W zeszłym tygodniu prowokacja Daily Telegraph sprawiła, że ze stanowiskiem slekcjonera reprezentacji Anglii pożegnał się Sam Allardye. Jak się okazało dziennikarze tego dziennika działali na zdecydowanie szerszą skalę. Wczoraj wieczorem zostały opublikowane 3 nagrania, które miały obciążać ludzi związanych z klubami Championship: Jimmy’ego Floyda Hasselbaina, Tommy’ego Wrighta oraz Massimo Cellino. Na nagraniach w biurze na Elland Road widać, jak właścicel Leeds United dyskutuje z potencjalnym inwestorem o jego udziałach w klubie.
Cellino zachęca do kupienia przez fikcyjnego inwestora 20% akcji w klubie. W zamian inwestor miałby swoje udziały w przychodach związanych z transferami Leeds – „20% akcji w klubie i 20% zysku z zawodników”. Ponad to Cellino nie oszczędzał władz angielskiej piłki określając ich mianem diabłów. Włoski biznesmen oferował także dziennkarzom The Telegrapha przepis, jak działać w Anglii nie narażając się na problemy ze storny Football League. Żadne konkrety jednak nie padły.
Do publikacji dziennika odniósł się już klub Leeds United za pośrednictwem oficjalnej strony klubu. W oświadczeniu możemy przeczytać, że wszystko, co w czasie nagrania powiedział Massimo Cellino było zgodne z prawem i klub nie ma zamiaru komentować bajek gazety Telegraph.
Trudno zarzucić Wochowi, że w czasie tej prowokacji łamał prawo. Jednakże nie ma co ukrywać, ze cała sytuacja na pewno dyskredytuje Cellino w oczach kibiców. Prezydent klubu pokazał się na tych filmach, jako człowiek, któremu przede wszystkim zalezy na interesach, a nie dobru drużyny.











