Początek sezonu za nami, a już kibice United dyskutować mogą czy gra i wyniki są dobre, czy też nie. Pierwszy mecz z Burnley to chwilami gra dobra i bardzo dobra, cudnej urody gol Antenucciego, ale niestety utrata bramki wyrównującej i w efekcie tylko remis. Kolejna potyczka to niestety 120 minut gry, z czego 80 w osłabieniu, i w konsekwencji w obronie, zakończona fatalnie egzekwowanymi przez Byrama i Wooda rzutami karnymi i odpadnięciem z Pucharu Ligi. Wracamy więc do ligi i pierwszego cyklu meczów co trzy dni.
Wyjazdy do Reading zasadniczo nie były dla The Whites udane. Co prawda ostatnie spotkanie na Madejski Stadium w lutym tego roku Pawie wygrały 2-0, ale też trzeba pamiętać, że było to pierwsze zwycięstwo nad The Royals od 10 meczów.
Zwycięstwo wszak jest możliwe, i to także w pierwszym wyjazdowym meczu ligowym, czego dowodzi także historia: w 1997 roku po remisie na własnym boisku na inaugurację z Arsenalem (1-1) przyszła wyjazdowa wygrana na Hillsborough 3-1 po trafieniach Roda Wallace’a i Bruno Ribeiro, podobnie było w latach 1991 i 1999, gdy Pawie wygrywały w Southampton (najpierw po golach Speeda i Strachana, później po hat-tricku Michaela Bridgesa), a także w sezonach największej ostatnio chwały Leeds – w latach 2001 i 2002, gdy pierwsze wyjazdy także kończyły się pełną zdobyczą punktową, po wygranych z Arsenalem (gole Harte’a i Viduki, czerwone kartki dla Bowyera i Millsa) i WBA (gole Kewella, Bowyera i Viduki).
Reading
Opiekun gospodarzy nie będzie mógł skorzystać w niedzielnym meczu z napastników Dominica Samuela i Pawła Pogrebnyaka, a także ze skrzydłowego Garatha McCleary’ego. Będzie mógł za to wystąpić nowy nabytek Królewskich, skrzydłowy Paolo Hurtado. Peruwiański skrzydłowy trafił na Madejski Stadium z portugalskiego Pacos de Ferreira. W pierwszym ligowym spotkaniu Reading przegrało na wyjeździe z Birmingham. The Royals będą się też starali przerwać trwającą jeszcze od minionego sezonu serię trzech domowych porażek z rzędu.
Leeds
Uwe Roesler z pewnością dokona roszad w składzie, w porównaniu z czwartkowym spotkaniem pucharowym z Doncaster. Swoją trzymeczową dyskwalifikację rozpocznie Cook, w bramce zobaczymy z pewnością Silvestriego, nie wiadomo także jak kondycyjnie w niedzielę prezentować się będą gracze, którzy grali w czwartek. Kłopot jest szczególnie w środku pola, gdzie powinien do składu powrócić Adeyemi, ale oprócz niego pewniakiem do występu jest tylko Mowatt. Trzeci pomocnik wyłoni się zapewne w ostatniej chwili, zapewne z grona Murphy, Wootton, Phillips, Sloth. Na szpicy od początku wystąpi zapewne Wood, który szukał będzie okazji do rehabilitacji za pudło z konkursu jedenastek, podobnie jak prawoskrzydłowy Byram. Na lewym skrzydle wystąpi od początku Antenucci lub Dallas.
To spotkanie może być wyjątkowe z jednego jeszcze powodu. Otóż szefujący Akademii U-21 Reading Eamonn Doley, o którego zatrudnienie na stanowisku pierwszego trenera nie tak dawno starało się Leeds, rozpoczął właśnie chemioterapię, w związku ze zdiagnozowanym nowotworem. W 21 minucie kibice (zapewne obu drużyn) mają na stojąco brawami wyrazić swoje wsparcie dla tego wspaniałego szkoleniowca.
Spotkanie w niedzielę o godzinie 16.00 czasu polskiego.
Nasze 4 x 4
Krzynek
Szczerze powiedziawszy jeszcze w środę byłbym pewien zwycięstwa Leeds w tym meczu. Po spotkaniu pucharowym mam więcej wątpliwości. Nie chodzi o fakt odpadnięcia, bo wyniki w takich pucharach o niczym nie świadczą, ale to, że po pierwsze straciliśmy Lewisa Cooka, a po drugie sporo piłkarzy, którzy będą musieli grać w niedzielę, w sobotę było zmuszonych biegać za dwóch przez blisko 2h. Wydaje mi się, że Uwe Rosler dokona dwóch zmian w porównaniu do meczu otwarcia. Na lewym skrzydle powinien wybiec będący w gazie Mirco Antenucci. Drugą zmianą, będzie nowy gracz za Lewisa Cooka i tutaj pojawia się problem. Wątpię, żeby Rosler zaryzykował z ponownym pchaniem do środkowej linii Woottona. Murphy nie jest jeszcze gotowy, Philips jest niedoświadczony, a Sloth wydaje się być na wylocie z klubu. Osobiście wybrałbym Duńczyka, ale obawiam się, że Uwe nie podzieli mojego zdania i da szanse pograć chyba Philipsowi. Bramki nie stracimy, bo nasza obrona wygląda na prawdę w miarę solidnie. Także i tym razem ukłujemy coś z przodu.
Sherm
Trudno przewidzieć jak spiszą się Pawie w jutrzejszym meczu. Z jednej strony piłkarze grają całkiem ładnie dla oka, ale z drugiej... nie przynosi to jak na razie efektów. Remis z Burnley, a w tygodniu porażka w pucharze nie nastrajają optymizmem. Gracze Reading jednak są w gorszej sytuacji, jeśli chodzi o ligę. W swoim inauguracyjnym meczu przegrali 2:1 z Birmingham. Nasze jutrzejsze spotkanie to moment, w którym powinniśmy wreszcie zdać sobie sprawę z faktu, że zaczęło się poważne granie, a czas przygotowań mamy już dawno za sobą. Mam nadzieje, że szansę od pierwszych minut dostanie Antenucci, który w obydwu dotychczasowych spotkaniach wyglądał naprawdę świetnie. Kto zastąpi Cooka? Może to szalone, ale wydaje mi się, że powinien to zrobić Murphy. Trzy punkty, które jutro powinniśmy zdobyć, dałyby drużynie sporą dawkę pewności siebie i zdjęłyby presję z młodych piłkarzy. Nie odważę się postawić na konkretny wynik, ale czuję, że zdobędziemy dwa gole.
Adamos
Wydaje mi się, że to jeszcze nie jest ten moment, kiedy Pawie „zaskoczą”. Momenty dobrej gry już są, ale jeśli Reading zagra na przyzwoitym poziomie, to nie da się pokonać. Jednocześnie nasze choćby chwile tylko dobrej gry powinny wystarczyć do tego, by nie przegrać. Świetnie prezentują się od początku sezonu nasi boczni obrońcy dobrze grający i w defensywie, i w ofensywie. Czekam jednak na jakiś błysk ze strony naszych ofensywnych graczy. Nie można oczywiście oceniać transferów po raptem dwóch spotkaniach, ale póki co Wood nie pokazuje swojej wartości. Antenucci jest zwyczajnie na ten moment lepszy. Mam nadzieję że do czasu. To nie będzie porywające spotkanie, a obie ekipy podzielą się punktami.
Makumb












Komentarze
Trzeba szanować ten punkt, chociaż niedosyt pozostaje. Szczególnie, że mecz oglądało dokładnie 4131 kibiców Leeds, którzy byli jedyną słyszalną siłą na Madejski Stadium.
Przeszliśmy na 4-4-2 z Antenuccim i Murphym za Mowatta i Phillipsa
Dużo strzelamy, ale niecelnie
Obie strony z szansami, ale póki co bez goli.
Rez.: Turnbull, Wootton, Bellusci, Murphy, Erwin, Doukara, Antenucci.
Dzisiejszy mecz tylko w radio:
http://m.ustream.tv/channel/k-s-sports mobile
http://m.ustream.tv/channel/ustream-leeds mobile
http://krbakken.info web link.