W ostatnim czasie prezentowałem Wam wywiadu z kibicami różnych drużyn Sky Bet Championship. Ani razu nie przemaglowałem jednak kibica największego klubu w tej lidze. Poniżej bardzo ciekawe przemyślenia Sherma, jednego z ojców założycieli polskiej strony o Leeds United, redaktora naszego serwisu w stanie hibernacji, cały czas wielkiego fana Pawi.
1. Kolejny sezon, kolejny nowy trener, nadzieje te same. Czy wierzysz, że Röslerowi uda się to, co nie udał się jego poprzednikom? Czy Niemiec przetrwa przynajmniej jeden sezon?
Cześć.
Przede wszystkim chciałbym się z wami przywitać po dosyć długiej nieobecności. Część może jeszcze mnie pamięta, większość pewnie nie ma pojęcia kim jestem, w każdym razie jednym i drugim serdecznie się kłaniam. Fajnie znów coś dla was napisać!
Przede wszystkim to trzeba zadać jedno fundamentalne pytanie – jakie mamy nadzieje? Owszem, awans jest na pewno marzeniem i celem samym w sobie, bo przecież Leeds nie może do końca świata grać w CH. Jednak pamiętajmy, że odkąd awansowaliśmy z L1, to co sezon chcemy awansować, oprócz tego pierwszego. O ironio, to właśnie jako beniaminek za czasów Simona Graysona zakończyliśmy rozgrywki o ile pamiętam na 7 miejscu z czteropunktową stratą do baraży. Później było już tylko gorzej. Dlatego moją nadzieją na ten sezon jest zbudowanie stabilnej drużyny, mającej określony pomysł na grę, swoich liderów na boisku i poza nim. A tego dokonać można tylko poprzez spokój i cierpliwość. Zatrudniliśmy menadżera z doświadczeniem w angielskiej piłce, to już dobry krok po Milaniciu, Hockadayu, czy Redfearnie (bo z całym szacunkiem dla Neila, ale on również doświadczenie miał znikome). Teraz trzeba dać mu czas i możliwości pracy. Widać, że klub się nieco uspokoił. Nie ściągamy już kilkunastu graczy, a dokonaliśmy kilku transferów, które wzmacniały newralgiczne pozycje. Wszystko zmierza ku dobremu, jednak bez cierpliwości niczego dobrego nie zbudujemy. Dlatego, może naiwnie, uważam, że tak, Rosler przetrwa więcej niż jeden sezon, chociaż o włączenie się do batalii o awans w zbliżającym się sezonie mowy być nie może.
2. Jak dotąd Leeds dokonało 6 transferów. Z którym wiążesz największe nadzieje?
Największe nadzieję paradoksalnie wiążę z Solem Bambą. Jest to prawdziwy lider środka obrony i kiedy odpowiednio dobierze mu się kogoś z trójki Berardi, Cooper lub Bellusci, będzie można mówić o naprawdę solidny, nawet topowym środku defensywy w lidze.
Jeśli jednak mówić o piątce faktycznie nowych przybyszów, to ogromne nadzieję wiąże z Nowozelandczykiem Chrisem Woodem. Z resztą nie tylko ja, bo piłkarz ten podpisał kontrakt do 2019 roku, więc wszyscy w klubie spodziewają się po nim najlepszego. Jest to jeszcze młody gracz, który doskonale pasuje do warunków Championship. Pamiętamy chociażby Matta Smitha, który był również sporych rozmiarów, a jednak doskonale sobie radził. Myślę, że Chris znakomicie stawi czoła wyzwaniu, jakim jest gra w barwach Leeds.
Poza tym na Elland Road spora nadzieje wiążą z Tomem Adeyemi, również młokosem, który mimo swojego wieku jest ograny w CH. Nie ma imponujących statystyk, ale myślę, że Leeds jest świetnym miejscem, aby je podreperować. Liczę, że Anglik godnie zastąpi Rodolpha Austina.
3. Oprócz kibicowania Leeds, interesujesz się także Bundesligą. Czy myślisz, że „heavy metal football” Röslera oparte na właśnie niemieckiej szkole ma szanse zdać egzamin w Champiosnhip?
Z jednej strony trudno przypomnieć sobie Niemca, który radził sobie dobrze na boisku w tej lidze. Z drugiej jednak strony piłka w Bundeslidze jest w pewnym sensie futbolem totalnym. Bardzo dużo się biega i walczy, podobnie jak w Championship. Poza tym Niemcy uwielbiają wykorzystywać bocznych obrońców w akcjach ofensywnych, wystarczy wspomnieć takich piłkarzy jak Antonio Rudiger, Ricardo Rodriguez, Abdul Rahman Baba, czy kiedyś David Alaba, a obecnie Juan Bernat. My mamy naszego Sama Byrama i Charliego Taylora i myślę, że Rosler będzie wiedział co z nimi zrobić, aby wykorzystać ich, na pewno ogromny, potencjał. Dziwi mnie trochę pozbycie się Austina, który w takim „niemieckim” podejściu do gry pełnił by rolę trochę bardziej morderczego Schweinsteigera. Mam nadzieję, że Tommaso Bianchi, lub Tom Adeyemi godnie go zastąpią. Odpowiadając wreszcie na pytanie – myślę, że niemiecka piłka zda w Championship egzamin. Nikt za bardzo wcześniej tego nie próbował (nie licząc przygody naszego obecnego menadżera w Wigan), dlatego może być co najmniej ciekawie.
4. W jakim nastroju będziemy w maju? Myślisz, że chociaż zbliżymy się do baraży?
Wychodzę z założenia, że lepiej zająć miejsce 8 lub 9 w dobrym stylu, niż potem rozczarować się kiepskimi występami w barażach. Playoffy nie są dla Leeds i każdy kto nam kibicuje doskonale o tym wie. Nie jestem człowiekiem, który sugerowałby poddanie się, wręcz przeciwnie, jako fan Alana Smitha, prędzej zjem całą trawę na Elland Road, niż opowiem się za wycofaniem. Uważam jednak, że jeśli Leeds miałoby awansować, to bezpośrednio. To nam się już kiedyś udawało. Dlatego myślę, że do „szóstki” się zbliżymy, jednak nie powinna ona być naszym przedsezonowym celem. Stabilna i zgrana drużyna z bardzo dobrą atmosferą, która zajmie w tym sezonie miejsce w dziesiątce będzie perfekcyjnym fundamentem do włączenia się do walki o awans w kolejnym. Jeśli więc wyżej wymienione przesłanki zostaną spełnione, to będziemy mogli z lekkim sercem wznieść toast za dobrze zakończony sezon w maju.
5. Najlepszym piłkarzem Leeds w sezonie 2015/16 będzie?
Mam nadzieję, że któryś z wychowanków. Alex Mowatt laureatem już został, więc może teraz czas na Lewisa Cooka, albo Sama Byrama? Kandydatów kilku jest, ale miło by było, gdyby ta nagroda pozostała w rękach wychowanka.
6. Kto wg Ciebie za rok będzie beniaminkiem Premier League?
Myślę, że jednym z kandydatów do awansu będzie Middlesbrough. Aitor Karanka od 2013 roku robi tam kawał dobrej roboty, a ekipa z Riverside nie narzeka także na brak możliwości transferowych. Przykładem jest choćby powrót Stewarta Downinga, reprezentanta kraju i bardzo doświadczonego piłkarza. To pokazuje jasno jakie ambicje ‘Boro mają w tym sezonie. Zastanawiam się także co z Nottingham Forest. Pamiętamy, że ekipa Leśników zawsze była wysoko, jednak poprzedni sezon kompletnie im nie wyszedł. Dougie Freedman, którego pamiętamy jeszcze z występów w Leeds jest młodym trenerem, ale ambicji nie można mu odmówić. Przejął zespół w lutym i to pomogło mu na pewno zapoznać się z warunkami panującymi na The City Ground. Myślę, że Forest wrócą do walki o górne miejsca w nadchodzącym sezonie. Pozostaje jeszcze kwestia Derby County, które również próbuje się nieskutecznie dobić do Ekstraklasy. Barany dokonały chyba najciekawszych wzmocnień, ściągając do siebie Toma Incea, Andreasa Weimanna, czy Darena Benta. Myślę, że w tym sezonie przypuszczą oni zdecydowany szturm na Premier League.
Z kolei przypadek Brentford wydaje mi się jednorazowy, podobny do tego, które pokazało Leeds po awansie z L1.
Jeśli chodzi o spadkowiczów z Premier League, to na nich zbytnio bym nie liczył.
7. A kto będzie się musiał odbudowywać w League One?
Jeśli chodzi o spadki, to murowanym kandydatem wydaje mi się Rotherham United. W zeszłym sezonie utrzymali się nawet pewnie, mając 5 punktów przewagi nad kolejnym, spadkowym miejscem (należy pamiętać, że odjęto im trzy punkty), ale tak słaba postawa w sezonie, kiedy gra się na tzw. „fantazji beniaminka” może zwiastować najgorsze. Drużyny, które awansowały z L1 zrobiły to w bardzo pewny sposób, dlatego uważam, że poradzą sobie w wyższej klasie rozgrywkowej. Oczywiście jak najlepiej życzę ekipie z Preston, której szkoleniowcem jest dobrze nam znany Simon Grayson.
8. Gdybyś miał nieograniczony budżet oraz nieocenioną siłę perswazji, wokół kogo budowałbyś zespół Leeds? Jeden zawodnik.
Priorytetem jest zatrzymanie Mowatta, Byrama i Cooka. To już będzie w pewnym sensie wzmocnienie i doskonały fundament wokół, którego można budować drużynę. Gdybym mógł ściągnąć do Leeds jednego zawodnika, byłby nim Will Hughes z Derby. Środkowy pomocnik, doskonały zarówno w odbiorze jak i rozegraniu, niezwykle doświadczony, mimo swoich zaledwie 20 lat. Jestem w głębokim szoku, że ten piłkarz jeszcze nie wywindował do Premier League. Może być jednak tak, że w następnym sezonie się to stanie. Niekoniecznie za pomocą zmiany barw. Przyszłą gwiazda światowego formatu.
Jeśli miałbym kompletnie odpłynąć, to chciałbym u nas zobaczyć obecnie chyba mojego ulubionego piłkarza – Javi Martineza, niszczyciela środka pola, który, moim skromnym zdaniem, wraz z Bastianem Schweinsteigerem mieli największy wkład w ostatni triumf Bayernu w Lidze Mistrzów i w ogóle zdobycie przez nich potrójnej korony.
9. A realnie, kto jeszcze powinien do nas dołączyć?
Uważam, że nadal potrzebujemy skrzydłowego. Wystawianie na boku Ajose lub Doukary w dłuższej perspektywie nie przyniesie nam zbyt wielkich korzyści. Myślę, że danie szansy jakiemuś młodszemu zawodnikowi z drużyny Ekstraklasy byłoby dobrym pomysłem. Poza tym, wobec kontuzji Luka Murphy’ego, dodatkowy gracz środka pola również by nie zaszkodził. Poza tym kadra wygląda całkiem obiecująco i myślę, że wokół tego możemy budować przyszłość tego klubu.
10. Dzięki za rozmowę. Pamiętaj, że zawsze drzwi redakcji leedsutd.pl dla Ciebie są wiecznie otwarte.
Ja również bardzo dziękuję. Świetnie wspominam czas, który spędziłem jako redaktor tego serwisu. Mam nadzieję, że będzie okazja jeszcze tutaj popracować!
Pozdrawiam was wszystkich i każdego z osobna.
Dominik Wójcik, znany niektórym jako Sherm.
Marching on Together!












Komentarze
Napisz tutaj coś czasem ;)