Za piłkarzami Leeds United dwa tygodnie ciężkich treningów. Po pierwszym piątkowym sparingu Pawi Uwe Rösler znalazł czas na krótką rozmowę z Philem Hayem, w czasie której opowiedział o swoich pierwszych wrażeniach w klubie, przebiegu przygotowań, najbliższych planach oraz o tym, dlaczego Leeds tego lata zagra tylko 5 spotkań kontrolnych.

Niemiecki trener zdradził, że robiąc przegląd składu od razu zauważył, że w kadrze jest sporo bardzo zdolnych zawodników, na których musi oprzeć grę swojego zespołu. Jednak Uwe zauważył, że gracze ci muszą nauczyć się sposobu gry preferowanego przez nowego trenera. Były menadżer Brentofrd czy Wigan uważa, że najlepszą drogą do wdrożenia nowego stylu będą sesje treningowe. To właśnie na boiskach treningowych Rösler chce nauczyć swoich podopiecznych „heavy metalu”. Sparingi mają tutaj drugoplanowe znaczenie. Poprzednicy Niemca zazwyczaj w trakcie lata grywali ok 7 meczów kontrolnych.

Oczywiście w przeszłości także zdarzało mi się, że grałem więcej sparingów, ale tym razem największą pracę trzeba wykonać na boiskach treningowych. Gdyby jakiś zawodnik potrzebował dodatkowych spotkań, to mamy jeszcze alternatywne 2 mecze między meczami z Evertonem i Burnley, ale sparingu dla całego pierwszego składu nie przewiduję.

Dla mnie sparingi nie są najważniejszą rzeczą. Obserwując zespół w zeszłym sezonie, zrozumiałem, że największą pracę musze wykonać w trakcie tych wszystkich godzin na treningach. Wtedy zawodnicy zrozumieją swoje role, zadania i sposób gry, jaki oczekuję. Dlatego nie chciałem za dużo sparingów w trakcie lata.

Jesteśmy w stanie doprowadzić graczy do odpowiedniej formy bez dużej liczby meczów. Na razie jest fajnie. Najcięższe treningi mamy już niemal za sobą i teraz możemy powoli skupiać się na tej czysto piłkarskiej części treningu.

Obecny sezon przygotowawczy oprócz małej ilości meczów towarzyskich wyróżnia się także jakością naszych sparingpartnerów. Co prawda mecze z Athletic Bilbao został odwołany, ale mimo tego Leeds zagra mecze z mocnymi ekipami Evertonu, Eintrachtu Frankfurkt czy Hoffenheim. Uwe jest pewien, że takie meczu mogą przynieść tylko korzyści.

Jestem bardzo szczęśliwy, że gramy z 3 angielskimi drużynami i 2 zza granicy. Chciałem, żebyśmy zagrali z mocnymi zespołami. Takie mecze zmuszą naszych zawodników do biegania. Dzięki temu zobaczymy, w jakim miejscu jesteśmy pod względem motorycznym.

Nasi zawodnicy są bardzo dobrzy mając piłkę, ale musimy poprawić się jako zespół po jej stracie. Pressing  i organizacja. Na tym trzeba się skupić.

Zawodnicy musza udowodnić, że potrafią sobie radzić z mocnymi drużynami stąd tacy rywale.

Nowy główny trener Leeds znalazł także chwilę na omówienie polityki transferowej. Od początku było jasne, że priorytetem jest silny środkowy napastnik. Takiego na Elland Road udało już się sprowadzić. Niemiec jest pewien, że kilka transferów będzie miało jeszcze miejsce, ale rewolucji, jakiej byliśmy świadkiem choćby w zeszły roku, nie należy się spodziewać.

Od razu, kiedy tutaj przyszedłem, wiedziałem, że nie będzie konieczna rewolucja składu. Zdarzyło mi się w Brentford, kiedy w ciągu roku przyszło i odeszło po 16 graczy.

 Staramy się sprowadzić odpowiednich graczy, na odpowiednie pozycje. Cały czas oszacowuje skład. Nie chcemy sprowadzić tutaj kogoś przez przypadek, kiedy na miejscu mamy dobrych graczy. Nie mogę się śpieszyć. Nie spodziewam się także dużych ruchów z i do klubu. Oczywiście, do swojego sposobu gry, potrzebuję określony typ zawodników, ale jak najbardziej jestem zadowolony z tego, co mamy.

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED