
Podejmując na Elland Road ekipę Bristol City, piłkarze Pawi spróbują przerwać fatalną passę pięciu ligowych meczów bez zwycięstwa, a także dwóch kolejnych porażek. Spotkanie z „The Robins” odbędzie się w sobotę o godzinie 16.00 czasu polskiego.
Forma
Leeds:
Dyspozycja graczy Leeds w tym sezonie jest bardzo nierówna. Dobre mecze, zwycięstwa i remisy wywalczone na trudnym terenie, podopieczni Evansa potrafią przeplatać fatalnymi występami, jak choćby dwa ostatnie: w Ipswich i Sheffield. Pięć spotkań bez zwycięstwa, dwie ostatnie porażki bardzo wyraźnie świadczą o fatalnej formie Pawi. Jedynym światełkiem w tunelu było pucharowe zwycięstwo nad Rotherham, jednak nie o Puchad Anglii w tym sezonie nam chodzi.
Bristol:
Nasi rywale, z dorobkiem 24. punktów utrzymują się w strefie spadkowej – na 22. miejscu. W tym sezonie tylko pięciokrotnie udało im się zdobyć komplet punktów. Trzeba jednak zauważyć dwie, bardzo ważne rzeczy. Po pierwsze, w ostatnim spotkaniu ulegli zespołowi z Premier League – West Bromwich Albion, ale tylko 0:1. Taki wynik z pewnością wstydu nie przynosi. Drugi fakt, jest dosyć szokujący. W ostatniej ligowej kolejce gracze „The Robins”, którzy znajdują się jak na razie pod opieką Johna Pembertona, po tym jak zwolniono Steva Cotterilla, pokonali aspirujące do zwycięstwa w lidze Middlesbrough 1:0. I mimo, że wcześniejsze zwycięstwo osiągnęli 12 grudnia ubiegłego roku, a później przeplatali remisy z porażkami, to widać, że forma naszych rywali rośnie.
Poprzednie spotkanie między tymi drużynami miało miejsce w sierpniu. Na Ashton Gate padł remis 2:2.
Sytuacja kadrowa
Leeds:
Steve Evans będzie miał do dyspozycji Chrisa Wooda, który wraca po kontuzji, przez którą opuścił cztery ostatnie spotkania. Nowozelandczyk wrócił dzisiaj do treningów z drużyną, jednak nie wiadomo, czy zagra od pierwszych minut. Poza składem wciąż są bramkarz Ross Turnbull oraz obrońca Gaetano Berardi. Kontrakt z Pawiami dosłownie kilka chwil temu podpisał również rosły defensywny pomocnik Toumani Diagouraga. Nie wiadomo jednak, czy menadżer Leeds zdecyduje się dać mu szansę od pierwszych minut.
Bristol:
The Robins wzmocnili się przed spotkaniem z Leeds, dokonując dwóch wypożyczeń. Pierwszym jest pomocnik Ben Galdwin, który przyszedł z QPR. Drugim natomiast, dobrze nam znany Alex Bruce, obrońca, pozyskany z Hull City. Drużyna prowadzona tymczasowo przez Johna Pembertona (byłego piłkarza Leeds), będzie chciała się jeszcze wzmocnić przed sobotnim starciem. Nie ma jednak żadnych konkretnych informacji na ten temat. Do kadry wraca po kontuzji Korey Smith.
Jutrzejsze spotkanie na Elland Road będzie dla Pawi bardzo trudne. Mecze z drużynami z dołu tabeli rzadko kiedy szły po myśli piłkarzy Leeds. Tym razem nie ma miejsca na wpadkę. Każdy inny rezultat, niż zdobycie przez Pawi trzech punktów, będzie fatalny.
Nasze 4x4
Sherm
Drużyna z dołu tabeli. Nienawidzimy tego. Ekipa, która gra pod wodzą tymczasowego trenera. Nienawidzimy tego. Zespół, który złapał wiatr w żagle na dwa mecze przed starciem z nami. Nienawidzimy tego. To będzie arcytrudne spotkanie. Nie możemy tego przegrać, niestety wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że ten mecz skończy się dla nas nienajlepiej. Mamy jeszcze w miarę bezpieczną przewagę nad strefą spadkową, ale to spotkanie wydaje mi się idealnym momentem, żeby je powiększyć. Jakimś ponurym żartem wydaje mi się ciągłe mówienie, że walczymy o baraże. Litości. Ciągle gramy o utrzymanie i na tym się skupmy. A na koniec sezonu może się okazać, że jakimś cudem jesteśmy w górnej połowie tabeli.
Co do składu. Mamy kłopot z napastnikiem. Nie wiem czy Doukara jest dobrym wyborem. W ostatnim spotkaniu miał wymarzoną sytuację, którą zmarnował, a resztę meczu spędził przyglądając się. Wood wraca świeżo po kontuzji i może nie być gotowy na 90 minut orania boiska. Uważam, że najlepszym pomysłem byłby doświadczony Antenucci. I zaklinam się, jeśli Włoch wyjdzie w podstawowej jedenastce, to zdobędzie gola podkręconym strzałem z rogu pola karnego. Podejrzewam, że od pierwszej minuty zagra także świeżo pozyskany z Brentford Diagouraga. Mam nadzieję, że zrobi porządek w środkowej strefie boiska.
Krzynek
Pewnie spora część piłkarzy i kibiców wciąż w tyle głowy ma doliczone 6 minut sierpniowego meczu na Ashton Gate. Nie widzę innego rozwiązania, jak pomszczenie tamtego wtorkowego wieczora. Fakt, ostatnio The Robins sprawili olbrzymią niespodziankę bijąc najlepsze w lidze Boro, ale mimo wszystko nie udało im się strzelić gola w 6 z 7 ostatnich wyjazdowych meczów. Na wyjazdach Brustol jest niezwykle słabe i nawet słabe u siebie Leeds musi ten mecz wygrać. Po raz 4 w domu (sic!). Żeby pokonać Bristol trzeba powstrzymać dwóch graczy. Lukem Freemanem zaopiekuje się Liam Brisdcutt. Natomiast, żeby powstrzymać dużego i silnego andrew Wilbrahama do składu powinien wrócić także duży i silny Sol Bamba. Nie spodziewam się gry od pierwszych minut Chrisa Wooda, zwłaszcza, że po derbach z Sowami Steve Evans był zadowolony z gry Soulaymana Doukary. Podzielam zdanie Adama, który chciałby na prawej obronie zobaczyć Coylea. Bez względu na to, co mówi Evans, ten sezon mamy już z głowy (o ile po czarnej serii nie zagrozi nam spadek) i taki Coyle może być z pełną odpowiedzialnością ogrywany. Wygramy strzelając przy tym kilka goli.
Ceterum censeo Cellino expullendum esse.
Adamos
Oczekiwania przed meczem Leeds z ekipą z portowego Bristolu nie mogą być inne niż zwycięstwo United. Pawie istotnie w lidze dawno już nie wygrały, ale wydaje się że gra w tych spotkaniach zremisowanych czy przegranych nie wyglądała najgorzej. Nie można jednak już przed meczem dopisywać sobie trzech punktów, bo po pierwsze w potyczkach ze słabszymi drużynami zespół The Whites też prezentuje się dużo gorzej, a po drugie City pokonało ostatnio jednego z głównych faworytów do awansu.
W drużynie Leeds wyjaśniła się w końcu kwestia transferu Byrama, stąd skrzydła będą wyglądać pewnie tak jak w Sheffield. Liczę że do gry wróci Wood, który trenował już normalnie z drużyną. Chciałbym na prawej stronie obrony zobaczyć Coyle'a, ale Evans dał się poznać jako trener mało skory do rotacji w składzie. Rewolucji więc nie będzie, oby tylko wynik dał nam dużo radości i wlał nieco optymizmu przed nadchodzącymi spotkaniami z Brentford i pucharowym starciem z Boltonem. Wygramy!
Makumb:
Prawda jest, że Leeds strasznie nie lubi grać z drużynami z dołu tabeli i zazwyczaj w takich spotkaniach gubi mnóstwo punktów. Jednak po przegranych meczach z Ipswich i Sheffield Wednesday Pawie nie mogą sobie pozwolić na stratę jakichkolwiek punktów w dwóch najbliższych meczach z drużynami na "B", czyli Bristol City i Brentford. Jutrzejszy mecz będzie dla Leeds okazja do rewanżu za przydługi mecz na Ashton Gate, w którym Bristol doprowadziło do remisu w ostatnich sekundach spotkania i to pomimo tego, że przegrywało 0:2. W sobotnie popołudnie nie będzie można więc zostawić nic przypadkowi i Leeds powinno zagrać tak, aby od początku do końca spotkania kontrolować wydarzenia na boisku.
Ciekaw jestem czy szansę debiutu dostanie od razu Toumani Diagouraga, myślę, że tak może się stać i Evans będzie chciał aby nowy, świeży zawodnik namieszał trochę i utrudnił dobór personalny trenerowi gości. Mam ogromna nadzieję, że do składu wróci wreszcie Wood, bo bez niego nasza siła ofensywna praktycznie nie istnieje. Na koniec liczę, że na prawej obronie szansę dostanie Coyle, który zagra kosztem Woottona. Z tego też powodu spodziewam się, że na Elland Road Pawie wybiegną w składzie: Silvestri - Taylor, Bamba, Bellusci, Coyle - Bridcutt, Diagouraga, Cook - Dallas, Carayol - Wood.
Jeśli piłkarzom Leeds nie przydarza się zaćmy jak podczas meczu na Hillsborough, to wydaje mi się, że 3 punkty zagrna Pawie.
Forza Leeds!
Na koniec tradycyjna infografika od sporticos.com:













Komentarze
Evans powiedział, że Sloth i Bianchi są do wzięcia. Szkoda zwłaszcz aDuńczyka