Dwa tygodnie przerwy na mecze reprezentacyjne właśnie dobiegły końca i piłkarze Leeds United wracają do walki w Championship. Jako pierwsza po tej przerwie formę Pawi sprawdzi ekipa lokalnego rywala United, czyli Rotherham. Dla trenerów obydwu drużyn, tj. Neila Warnocka i Stevea Evansa jutrzejszy mecz będzie okazja do zawalczenia ze swoimi byłymi pracodawcami. Początek meczu w sobotę o 16:00 czasu polskiego.

Forma:

Obydwa zespoły do niedawna mogły pochwalić się passą spotkań bez porażki. Zmieniło się to przez porażkę Pawi w ostatnim meczu z Huddersfield. Jeżeli jednak wskażemy, że na ostatnich 5 spotkań Rotherham wygrało 4, a Leeds 3 to stwierdzić można, że jutro zagrają zespoły znajdujące się w dobrej dyspozycji. Szczególnie forma jutrzejszych gospodarzy może budzić szacunek, gdyż od kiedy zespół ten objął Neil Warnock Rotherham nie dość, że nie przegrało, to jeszcze ugrało aż 10 punktów na zespołach z czuba tabeli takich jak Ipswich, Derby czy Boro.

Sytuacja kadrowa:

Rotherham:

Pod znakiem zapytania stoi występ Frazera Richardsona, który ostatnio borykał się z kontuzja. Decyzje o wystawienia do gry byłego prawego obrońcy Leeds Neil Warnock podejmie zapewne tuż przed meczem. Innym byłtym zawodnikiem Leeds, który liczy na grę jest Lucciano Becchio, który od kiedy w styczniu związał się z Rotherham zagrał tylko 2 razy każdorazowo wchodząc z ławki rezerwowych. Zdaniem Neila Warnocka podczas poprzedniego spotkania z Ipswich było jeszcze zbyt wcześnie aby desygnować Argentyńczyka do gry, ale jutro może to wyglądać inaczej. Do składu Rotherham wrócić mogą Richard Wood, Kirk Broadfoot i Lee Frecklington.

Leeds United:

Pawie będą musiały sobie poradzić bez zawieszonego za ugryzienie rywala na 8 spotkań Souleymana Doukary. Prawie pewne jest, że miejsce Francuza w ataku zajmie Chris Wood, który dołączy tym samym do najlepszego strzelca United Mirco Antenucciego. Evans w wywiadzie przedmeczowym zapowiedział zmiany w porównaniu do ostatniego meczu z Tereierami, a ze względu na to, że nie posiada w składzie nowych kontuzji może wybierać z praktycznie pełnej kadry. Najprawdopodobniej trener Leeds nie będzie chciał ryzykować jak podczas meczu z Huddersfield i Lewisa Cooka wystawi do gry od 1 minuty meczu.

Nasze 4x4:

Krzynek:

Drugi raz w tym sezonie spotyka nas sytuacja, że Steve Evans mierzy się ze swoim byłym klubem prowadzonym przez byłego opiekuna Leeds United. Stosunek kibiców Pawi do Neila Warnoacka jest zgoła inny niż ten do Neila Redfearna, ale przyznać trzeba, że ta ostatnia wielka misja, jak została przydzielona temu słynnemu menadżerowi, póki co, wychodzi mu doskonale. Piłkarze Rotherham mają obecnie najlepszy bilans spotkań z ostatniego miesiąca i wydostali się już ze strefy spadkowej. Forma Pawi to z kolei ostra sinusoida charakteryzująca się wspaniałymi zwycięstwami nad Cardiff czy Blackburn czy też spektakularnymi wpadkami z Brighton czy Huddersfield. Ponad to nasz jutrzejszy rywal, delikatnie mówiąc, nam nie leży. Od awansu The Millers do Championship nie byliśmy w stanie ich jeszcze pokonać dwa razy przegrywając i raz remisując. Dlatego właśnie teraz ich pokonamy. Obecny sezon w wykonaniu Leeds stoi pod znakiem łamania serii. Wcześniej wymazaliśmy z historii czarne serie przeciwko Derby czy Cardiff. W drugą stronę w końcu przegraliśmy też z Terierami. Teraz czas odmienić kolejną serię. Leeds zwykle gra dobrze z drużynami będącymi w formie i Neil Warnock będzie musiał uznać wyższość Pawi, kiedy jego drużynę rozstrzela Chris Wood.

Ceterum censeo Cellino expullendum esse.

Sherm:

Nareszcie! Chociaż... nie jestem pewien czy tak bardzo powinno mnie cieszyć zakończenie przerwy reprezentacyjnej. To co ostatnio mogliśmy oglądać na Elland Road nie zasługuje nawet na komentarz. Stracić cztery gole na własnym stadionie, to nie przystoi nikomu. No ale wcześniej... nie było źle. Było nawet bardzo dobrze. Wygrane w Blackburn i Cardiff, pokonanie Boltonu. Może na tym marcu się zatrzymajmy w patrzeniu wstecz.

Spotkanie z Rotherham ma podwójny smaczek, ponieważ szkoleniowcem tej drużyny jest dobrze nam znany, i niekoniecznie przez wszystkich lubiany, Neil Warnock. Warto zauważyć, że zastąpił on na stanowisku menadżera Rotherham innego byłego trenera Leeds - Neila Redfarna. Prawda jest taka, że Warnock świetnie radzi sobie w swojej nowej pracy i już wyciągnął swoją drużynę ze strefy spadkowej. The Millers nie przegrali pięciu ostatnich spotkań, zaliczając w tym tylko jeden remis, po kosmicznym meczu z Derby. Pokonali chociażby Middlesbrough, które jest jednym z głównych kandydatów do awansu. Są więc w doskonałej formie. Co to oznacza dla nas? Cóż, Leeds lubi zaskakiwać. Działa to w dwie strony. Albo dostajemy solidne lanie od drużyny niżej notowanej, albo ogrywamy ekipę, która w tabeli jest o wiele wyżej. Tutaj mamy mały problem, bo Rotherham są co prawda niżej w tabeli, ale swoją grą w ostatnim czasie wręcz zachwycają. Trzeba też zauważyć, że przerwa reprezentacyjna dała więcej czasu na rozpracowanie przeciwnika. Okaże się więc, który sztab lepiej wypełnił swoje obowiązki.

Adamos:

 

Makumb:

Przed jutrzejszym meczem nie jestem optymistą. Forma w jakiej było Rotherham przed przerwą reprezentacyjną wskazuje na to, że jutro będzie z nimi bardzo ciężko wygrać. Ze strony Leeds działa wspomniana przez moich kolegów sinusoida i zwycięstwa przeplatane są dotkliwymi porażkami. Dawno więc nie było remisu i właśnie taki wynik typuję w jutrzejszym meczu, czyli tradycyjne 1:1.

Jeżeli chodzi o skład to Evans zapowiedział zmiany i dlatego zapewne na ławce usiądzie znowu Bamba, a za niego zagra Cooper. Z tego tez powodu od 1 minuty zagra niemiłosiernie eksploatowany w tym sezonie Cook (na dodatek mający w nogach 3 mecze w młodzieżówce w ostatnim tygodniu), ciekawe tylko kogo zluzuje młody Anglik. Moim zdaniem na ławce usiądzie albo Mowatt, albo Dallas i Evans nie zdecyduje się na zdjęcie żadnego z DM-ów (Diagouraga – Bridcutt) i Pawie po raz kolejny wystąpią z jakimś nietypowym ustawieniem drugiej linii. Na szpicy zagrają Wood i Antenucci, którzy będą w najbliższych meczach walczyć o tytuł najlepszego strzelca Leeds w tym sezonie, póki co prowadzi Włoch.

Forza Leeds!

 

Na zakończenie grafika od Sporticos.com

Komentarze  

#1 dramez 2016-04-02 10:51
A ja obstawiam przegraną Leeds. Niestety. Po przerwach reprezentacyjny ch w tym sezonie nigdy nie graliśmy dobrze. Obstawiam przegraną jedną bramką.

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED