Już w 4 kolejce Championship piłkarzom Leeds United przyjdzie rozegrać pierwszy derbowy mecz w lidze. Przeciwnikiem Pawi będą Sowy z Sheffield Wednesday, mecz zostanie rozegrany na stadionie Hillsborough, a pierwszy gwizdek sędziego zabrzmi o 13:30 czasu polskiego.

Obydwa kluby z Yorkshire inaczej wyobrażały sobie swoją zdobycz punktową przed bezpośrednim starciem. Gospodarze z dorobkiem 4 punktów zajmują 15 miejsce w tabeli. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w przypadku Leeds, które zgromadziło dotychczas ledwie 1 punkty i w tabeli Championship zajmuje 21 miejsce. Dla obu zespołów jutrzejsze spotkanie będzie więc niezmiernie ważne.

Sytuacja kadrowa:

Sheffield Wed.:

Do składu gospodarzy może wrócić Tom Lees, który ostatnio nie grał ze względu na kontuzję stopy. Możliwe, że debiut w jutrzejszym spotkaniu zaliczy pozyskany z Burnley David Jones. Wykluczony jest występ Jose Semedo, który nie wrócił jeszcze do pełni sil po kontuzji.

Leeds United:

Jedynym zawodnikiem, którego Garry Monk nie może brać pod uwagę przy ustalaniu składu jest Gaetano Berardi, który wciąż zmaga się z kontuzją, poza nim trener Leeds dysponuje pełną kadrą. W jutrzejszym meczu możemy zobaczyć dwa debiuty w barwach United, oba dotyczą nowo pozyskanych Liama Bridcutta i Pontusa Janssona.

Kilka statystyk i ciekawostek:

Trzy ostatnie mecze na Hillsborough znajdowały swojego zwycięzcę, dwukrotnie wygrywało Sheffield, raz Leeds.

Leeds nie utrzymało czystego konta na Hillsborough od 2006 roku.

Gary Hooper zdobył 5 bramek w 5 ostatnich meczach przeciwko Leeds United.

Chris Wood na przestrzeni ostatnich 6 spotkań z Wednesday brał udział w 4 bramkach strzelonych temu klubowi (2 gole, 2 asysty).

Sheffield przegrało tylko raz na własnym stadionie na 22 ostatnie mecze.

Jeśli Leeds nie wygra z Wednesday zaliczy drugi sezon z rzędu, w którym nie odniosło zwycięstwa w 4 pierwszych meczach sezonu.

Nasze 4x4:

Makumb:

Nie od dziś wiadomo, że derby rządzą się swoimi prawami. Dość wspomnieć, że w 3 ostatnich meczach na Hillsborough Leeds wygrało raz (i to odrabiając jednobramkową stratę z pierwszej połowy) i 2 razy przegrało, sromotnie 0:6 i w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach 0:2 (w minionym sezonie, kontrowersje dotyczyły nieuznanej bramki Coopera po ewidentnym błędzie sędziego, który puścił grę pomimo przeprowadzania zmiany przez gospodarzy). Ciężko z tych statystyk wysnuć jakieś logiczne wnioski. Pewne jest natomiast jedno. Coraz głośniej mówi się o tym, że Garry Monk może pożegnać się z Leeds United. Póki co doniesienia takie dostarczają brukowce, ale znając temperament Massimo Cellino coś może być na rzeczy. Bardzo celnie sytuacje Monka skomentował trener Sheffield Wednesday, który przypomniał, że rok temu to jego drużyna była w podobnej sytuacji kiedy zdobyła raptem 6 punktów w pierwszych 7 meczach, a spowodowane to było zmianą trenera i rewolucją kadrową w zespole. Nie wiem czy trzeba przypomnieć, ze w zeszłym sezonie Wednesday było o krok od awansu przegrywając w finale baraży z Hull City. Może więc w tym roku podobny scenariusz byłby udziałem Leeds? Pytanie tylko czy Monk dostanie czas.

Wracając do samego meczu, to wydaje mi się, że zarówno Bridcutt, jak i Jansson dostana szansę debiutu i to od pierwszych minut (o ile obydwaj są dobrze przygotowani motorycznie). Jeśli chodzi o Janssona to chciałbym aby zastąpił on Bartleya, gdyż nie jestem fanem talentu tego obrońcy, Bridcutt z kolei mógłby zagrać w miejsce Phillipsa (tylko czy na pewno to dobry pomysł, skoro młody pomocnik Leeds zagrał świetny mecz z Fulham), lub przy zmianie ustawienia w zamian, za któregoś z napastników lub skrzydłowych. Innych zmian raczej nie przewiduje.

Jeśli chodzi o wynik to jestem umiarkowanym optymistą i obstawiam po 1.

Krzynek:

 Szczerze powiedziwaszy zmroziły mnie wczorajsze rewelacje Davida Andersona jakoby Massimo Cellino rozważał zwolnienie Garry'ego Monka. Co prawda, dziennikarze będacy blisko klubu rozmawiajacy z otoczeniem Włocha uważaja, że pozycja Monka nie jest zagrożona, ale chyba wszyscy się zgodzimy, że 37-latek do komfortu pracy potrzebuje kilku punktów przed przerwa na mecze reprezentacji. Porażka na Hillsborough może sprawić mu masę problemów. Wydaje mi się jednak, że Pawie tej porażki unikna. Fakt, Sheffield nie należy do najbardziej gościnnych drużyn. Fakt, to oni w zeszłym sezonie byli ktok od awansu. Jednak stara piłkarska prawda mówi, że derby rzadza się swoimi prawami. Nam te mecze derbowe ostatnio niekoniecznie wychodza, ale najwyższy czas to zmienić. Forma Leeds idzie w górę z każdym kolejnym meczem. Te wtorkowe spotkanie przeciwko Fulham było naprawdę niezłym występem Pawi. Rywale bardzo wysoko zawiesili poprzeczkę, ale my dzięki błyskowi geniuszu Chrisa Wooda tę poprzeczkę pokonaliśmy. Obrona Pawi z każdym kolejnym meczem jest coraz mniej dziurawa. Przyjście Liama Bridcutta na pewno odciaży linię defensywna. Szkot już w zeszłym sezonie pokazywał, jak ważnym ogniwem jest dla tego zespołu. Bridcutt zawsze jest pod gra, jest świetny w odbiorze, nigdy nie odpuszcza. Takiego fightera potrzebował nasz młody zespół. Wskoczenie Szkota do składu spowoduje pewnie zmianę ustawienia na preferowane przez Monka 4-2-3-1. Bridcutt razem z Philipsem beda ubezpieczać wysuniętego Pablo Hernandeza, który majac wolna rękę potrafi zdziałać cuda. Ja na szpicę wystawilbym szybkiego Antonssona, ale wydaje mi się, że nasz trener nie zrezygnuje z Wooda, a Szwed, jeśli wyjdzie w pierwszym składzie, to na skrzydle. Nie spodziewam się natomiast debiutu w pierwszym składzie drugiego Szweda. Jansson może i jest naszym najlepszym obrońcom, ale watpię, żeby po dwóch treningach z drużyna Monk wystawił go na tak specyficzny mecz, jak spotkanie z Sheffield, zwłaszcza, że przeciwko Fulham ciężko cokolwiek zarzucić zarówno Bartleyowi jak i Cooperowi.

Ceterum censeo Cellino expullendum esse.

Sherm:

Byle nie 0:6 - taka przychodzi mi myśl, kiedy słyszę o Sheffield Wednesday i będzie mi towarzyszyła jeszcze przez wiele lat. Nadal gramy dramatycznie w obronie i jedyna nadzieja w Janssonie, że będzie potrafił jakoś poukładać ten burdel. Chociaż nie wiem czy jest to tego typu piłkarz. Jeśli uda nam się zapobiec stałym fragmentom gry dla przeciwnika, to unikniemy także chaosu. Zwiększymy swoje szanse na remis. Tak jak ostatnio wiedziałem, że meczu nie przegramy, dziś nie mam złudzeń. Może zależy to od dnia,albo faz księżyca? W zeszłym sezonie piłkarze grali na przekór mnie. Mam nadzieję, że dzisiejsze przewidywanie i brak wiary będę musiał odszczekać. Niestety, przegramy. 

 

 

Komentarze  

#3 krzynek 2016-08-20 14:41
z defensywnego punktu wdzenia naszego 4 mecze tego sezonu; 3 stracone, 2 stracone, 1 stracony i czyste konto. Kolejny mecz to -1 :P
#2 dramez 2016-08-20 14:35
Wow. Spodziewałem się co najwyżej wymęczonego remisu. Wow
#1 krzynek 2016-08-20 13:43
wygrywamy 2-0. Monk in!

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED