W całej Championship ze świeczką szukać drugiego stadionu, z którego Pawie przywożą tak regularnie punkty jak ze stadionu Bristol City, czyli Ashton Gate. Dość powiedzieć, że Pawie są na tym stadionie niepokonane w XXI wieku, a ostatnie zwycięstwo Bristol City z Leeds miało miejsce w 1997 roku! Co ciekawe zeszły sezon był dla The Robins przełomowy, gdyż w meczu z Leeds pierwszy punkt remisując po bramkach w ostatnich minutach 2:2. Początek dzisiejszego meczu o 20:45 czasu polskiego.
Forma:
Obydwa zespoły notują obecnie serie zwycięstw. Gospodarze wygrali 2 ostatnie mecze, ale ich ofiara padła dwukrotnie ta sama drużyna – Fulham, które dwukrotnie ograli na Craven Cottage, najpierw 2:1 w EFL Cup, a w ostatnią sobotę aż 4:0 z w lidze. Bardziej okazała jest seria Leeds United, które jak powszechnie wiadomo notuje właśnie passę 4 kolejnych zwycięstw. Jeśli przyjrzeć się domowej formie gospodarzy, to Bristol City nie zwykło w tym sezonie przegrywać u siebie (tylko 1 porażka, 0:1 z Newcastle) notując jeszcze 2 zwycięstwa i 1 remis. Z kolei Leeds na obcych stadionach przegrało również tylko raz (z Nottingham Forest 1:3) po za tym wygrywając dwukrotnie.
Sytuacja kadrowa:
Bristol City:
Największą niewiadomą w drużynie gospodarzy był występ wypożyczonego z Chelsea Tammyego Abrahama. Najlepszy strzelec Championship (dotychczas 7 bramek) powinien się jednak wyleczyć na dzisiejsze spotkanie i trener gospodarzy może brać go pod uwagę przy ustalaniu składu. Innymi rekonwalescentami, którzy mogą zagrać w dzisiejszym meczu są Gary O’Neill oraz Korey Smith.
Leeds United:
Największą niewiadomą jest występ kapitana Leeds Liama Bridcutta. Szkot wyleczył już swoją kontuzję, jednak przed sobotnim meczem z Ipswich sztab szkoleniowy Pawi podjął decyzję, że było jeszcze zbyt wcześnie aby mógł zagrać w meczu ligowym. Tym razem jednak Garry Monk może skorzystać ze swojego kapitana i jest prawdopodobne, że Bridcutt znajdzie się chociaż na ławce rezerwowych. Nieobecny od 1 meczu sezonu Gaetano Berardi wyleczył już swoją kontuzję i zagrał nawet zagrał 45 minut w meczu drużyny młodzieżowej, ale jest jeszcze zbyt wcześnie aby zagrał dzisiaj na Ashton Gate. Poza Szwajcarem Garry Monk może skorzystać ze wszystkich swoich zawodników.
Nasze 4x4:
Makumb:
Kiedy Bristol City spadło z ligi kilka lat temu strasznie tego żałowałem. Gdyż na żaden inny wyjazd Pawie nie jeździły po równie pewne punkty jak na Ashton Gate. Od 2010 roku Leeds wygrało na wyjeździe 3 kolejne mecze z Bristol, każdorazowo aplikując przeciwnikowi minimum 2 bramki. Jakże byłoby pięknie gdyby udało się powtórzyć tamte wyniki. Inna sprawa, że obecnie Bristol City jest mocną drużyną. Zmiany, które w jej składzie zaszły latem sprawdziły się, a wypożyczony z Chelsea Abraham wyrasta na głównego kandydata do korony króla strzelców w Championship. Jeśli jednak chodzi o wynik dzisiejszego meczu to bardzo wierzę w podtrzymanie serii Leeds, jeśli nie serii zwycięstw, to przynajmniej serii bez porażki. Nasi piłkarze zrobili ostatnio ogromny postęp i nie chodzi mi nawet o wyniki, ale o sposób gry, który nie pozwala przeciwnikom rozwinąć się w ataku. Dobrym przykładem jest tutaj mecz z Ipswich, w którym Traktorzyści nie stworzyli sobie ani jednej dobrej sytuacji bramkowej, a Leeds całkowicie dominowało na boisku. A wspomnieć trzeba, że było to to samo Ipswich, które regularnie nas ogrywało w lidze w poprzednich latach. Bazując na takiej grze liczę dzisiaj na dobry występ i kolejne gole Chrisa Wooda. Skład pozostawiłbym bez zmian, (no chyba, że Bridcutt wskoczyłby w miejsce Phillipsa), gdyż etap testów mamy już za sobą i teraz trzeba zwyczajnie spajać drużynę i ogrywać pewniaków.
Obstawię 2:1 dla Leeds, chociaż z remisu też będę raczej zadowolony.
Forza Leeds!!!
Krzynek:
Dzisiaj wieczorem na Ashton Gate stana na przeciwko siebie dwie drużyny bedace w niezłej formie. My cieszymy się seria zwycięstw Leeds United, ale warto pamiętać, że podopieczni Lee Johnsona w zeszłym tygodniu dwukrotnie pokonali Fulham Londyn, w tym w zeszła sobotę 4-0 na Craven Cottage. Mecz ten będzie także pojedynkiem dwóch supersnajperów. O wczynych Chrisa Wooda wszyscy dobrze wiemy, ale tabeli strzelców lideruje 18-letni Tammy Abraham. Kluczem do osiagnięcia dobrego wyniku w tym spotkaniu będzie zatrzymanie najlepszego strzelca rywali. Dlatego uważam, że wrzesień skończymy zwycięstwem. Bristol, mimo sporej siły z przodu, nie dysponuje mocna defensywa. Wypożyczonym z Chelsea Abrahamem zaopiekuje się natomiast Pontus Jansson. Szwed zapewne wybije pikę z głowy 18-latkowi i kolejny zawodnik będzie Zjanssonowany.
Ceterum censeo Cellino expullendum esse.











