Wczoraj informowaliśmy o ofercie, którą Leeds United miało złożyć Karlowi Robinsonowi, menedżerowi MK Dons. Okazuje się, że wczoraj w Londynie doszło nawet do spotkania Robinsona z Massimo Cellino, podczas, którego właściciel przedstawił młodemu trenerowi propozycje pracy w roli głównego trenera United. Jak podaje Sky Sports, a za nim większość brytyjskich gazet Karl robinson zdecydował się odrzucić ofertę Leeds i nie zajmie stanowiska, które obecnie piastuje Steve Evans. Nie jest znana przyczyna decyzji Robinsona, którego przyszłość w MK Dons nie jest do końca pewna. Nie wiadomo czy trener ten ma inne oferty pracy, czy nie chce pracować dla Cellino.
Jak podaje w dalszej części wiadomości Sky Sports właściciel Leeds po fiasku rozmów z Robinsonem zamierza skontaktować się z władzami Bristol Rovers ws. możliwości ściągnięcia na Elland Road trenera tej drużyny Darrella Clarke’a. Trener Rovers nie ma zbyt bogatego CV , a jego doświadczenie na ławce trenerskiej ogranicza się do prowadzenia Sailsbury City w Southern League Premier Division i Conference South oraz właśnie Bristol Rovers w Conference Premier i League Two. Zaznaczyć jednak należy, że podczas krótkiej pracy w roli menedżera Clarke zanotował aż 4 awans do wyższych klas rozgrywkowych (dwa z Salisbury City i dwa z Bristol Rovers). Wszystkie te awanse wywalczone zostały w bardzo nerwowych okolicznościach, gdyż 3-krotnie drużyny Clarke wygrywały decydujące spotkania barażowe (po dogrywkach, karnych, lub bramkach w ostatnich minutach meczów), a w minionym sezonie Bristol Rovers wywalczyło bezpośredni awans do League One dzięki bramce strzelonej w ostatnim meczu sezonu przeciwko Dagenham & Redbridge w doliczonym czasie gry. Darrell Clarke ma 38 lat, a w trakcie kariery piłkarskiej występował w klubach niższych lig angielskich, jak Mansfield Town, Hartlepool United, Stockport County, Port Vale, Rochdale i Salisbury City, gdzie przez pewien czas pracował jako grający trener.
Co wyniknie z tej zachcianki Massimo Cellino przekonamy się niebawem. Natomiast warto zaznaczyć, że właścicielem Bristol Rovers jest miliarder z Jordanii Al-Qadi, który uznaje, że Clarke jest idealnym trenerem dla Rovers, a poza planami stałego wzrostu i poprawy sytuacji klubu zamierza również wybudować nowy stadion. Może to świadczyć o tym, że przenosiny Clarke'a na Elland Road wcale nie muszą okazać się tak łatwą sprawą.












Komentarze