20 lat temu takie starcie byłoby hitem Premier League. Czas nie miał jednak litosci dla Leeds United oraz Blackburn Rovers i dziś wieczorem na Elland Road zmierzą się ostatnia i 3 od końca drużyna Championship. Wg raportów z Włoch mecz ten ma być ostatnią szansą dla Garry'ego Monka na przedłużenie swojego angażu w Leeds.

Historia spotkań

Dzisiejszy mecz będzie 49 rozegranym między obydwiema drużynami na Elland Road. Do tej pory lepszy bilans mają gospodarze, którzy wygrali 25-krotnie. Ostatnio jednak Pawie są bardzo gościnni dla Blackburn. Poprzednie 3 starcia wygrali Rovers, a Leeds ostatni raz na Elland Road z Blackburn wygrało jeszcze w Premier League.

Leeds Utd

Pawie obecnie notują najgorszy start sezonu od 36 lat, kiedy w pierwszych 6 meczach zgarnęli 3 punkty. Wiele wskazuje na to, że brak zwycięstwa w tym meczu może oznaczać, że do Cardiff drużynę zabierze inny szkoleniowiec. Jeśli chodzi o dostępność zawodników, to tutaj nie zaszły większe zmiany. W dalszym ciągu do gry są dostępni wszyscy zawodnicy z wyjątkiem Gaetano Berardiego, który dopiero zaczyna regularne treningi z drużyną.

Blackburn

Niewesoło jest także na Ewood Park. Blackburn w 6 meczach uzbierało ledwie 2 punkty i zamyka tabelę EFL Championship. Na domiar złego kontuzję kostki w ostatnim meczu przeciwko QPR zanotował Charlie Mulgrew i nie będzie mógł zagrać przeciwko Pawiom.

4x4

Krzynek

W Leeds wrze, to nie ulega wątpliwości. Takiego kryzysu nie doświadczyliśmy od bradzo dawna. Nie wiedzieć czemu, bo mamy niezłego trenera, mamy najlepszy od czasów powrotu do Championship skład. Mimo tego zbieramy oklep od pierwszego lepszego zespołu. Mnie nie bolą na tyle same straty punktów, a styl, w jakim tego dokonujemy. Pawie grają miękko, bez jaj, bez wiary. Martwi mnie też to, że drużyna Monka nie gra nawet w stylu, jaki on zapowiadał. Miała być gra piłką, miała być zabawa. Tymczasem my kopiemy długie lagi, jak za Warnocka. Leeds niemal w każdym meczu ma zdecydowanie gorsze posiadanie piłki. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że prowadzić dzisiaj Leeds Monkowi pozwolil tylko kalendarz, bo wątpię, żeby Cellino zostawił go w klubie, gdybyśmy następnego meczu po Huddersfield nie grali już we wtorek. Już dawno nikt nie potrzebował zwycięstwa tak bardzo jak Monk dzisiaj. Blackbur jest cieniem ekipy, która rok temu rozbiła nas w 3 minuty. Dzisiaj nie ma wymówek, dzisiaj nie ma zmiłuj. Rywali trzeba zmieść z boiska. Znowu mamy problemy z grą na Elland Road. Nie zachowaliśmy tu czystego konta od 10 meczów. Przełammy także i tę serię! Nie wyobrażam sobie, żeby  Leeds znowu dzisiaj wyszło w ustawieniu 4-4-2. Całe lato trenowaliśmy 4-2-3-1. Piłkarzy mamy stworzonych własnie do gry w tym ustawieniu. Trójkąt w środku pola Bridcutt, O’Kane i Pablo Hernandez na 10 jets w stanie zdominować każdego rywala. Na skrzydłach niech pobiegają świezi Roofe i Dallas. Na szpicy postawiłbym na Antonssona, który jest dużo bardziej ruchliwy niż Wood. Samo zwycięstwo mi jednak nie wystarczy. Chcę, żeby w tym meczu Pawie zagrały tak, jak latem zapowiadał Monk.

Ceterum censeo Cellino expullendum esse

 Makumb:

To chyba najważniejszy mecz Leeds od dłuższego czasu. Porażka lub remis na Elland Road z borykającym się z problemami finansowymi Blackburn Rovers nie może się przydarzyć. Jeśli Garry Monk jest dobrym trenerem, to ten mecz po prostu Leeds musi wygrać, i t o nie byle jak 1:0, lub 2:1, ale po dominacji i twardej grze. Jeśli Leeds nie wygra dzisiaj z Blackburn staną się 2 rzeczy: po pierwsze Monk zapłaci stanowiskiem, a nasze ukochane United z miejsca stanie się głównym kandydatem do spadku. Napiszę więc mocno i dobitnie (chociaż piłkarze i tak tego nie przeczytają). Brak zwycięstwa nad Rovers oznaczać będzie, że nasi piłkarze, trenerzy i władze, ale niestety i my kibice są frajerami. tak więc drodzy piłkarze, nie róbcie z nas frajerów, bo myśmy na to nie zasłużyli!
Dzisiaj tylko 3 punkty!!!
A skład. Tradycyjnie domagam się miejsca w bramce dla Silvestriego (ile błędów musi popełnić Green żeby Monk go wreszcie zmienił), w obronie bez zmian, w pomocy może zagrałby O'Kane, ale jeśli nie, to też środka bym za bardzo nie zmieniał. Zmieniłbym natomiast całą przednią formację. Na szpicy dąłbym Antonssona, na bokach Hernandeza i Dallasa, a na ofensywnego pomocnika Mowatta.
Co do moich przewidywań, to myślę, że Leeds dzisiaj wygra, ale niestety po niezbyt przekonującej grze i dalej będziemy trwać w dotychczasowym marazmie. Stawiam 2:1.
Forza Leeds!

 

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED