Wszystko wskazuje na to, że dni Sama Byrama w Leeds United są policzone. W dalszej części cytowanego wcześniej wywiadu dla Sky Sports Massimo Cellino stwierdził, że Byram odmówił podpisania nowej umowy i klub nie zamierza przedstawiać piłkarzowi kolejnych propozycji. Nieoficjalne informacje mówią o tym, że Byram dostał propozycję przedłużenia wygasającej z końcem sezonu umowy o następne 2 lata. Nowa umowa miała gwarantować wychowankowi Leeds tygodniówkę na poziomie 10 tysięcy funtów.
We wspomnianym z właścicielem Leeds United wywiadzie wyczytać można, że Massimo Cellino czuje się urażony postawą Byrama:
Sam Byram jest chyba jedynym piłkarzem w klubie, który uważa, że Leeds United jest dla niego zbyt małym klubem.
On może uważa, że zasługuje na grę w lepszej drużynie i w większym klubie i może nawet ma rację, jednak kiedy słyszę, że którykolwiek z piłkarzy Leeds lub ich agenci twierdzą, że klub jest dla nich zbyt mały czuję się zawstydzony.
On nie podpisał nowej umowy, mimo tego, że oferowaliśmu mu ją kilka razy. Mówiąc szczerze nie zamierzamy skladać mu kolejnych ofert. Czuję się zraniony jego postawą. To uczucie jest tak głebokie, że nawet gdyby Byram przyszedł do mnie i poprosił o nową umowę wolałbym w jego miejsce kupić kogos innego. Istnieje nawet lista piłkarzy, którzy mogliby go zastąpić. Są na niej nazwiska piłkarzy lepszych od niego.
Prasa ostatnio donosi, że możliwość pozyskania Byrama sonduje szereg drużyn z Premier League, z Arsenalem i Liverpoolem na czele, jednak najpoważniej zainteresowany usługami Byrama jest ponoć Everton. Z wypowiedzi Cellino wywnioskować można, że nie zamierza odsprzedać Byrama.
Nie wydaje mi sie aby do klubu wpłynęło jakiekolwiek oficjalne zapytanie o Byrama. Co więcej nie planujemy nikogo sprzedawać.
Nie sprzedaliśmy żadnego piłkarza latem, nie zamierzamy również nikogo sprzedawać w styczniu. Nie jesteśmy może najbogatszym klubem, ale nie potrzebujemy cudzych pieniędzy - zakończył Cellino.
Oczywiście o rozwoju sytuacji będziemy Was informować na bieżąco.












Komentarze
Cellino powinien dostać całkowity zakaz kontaktów z prasą żeby nie chrzanił podobnych tekstów i nie psuł atmosfery, którą tak ciężko budują trenerzy i inni pracownicy klubu. Pytanie tylko kto mu go wyda?
Nie ma Pearsona i od razu mamy to do czego Cellino nas przyzwyczaił przez ostatnie półtora roku. Czyli publiczne pranie brudów!
Tak samo było z McCormackiem, tak samo było z trenerami: McDermottem, Milaniciem, Redfearnem i Hockadayem.
Teraz czas przyszedł na Byrama.
Nie rozumiem, nie szanuję i nienawidzę takiego załatwiania spraw i nastawiania kibiców przeciwko komuś z drużyny.
Przyzwyczailiśmy się do względnego spokoju podczas rządów Pearsona, ale wystarczył tydzień i makaroniarz znów pokazał co potrafi.
To właśnie przez takie załatwianie spraw naszym piłkarzom trudno jest stworzyć prawdziwy kolektyw. I cieżko się temu dziwić.
W tym sezonie i tak o nic nie gramy