11 maja 2015 miała miejsce pierwsza dobra wiadomość po zakończeniu sezonu. Lewis Cook podpisał nowy kontrakt na dwa lata. Po tym nastąpiła cała lawina świetnych informacji dla kibiców Leeds United. Przedłużenie kontraktu przez Cooka dla kibiców było wielkim pozytywem, ale sam zawodnik nigdy nie wątpił, że chciałby zostać na Elland Road i ani nie przyszło mu przez myśl, żeby odrzucić ofertę nowej umowy.
Wszyscy trenerzy i ludzie związani z Akademią Leeds United jedynym tchem nazywają Cooka najzdolniejszym wychowankiem Leeds od bardzo długiego czasu. Karierę Lewisa znacznie przyspieszyło zdobycie przez juniorów Anglii Mistrzostwa Europy U-18. Kilka tygodni później David Hockaday za namową Massimo Cellino dodał młodziaka do kadry pierwszego zespołu i zabrał go na obóz do Włoch. W sierpniu niespełna 18-letni pomocnik debiutował już w lidze. Nie był to debiut udany, gdyż sprowokował rzut karny, po którym padła druga bramka dla Millwall. Teraz wspominając to, Cook tylko się śmieje.
Może i nie był to najlepszy początek, ale przynajmniej mam, co wspominać. Osobiście dla mnie zeszły sezon był wspaniały. Jak zagrałbym kilka meczów, to byłbym szczęśliwy, a rozegranie tylu spotkań było niesamowitą sprawą dla mnie i dla mojego rozwoju.
W zasadzie w tym sezonie jedynej rzeczy, której nie udało mi się zrobić, to strzelić gola. Nie wiem, jak to wytłumaczyć, bo starałem się i myślałem, że kilka goli strzelę. Nie jest to raczej kwestia pewności siebie. Po prostu nie było mnie tam, gdzie mógłbym być. W tym sezonie wyciągnę z tego wnioski i strzelę kilka goli.
Nie sposób, żeby Lewis Cook nie odniósł się także do osoby nowego trenera. Lewis potwierdził opinię pozostałych trenerów, że niemiecki szkoleniowiec jest bardzo zdyscyplinowany, a jego treningi nie należą do najlżejszych.
To jest naprawdę miły facet, który po prostu chce, żebyśmy ciężko pracowali. Podwójne sesje treningowe, mnóstwo biegania, bardzo wysoka intensywność treningu. To wszystko musi mieć miejsce, jeśli chcesz być dobrze przygotowany do sezonu. Odniosłem wrażenie, że on jest bardzo zdyscyplinowany. Wiadomo, że nikt z nas nie chce popełnić błędu w czasie, kiedy wszyscy walczą o miejsce w składzie. Każdy z nas chce się pokazać nowemu trenerowi.
Odpowiada mi to, co robi. Zwraca uwagę na wszystkich i dzięki temu każdy jest w dobrym humorze.
Lewis zaznaczył także, że obecnie komunikacja w zespole jest zdecydowanie lepsza niż rok temu. Wtedy przyszło mnóstwo nowych zawodników, zwłaszcza zza granicy, którzy potrzebowali czasu na aklimatyzację. Obecnie kadra jest dużo bardziej zżyta.












Komentarze
Tym razem piłkarze pograją trochę więcej niż ostatnio i cały mecz ma być w jednym ustawieniu (pewnie 4-3-3)
Rosler zdardził także, że kompletowanie składu jest już niemal gotowe. Został pewnie jeszcze lewy skrzydłowy i rezerwowy bramkarz