey, Raynes, Blizzard, Vincent, O'Grady, Tommy Rowe. Subs: Mainwaring, Pilkington, Johnson.
Sędzia: P Crossley
Żółte kartki: Marques, Delph (United), Hall (Stockport).
Widzów: 24,967











