W wywiadzie dla Yorkshire Evening Post Garry Monk stwierdził, że bardzo chciałby na Elland Road zatrzymać najlepszych młodych zawodników. Takie zapewnienie otrzymał także od Massimo Cellino, który w najbliższym czasie planuje złożyć ofertę nowych kontraktów dla Lewisa Cooka, Alexa Mowatt i Charliego Taylora, żeby uniknąć sytuacji sprzed roku, kiedy klub musiał ratować się sprzedażą Sama Byrama w zimowym okienku transferowym.
37-latek zdradził, że możliwość pracy m. in. z Cookiem czy Taylorem była dla niego jednym z głównych argumentów do przyjęcia posady w Leeds. Anglik jest świadomy, że wprowadzanie do drużyny wychowanków w Leeds jest bardzo ważnym elementem struktury klubu.
Szkolenie młodzieży tutaj w ostatnich latach uległo znacznej poprawie i oczywiście jestem świadomy tego, że wprowadzanie młodych chłopaków do drużyny tutaj jest dobrą tradycją. Ważne jest wprowadzanie nowych zawodników, ale ważne jest także zatrzymanie naszych najlepszych piłkarzy. Przychodząc tutaj byłem świadomy, że będę miał możliwość pracowania z grupą kilku świetnych piłkarzy będących w stanie zrobić dobry wynik.
Będę chciał wzmocnić skład tam, gdzie będzie to wymagało, ale będę też chciał zatrzymać naszych najlepszych zawodników i podnieść ich umiejętności. Jestem zachwycony tym, że w Leeds jest wielu świetnych młodych chłopaków, którzy mają wspaniałą przyszłość przed sobą. Możliwość pracy z tymi chłopakami była jednym z głównych powodów, dla których tutaj przyszedłem.
Nowi zawodnicy, którzy przyjdą, będą tylko wzmocnieniem składu.
Kilka miesięcy, które Garry Monk spędził na bezrobociu dla 37-latka było możliwością podniesienia swoich kwalifikacji i podpatrywania, jak funkcjonują topowe drużyny. Anglik obserwował między innymi, jak funkcjonuje zwycięzca Ligi Europy FC Sevilla.
Starałem się wykorzystać mój czas jak najbardziej pozytywnie - mówi Monk. Takiej okazji nie masz, kiedy jesteś na posadzie trenera. Obserwowałem wielu menadżerów, ich metody treningowe, sposoby zarządzania ludźmi. Analizowałem wiele meczów, w tym takżę mojej drużyny, kiedy ją prowadziłem. Zastanawiałem się, gdzie popełniałem błędy, co mogłem poprawić lub zmienić.
Garry Monk odniósł się także do stylu, jaki będzie chciał zaimplementować swojej drużynie. Jako wychowanek trenerskich ideologii Roberto Martineza i Brendana Rogersa Monk będzie oczekiwał pozytywnego, ofensywnego futbolu, ładnego dla oka, który sprawi kibicom radość. Trener Pawi jednak zdaje sobie sprawę, że Leeds nie będzie w stanie kontrolować każdego spotkania i dlatego wie, ze jego zespół będzie musiał być bardzo elastyczny i przygotowane na różny przebieg spotkania.











