Mecz z Bristol City były ostatnim, jakie Leeds United rozegrało we wrześniu. Miesiąc ten rozpoczął się i zakończył dwiema porażkami o 0-1. W międzyczasie jednak podopiecznym Garry’ego Monka udało się wygrać 4 spotkania, także z pewnością sporo zawodników można wyróżnić za ten okres.

Zacząć należy od tego, który właśnie we wrześniu rozpoczął swoje ligowe występy dla Leeds.  Pontus Jansson do drużyny wszedł razem z drzwiami. Obecnośc Szweda sprawiła, że Pawie przestały mieć problemy ze stałymi fragmantami gry. Rywale już nie wchodzili w naszę obornę jak w masło. Dobry technicznie, agresywny, szybki, wysoki, bezpardonowy. Jansson nie odpuszcza nikomu i miejsca stał się ulubieńcem trybun. W dodatku u jego boku grę poprawli także innni obrońcy. Kyle Bartley z meczu na mecz prezentował się coraz lepiej. Zastępujący w roli kapitana Liama Bridcutta stoper imponowal spokojem, wyczuciem i doskonałym timingim. Prawdopoodbnie ocalil także posadę Garry’ego Monka strzelając zwycieskiego gola w ligowym meczu z Burnley.

Nowe tchnienie do zespołu dał także Eunan O’Kane. Irlandczyk jest jednym z najciężej pracujacych i altruistycznych zawodników Leeds. Zawsze pod grą, zawsze pomocny. Bardzo dokładny w swoich podaniach. Mniej dokładny w podaniach jest natomiast Hadi Sacko. Jednak Francuz ma inne atuty. Szybkość, nieprzewidywalność i drybling 22-latka jest obiektem koszmarów większości bocznych obrońców Championship. Jeżeli do tego wypożyczony ze Sportingu Lizbona skrzydłowy doda jeszcze opanowanie pod bramką rywali, to wkrótce już nikt w Leeds nie będzie pamiętał o Robercie Snodgrassie i Maxu Gradelu.

Na deser zostali nam jeszcze ludzie odpowiedzialni za atak. Przerwa na mecze reprezentacje podziałała bardzo dobrze na Pablo Hernandeza. Hiszpan szybko nadrobił zaległości treningowe i zaczyna błyszczeć na boiskach Championship. Były reprezentant La Furia Roja nie ma problemów z kontrolą piłki. Szybka noga, prostopadłe podania – to są wizytówki Hernandeza. Przeciwko Cardiff dołożył do tego cudowną bramkę. Dużo więcej bramek dołożył za to Chris Wood. Krytykowany na początku sezonu napastnik we wrześniu zaczął strzelac jak na zawołanie. Wood udowadnia, że obecnie jest jednym z najgroźniejszych napastników w Championship. Oprócz strzelania goli, rozbija rywali, ładnie przetrzymuje piłkę i uruchamia partnerów z przednich formacji.

 

Na Wasze głosy tradycjnie czekamy na naszym FORUM. Głosować proszę do końca środy 2 października.

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED