Po serii meczów bez zwycięstwa (która urosła już do 6 spotkań) piłkarze Leeds United liczą na przełamanie i zwycięstwo w meczu z przedostatnim w tabeli Championship Boltonem. Co ciekawe ostatnie zwycięstwo Pawi miało miejsce w meczu z… Boltonem, tyle, że w FA Cup 30 stycznia. Początek meczu jutro (w sobotę) o 16:00 czasu polskiego.

Historia ostatnich spotkań:

Co tu dużo mówić, Bolton piłkarzom Leeds leży. Dość stwierdzić, że na 8 ostatnich meczów pomiędzy tymi rywalami United wygrali 4 – krotnie, zremisowali 3 – krotnie i tylko raz przegrali (co prawda było to zwycięstwo aż 5:1 na Elland Road w marcu 2014 roku). Ostatni mecz na Elland Road pomiędzy tymi zespołami miał miejsce w sierpniu 2014 roku i zakończył się najskromniejszym z możliwych zwycięstwem United po bramce Stephena Warnocka. Ciekawa jest również statystyka, która mówi, że Leeds prawie zawsze (a przynajmniej od 2002 roku) zawsze strzelają bramkę w meczu z Boltonem.

Sytuacja kadrowa:

Leeds United:

Do składu wraca Giuseppe Bellusci, który odcierpiał już 2 meczowe wykluczenie za 10 żółtych kartek w sezonie. Powrót Włocha do składu oznacza, że Steve Evans będzie musiał posadzić na ławce któregoś z dwójki środkowych obrońców: Sol Bamba – Liam Cooper.

W jutrzejszym meczu nie wystąpi Chris Wood, który rozpoczął już treningi po wyleczeniu kontuzji, ale sztab szkoleniowy i medycy United uznają, że jest zbyt wcześnie na jego powrót na boisko i nie chcą ryzykować pogorszenia ostatniej kontuzji.

Pod znakiem zapytania stoi występ Stuarta Dallasa i Scotta Woottona, którzy ostatnio nie byli w pełni sił (Dallas w ogóle nie zagrał w meczu z Brighton, a Wootton został zmieniony w przerwie tamtego spotkania).

Bolton Wanderers:

W jutrzejszym meczu możliwy jest występ Liama Trottera, który z powodu kontuzji uda opuścił 4 ostatnie spotkania Boltonu. Natomiast z powodu kontuzji na Elland Road nie zagrają Ben Amos, Dorian Dervite, David Wheater i Max Clayton.

Nasze 4x4:

Adamos:

Nie ma się co czarować - ostatnimi czasy nasza gra nie nadaje się do puszczania w poczekalni do dentysty. Rażące błędy indywidualne w defensywie oraz totalna niemoc w ofensywie zostały idealnie ukazane w spotkaniu z Brighton. Pierwsza połowa na Amex wcale nie była tak dramatyczna w wykonaniu United, jak świadczy o tym wynik - zdecydowały o nim potężne błędy konkretnych piłkarzy Leeds. Druga połowa z kolei pokazała, że przy mądrze broniącym się zespole Pawie nie były w stanie choćby stworzyć sobie okazji do zdobycia gola. Z czwórki obrońców Wootton, Bamba, Cooper, Taylor zostanie góra dwóch - przy powrocie Bellusciego i pewnie Coyle'a do defensywy. Zmian spodziewam się też z przodu. Sloth i Botaka muszą znaleźć się co najmniej w 18-tce - muszą się pokazać żeby albo zacząć grać w Leeds, albo żeby zwrócić na siebie uwagę szkoleniowców innych drużyn, w kontekście letniego okienka transferowego. Myślę też że dosyć w Leeds nagrał się już Antenucci. Ogrywajmy Erwina, dajmy szansę też młodemu Stokesowi, który po 5 golach w 4 ostatnich meczach podobnie jak Botaka i Sloth nie zagrał w meczu U-21.

Sam mecz, jako że gramy ze słabym rywalem, będzie rozgrywany na mizernym poziomie. Jeśli zagramy mądrze, uważnie i z jakąkolwiek kreatywnością z przodu, to powinniśmy wygrać. Z taką grą jak w poniedziałek możemy mieć trudność nawet z remisem, bo Bolton walczy o życie. Wierzę jednak, że damy radę i wygramy.

Krzynek:

 W przeszłości zdarzały nam już się mecze, w których Pawie się komprozitowały. Tak było chociażby dwa lata temu w debrach Yorkshire, kiedy Sowy nie miały litości dla podopiecznych Briana McDermotta. Co jednak  częesto następuje po takich klęskach to natychamistowa poprawa. 2 lata temu tydzień później zagraliśmy bardzo dobry, choć przegrany, mecz z przedzacym do Premier League Leicster. Teraz na Elland Road przyjeżdża inny kaliber drużyny i zobaczycie, będzie festiwal bramek. Oczywiście mówiac o Leeds festiwalem bramek nazwę nawet nasze 2 gole, bo taki wynik dla nas i tak byłby niezłym wynikiem. Bolton oczywiście pokonamy. Piłkarze będa chceili zmazać plamę z poniedziałku. Szanse dostanie kilku nowych graczy. Bellusci stawiam, że zmieni jednak Coopera. Poza tym wydaje mi się, że do składu od razu może wskoczyć Botaka. Tradycyjnie mam nadzieję, że Kongijczyk zamknie usta Evansowi tak, jak zamknał je w tygodniu Cellino.

Ceterum censeo Cellino expullendum esse.

Sherm:

Mam nadzieję, że te cztery sierpowe, które dostaliśmy od Brighton obudzą naszych piłkarzy. Bo porażkę z ekipą Chrisa Hughtona mogliśmy wkalkulować, ale z Boltonem nie może być mowy o potknięciu. Ja za każdym razem będę powtarzał, że gramy o utrzymanie. Ekipa Kłusaków jest przedostatnia w lidze, ale czerwoną latarnię - Charlton, wyprzedza tylko dzięki lepszemu stosunkowi bramek. Nie mam nic do Boltonu, ale musimy im te bramki nieco zepsuć. Graliśmy już z nimi w tym sezonie dwukrotnie. W sierpniu w lidze był remis, w pucharze natomiast wygraliśmy 2:1. Skoro nie potrafimy podtrzymać passy zwycięstw, ani meczów bez porażki, to może rozpoczniemy serię wygranych w meczu z Boltonem? Dobrze by było, bo innej możliwości nie ma. Co do składu... trudno mi się wypowiedzieć, bo pojedynku z Brighton nie oglądałem. Jestem jednak w stanie stwierdzić, że Mewy były od nas po prostu dużo lepsze i żaden skład nie byłby w stanie ich pokonać. Na Bolton jednak trzeba się sprężyć, bo przewaga 9 punktów nad strefą spadkową w tej lidze to żadna przewaga.

Makumb:

Ten mecz musimy wygrać! Poważnie, jeśli jutro padnie jakikolwiek inny wynik niż zwycięstwo Leeds to w największym mieście Hrabstwa Yorkshire świat się praktycznie zawali. Zwycięstwo nad Boltonem jest absolutna koniecznością, jeśli nie chcemy ciągle nerwowo zerkać w dół tabeli, w której od strefy spadkowej Leeds dzieli już tylko 9 punktów. Ewentualna porażka spowoduje, że punkty na nas zdobędzie drużyna, która może być ewentualnym rywalem w walce o utrzymanie, drużyna, którą przed sezonem wszyscy skazywali na pożarcie i przyznać trzeba, że przez pewien czas tak właśnie było. Jednak ostatnio Bolton jakby bardziej się stara i przede wszystkim strzela całkiem dużo bramek, 8 od styczniowego meczu z Leeds w FA Cup. Dla porównania w tym samym okresie czasu Leeds zdobyło zaledwie 1 bramkę (po wspaniałej bombie Cooka z meczu z Fulham), jednak Pawie rozegrały o 1 mecz mniej. Inna sprawa, że Bolton ma fatalną defensywę, która traci bramki w każdym meczu (a dokładniej w każdym z 10 ostatnich meczów), może więc jutrzejszy mecz będzie okazją do przełamania indolencji strzeleckiej The Whites. 

W składzie zmiany będą na pewno. Po pierwsze wraca Bellusci i nie wyobrażam sobie żeby miał nie zagrać, bez względu na to czy miałby zastąpić Bambę, czy Coopera. Po drugie nawet jeśli Wootton będzie zdrowy i pęcherz z jego nogi zniknie (to mu właśnie dolega), to nie ma chyba takiej opcji żeby znalazł się w wyjściowej 11 na jutrzejsze spotkanie. Zagrać za niego mogą Berardi, lub Coyle i wybór któregokolwiek z nich będzie lepszy niż stawianie na wychowanka Man U. Zmiany będą pewnie również w linii pomocy. Nie jest tajemnica, że Jordan Botaka i Casper Sloth nie znaleźli się w składzie na mecz rezerw, więc prawdopodobne jest, że znajda się co najmniej w 18-stce meczowej, czy któryś z nich zagra od 1 minuty? Raczej w to wątpię, ale jeśli tak, to wydaje mi się, że szansę może dostać Botaka, dla którego, wobec absencji Dallasa, otwiera się droga do składu. W ataku szansę powinien dostać Erwin, a Doukara powinien zagrać bądź 2 napastnika, bądź skrzydłowego. Reasumując moja propozycja zestawienia na ten mecz to: Silvestri – Taylor, Cooper, Bellusci, Berardi – Diagouraga, Cook, Mowatt, Botaka, Doukara – Erwin. Czy taki skład da nam 3 punkty? Nie wiem, ale skoro wszystkie inne zestawienia nie dały to może warto spróbować.

Forza Leeds!

 

Na zakończenie infografika od Sporticos.com


Komentarze  

#12 krzynek 2016-03-05 16:36
jest kontakt 2-1.

W przerwie za Coopera wszedł Bamba, gra nieźle póki co.
#11 krzynek 2016-03-05 16:32
pierwszy ligowy dublet w tym roku.
#10 krzynek 2016-03-05 16:30
2-0. Antenucci.

Możemy zacząć odszczekiwać
#9 adamos_6 2016-03-05 15:50
Do przerwy 1-0
#8 adamos_6 2016-03-05 15:40
Podanie Carayola
#7 adamos_6 2016-03-05 15:40
Antenucci 1-0
#6 krzynek 2016-03-05 15:25
póki co, to dużo groźniejszy jest Bolton, ale Silvestri trzyma nas w meczu.

W 22 minucie aktywny w ofensywie Coyle schodzi z jakąś paskudną kontuzją. Powrót Berardiego
#5 krzynek 2016-03-05 15:07
http://www.ustream.tv/channel/k-s-sports
#4 krzynek 2016-03-05 14:39
pod stadionem z kolei protesty wokalne. Ponad to pod pomnikiem Bremnera została złożona trumna symbolizująca upadek klubu.
#3 krzynek 2016-03-05 14:37
nad stadionem lata samolot ze sloganem "Time to go, Massimo". Mają chłopaki fundusze i fantazje :P
#2 adamos_6 2016-03-05 14:29
Rez
Peacock-Farrell, Berardi, Bamba, Murphy, Adeyemi, Mowatt, Dallas

W Boltonie w pierwszym składzie Rachubka
#1 adamos_6 2016-03-05 14:28
Silvestri, Coyle, Cooper, Bellusci, Taylor, Diagouraga, Bridcutt, Cook, Carayol, Antenucci, Doukara

Erwin lekko kontuzjowany

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED