Mecze derbowe zawsze niosą ze sobą dodatkowy smaczek. Historia obydwu zespołów sprawia, że kibice Leeds United i Sheffield wednesday nigdy za sobą nie przepadali. Spotkania pomiędzy tymi zespołami były zawsze wielkim wydarzeniem nie tylko w Yorkshire. Jutrzejszy mecz na Elland Road będzie miał jeszcze dodatkowy wymiar, ponieważ obydwie zespoły w tabeli dzieli jedynie bilans bramkowy i obie ekipy jak powietrza potrzebują 3 punktów, żeby umocnić swoją pozycję na miejscach barażowych. Poczatek hitu  34 kolejki Championship o godzinie 13 czasu polskiego na Elland Road.

LEEDS UNITED

 Pawie ostatnio grają w kratkę. W poprzednich 3 meczach Leeds zaliczyło każdy możliwy rezultat. Nierówna forma The Whites oznacza, że niebezpiecznie blisko zbliżyły się drużyny z poza TOP 6. Z drużyną trenuje już Charlie Taylor, ale mało prawdopodobne jest, żeby wychowanek Pawi na boisko wrócił już na mecz z Sheffield. Kontuzję stawu skokowego leczy zaś Lewie Coyle i także ten wychowany na Thorp Arch gracz przeciwko Sowom nie zagra. Poza tymi dwoma bocznymi obrońcami Garry Monk będzie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników.

SHEFFIELD WEDNESDAY

  We wtorek Sheffield grało zaległe spotkanie z Brentford, jednak podopieczni Carlosa Carvahalha nie wykorzystali okazji wyprzedzenia Leeds i swój mecz przegrali przez co okupują 6 miejsce w tabeli. W zespole gości zagrać przeciwko Leeds nie będzie mógł prawdopodobnie Morgan Fox, który narzeka na uraz kostki. Dłuższy czas poza składem są za to Tom Lees i Garry Hooper.

GŁOS REDAKCJI

Krzynek:

Mecz derbowy, spotkanie z odwiecznym rywalem, starcie o 6 punktów. Pisząc tę zapowiedź z pełną świadomością mecz Pawi z Sowami nazywam starciem dekady. Oczywiscie jestem świadomy tego, że w najbliższych miesiącach na takie miano zasłuży jeszcze kilka innych spotkań, ale nie mam też wątpliwości, że mecz z podopiecznymi Carlosa Carvalhala jest do tej porynajważniejszym pojedynkiem ostatnich lat. Zwycięzca tego starcia oprócz 3 punktów może dostać niesamowitego kopa, który da mu siłe na pościg za rywalami z wyższych miejsc w tabeli. Przegrany z kolei poczuje na plecach już bardzo dotkliwie będących w gazie Norwich i Fulham Londyn. Woli walki z pewnością podopiecznym Monka nie zbraknie, ja liczę jednak, żeby do tej drużyna wróciła pewność siebie i organizacja gry, jaką zachwycali w spotkaniu z Derby. Ostatnio przegrywamy walkę w środku pola, dlatego w osiągnięciu dobrego wyniku potrzebujemy dobrej gry Bridcutta i O'Kanea. Co do składu, to ciekawi mnie na kogo postawi Monk na skrzydłach. Jesienią prawym korytarzem w meczu z Sowami mknał jak pociąg Hadi Sacko, ale od kilk u tygodni Francuz spuścił z tonu. Dalej się upieram, że dłuższą sznasę powinien dostać Barrow. Na drugie skrzydło wystawiłbym wlaczenego Dallasa, a po przerwie na podmęczonych rywali mogliby wejść Pedraza z Roofem.

Ceterum censeo Cellino expullendum esse.

You have no rights to post comments

SKLEP LEEDS UNITED